Olsztynek
Posąg lwa przed ratuszem

Mauzoleum - pomnik drugiej bitwy pod Tannenbergiem Niemcy obrócili w gruzy w 1945 roku cofając się przed Armią Czerwoną: chcieli uchronić je przed zbezczeszczeniem przez Rosjan. Lew pozostał...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Olsztynek. Posąg lwa przed ratuszem
Lew stał na swym miejscu do czasów rozbiórki. Potem zaginął. Dopiero w 1993 roku został odnaleziony w koszarach w Kętrzynie. Rok później stanął przed ratuszem w Olsztynku.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kto już obejrzy słynny skansen w Olsztynku, powinien wybrać się na tutejszy rynek: rzucić okiem na kościół-muzeum, krzyżacki zamek i zatrzymać się przed ratuszem. Po prawej jego stronie stoi kamienny posąg lwa.  Lew ten ma ciekawa historię.

By ją poznać cofnijmy się o lat 600, do bitwy pod Grunwaldem, którą Niemcy nazywają pierwszą bitwą pod Tannenbergiem (dziś Stębark). Wiadomo, Krzyżacy zostali pokonani. Ale była i II bitwa: ponad 500 lat później, w sierpniu 1914 roku, na samym początku I wojny światowej, Niemcy rozgromili Rosjan bardzo blisko tamtego pola bitwy, miedzy Olsztynkiem a Sudawą. To zwycięstwo było przedmiotem ich dumy i chwały. W dziesiątą rocznicę drugiej bitwy pod Tannenbergiem ? bo właśnie tak ją nazwali ? wystawili tu pomnik (Tannenberg Denkmal). Niemal w dwudziestolecie bitwy, w 1934 roku pochowano tu Paula von Hindenburga zwycięzcy spod Tannenbergu i późniejszego prezydenta Rzeszy.

Mauzoleum, którego  już nie ma

Pomnik miał przypominać kamienny krąg ze Stonehenge, starogermańskie ? tak uważano ? miejsce kultu. Użyto jednak innego materiału: tu krąg tworzyło osiem dwudziestometrowych wież z czerwonej cegły połączonych takimiż murami. To kolejne odwołanie ? do architektury krzyżackich zamków. W centrum ulokowano kryptę, w której pochowano dwudziestu nieznanych żołnierzy. Gdy zmarł marszałek von Hindenburg, przeniesiono ich prochy na bok, a w centrum spoczęło ciało zwycięskiego wodza. Miejsce zaczęto nazywać Mauzoleum Hindenburga. Monument otaczał siedmiohektarowy park. W tym parku, około 300 m od mauzoleum stał pomnik  poległych żołnierzy 147. Pułku Piechoty im. Paula von Hindenburga. Przedstawiać miał ogromnego lwa stojącego na ośmiometrowym postumencie.

I to jest lew sprzed ratusza

Mauzoleum Niemcy obrócili w gruzy w 1945 roku cofając się przed Armią Czerwoną: chcieli uchronić je przed zbezczeszczeniem przez Rosjan. Ciała marszałka i jego żony wywieźli w głąb Niemiec. Ruiny stały do wczesnych lat 50. Wtedy je rozebrano: cegły posłużyły odbudowie Warszawy, marmurowe płyty legły przed gmachem KC i Pałacem Kultury. Materiału wystarczyło też na budowę pomnika wdzięczności Armii Radzieckiej w Olsztynie, może i w innych miejscach. Ślady po mauzoleum zarosły krzaki. Lew pozostał, ponoć stał na swym miejscu do czasów rozbiórki. Potem zaginął.  Dopiero w  1993 roku  został odnaleziony w koszarach w Kętrzynie. Rok później stanął przed ratuszem w Olsztynku. O jego ciekawej historii zanotowano krótką wzmiankę na tablicy informacyjnej przy rynku.

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij