Hanower
Poprowadzi cię cienka czerwona linia…

Autor: Adam Gąsior
Z myślą o leniwych turystach, którzy nie lubią chodzić po miastach z mapą, lub o tych, którzy na mapach się zupełnie nie orientują, w stolicy Dolnej Saksonii ? Hanowerze utworzono szlak wymalowany na ulicach i chodnikach.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Adam Gąsior
Hanower. Poprowadzi cię cienka czerwona linia…
W Hanowerze jest co zwiedzać. Chociaż miasto zostało zniszczone bombardowaniami w czasie II wojny światowej, przetrwało co najmniej kilka historycznych budynków.
  • Hanower. Poprowadzi cię cienka czerwona linia…
  • Hanower. Poprowadzi cię cienka czerwona linia…
  • Hanower. Poprowadzi cię cienka czerwona linia…
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Z myślą o leniwych turystach, którzy nie lubią chodzić po zwiedzanych miastach z mapą, lub o tych, którzy na mapach się zupełnie nie orientują, w stolicy Dolnej Saksonii ? Hanowerze (Hannover) utworzono szlak wymalowany na ulicach i chodnikach. Czerwona linia prowadzi dookoła starej części miasta. Długość trasy nazwanej Czerwona Nić wynosi ponad cztery kilometry.

Możemy zacząć wędrówkę przez Hanower wzdłuż linii w dowolnym miejscu. Zwiedzanie ułatwi książeczka, w której znajdziemy nie tylko opisy 36. najważniejszych atrakcji turystycznych w mieście, ale i ich zdjęcia. Idealnie byłoby zwiedzić je wszystkie, ale jeśli czas nam na to nie pozwala, przewodnik po Czerwonej Nici pomoże w wyborze tych miejsc, które nas najbardziej interesują.

Bo w Hanowerze jest co zwiedzać

Chociaż miasto zostało zniszczone bombardowaniami w czasie II wojny światowej,  przetrwało co najmniej kilka historycznych budynków. A o grozie wojny przypomina zachowana ruina kościoła Aegidienkirche. Zostały z niego ściany i dzwonnica ? brakuje stropu. Od 1985 roku na dole dzwonnicy wisi Dzwon Pokoju, replika dzwonu z Hiroszimy (prezent od władz japońskiego miasta). Co roku, 6 sierpnia w rocznicę nalotu na Hiroszimę odbywa się przy jego dźwiękach uroczystość. Dzwony świątyni dzwonią zaś codziennie cztery razy (o godz. 9.05, 12.05, 15.05, 18.05). Odzywają się  zawsze pięć minut po pełnej godzinie, tak by nie zagłuszały ich inne kościoły.

Niedaleko stąd do budynku Ratusza

Najbardziej okazale wygląda on od strony parku Maschpark. Gmach zbudowano na początku ubiegłego wieku, a by nie zapadł się w grząskim gruncie, wbito w podłoże 6026 bukowych pali. W głównym hallu stoją cztery makiety Hanoweru. Przedstawiają one miasto w roku 1689, 1939, 1945 i obecnie. Ten ostatni widok możemy porównać z rzeczywistością wjeżdżając na kopułę ratusza. Winda jedzie ona ukośnie, wzdłuż linii kopuły, pod katem 15 stopni. Potem jeszcze schody i jesteśmy na tarasie widokowym. Potem możemy iść przez park w kierunku starówki. Po drodze miniemy pomnik Getyndzkiej Siódemki. Jego bohaterami są profesorowie z Getyngi, którzy zbuntowali się przeciw zmianom w konstytucji wprowadzonym przez nowego władcę królestwa. Wśród zbuntowanych byli m.in. słynni bracia Grimm.

Starówka nie rozległa, ale urokliwa

Najwięcej uwagi przyciągają szachulcowe fasady kamienic. W tej części miasta zrobimy też najlepsze zakupy, napijemy się najlepszego piwa (np. w prywatnym mini browarze przy ulicy Kramerstrasse). A pokrzepieni możemy iść zobaczyć choćby zachowane kościoły, budynek starego ratusza (zwróćcie uwagę na maszkarona na jego bocznej ścianie. Bylebyśmy się trzymali czerwonej linii ta na pewno nie pozwoli nam się zgubić i zaprowadzi we wszystkie najciekawsze miejsca.

Zajrzyj na te strony:

  • autor jest redaktorem naczelnym Magazynu Turystycznego Wasze Podróże
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij