Leszno
Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi

Bez mała 30 km przez Kampinoski Park Narodowy w całej jej krasie: będą i zalesione wydmy, i bagna oglądane z bezpiecznych grobli, i te puszczańskie piaszczyste drogi. A tam gdzie nie ma piachu – pokłady jesiennych liści.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
Sosna Powstańców. Od lat jest tu już tylko obalony zmurszały rdzeń starego drzewa. Sosna upadła w 1984 r. od uderzenia pioruna. Miała wtedy ok. 170 lat, była wysoka na 22 m a jej obwód wynosił 3,5 m.
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi
  • Leszno. Przez wydmy, bagna i piaszczyste drogi

Na start wycieczki po Puszczy Kampinoskiej wybieram Leszno, wieś gminną i parafialną na skraju parku narodowego. 

Jest tu do zobaczenia barokowy pałac Łuszczewskich z I połowy XVIII w., obecnie ośrodek szkoleniowo-konferencyjny BGŻ BNP Paribas oraz neogotycki kościół z secesyjnymi polichromiami z lat 1894-98 wg projektu Władysława Hirszela. Oglądanie zabytków odkładam jednak na koniec dnia. Nie wiem jeszcze, że plan ten popsuje nagłe załamanie pogody. Tymczasem ruszam w las. Bez mała 30 km przez Kampinoski Park Narodowy w całej jej krasie: będą i zalesione wydmy, i bagna oglądane z bezpiecznych grobli, i te puszczańskie piaszczyste drogi. A tam gdzie nie ma piachu – spowalniające bardzo wędrówkę pokłady właśnie opadłych jesiennych liści.

Leszno 0,0 km

Parkuję pod neogotyckim kościołem i na głównym skrzyżowaniu dróg wojewódzkich (579 i 580) łapię szlak żółty. Koło kapliczki zagłębiam się w las. Na początku jest bardzo czysty, świetlisty, potem taki… ogólnopuszczański.

Debły 4,8 km

Na pierwszy przystanek staję w miejscu, gdzie przy szlabanie zakazującym wjazdu do puszczy jest krzyż i głaz z kompletnie nieczytelnymi napisami. Tym razem wkładam w ich odcyfrowanie sporo energii. Puszczański  pomnik upamiętnia dwu Edwardów Kucharskich – ojca i syna – mieszkańców wsi Wiersze, zamordowanych przez Gestapo w listopadzie 1944 r.  Nieco dalej opuszczony budynek dawnej leśniczówki Debły, a obok niej wystawa zdjęć znanego fotografa puszczy kampinoskiej, Marka Kalinowskiego. Stąd ruszam na wprost na północ skrajem puszczańskich łąk. To jedno z piękniejszych miejsc na naszej trasie, gdzie zalesione wydmy kontrastują z bagiennymi łąkami.

Roztoki 10,3 km

Ze szlaku żółtego przeskakuję na zielony. Wiedzie on u podnóża wydmy – ścieżka biegnie po granicy między piaszczystym wzgórzem a dość wyschniętym po suchym lecie bagnem. Docieram wreszcie do Roztoki. Jest tu duży parking, ładna polana z wiatami i polem biwakowym… lubię to miejsce. Chciałam tu trochę odpocząć, ale nie ma warunków. Jeszcze rano, ludzi niewielu, a pod każdą wiatą, a to musztarda, a to butelka po piwie, a to jakieś papiery – pamiątki wczorajszego wieczoru. Ruszam więc w dalsza drogę, nadal zielonym.

Górki, Sosna Powstańców 18,2 km

Najpierw droga wygodna, za Babską Górą jednak szlak zielony porzuca puszczańskie dukty i przechodzi w wąską, jednoosobową ścieżkę. Na piechotę wygodną, na rowerze – średnio. Raz po raz przegradzają ją pnie powalonych dawno już temu drzew. Może trzeba było skorzystać z Lesznowskiej Drogi? Niedługo jednak tych atrakcji – łapię ten szeroki i wygodny dukt, którym docieram do Sosny Powstańców. Od lat jest tu już tylko obalony zmurszały rdzeń starego drzewa. Sosna upadła w 1984 r. od uderzenia pioruna. Miała wtedy ok. 170 lat, była wysoka na 22 m a jej obwód wynosił 3,5 m. Na tej sośnie kozacy wieszali powstańców, których schwytali w puszczy po bitwie pod Budą Zaborowską (10 kwietnia 1863 r.). Legenda opowiada, że konary drzewa wygięły się pod ciężarem skazańców, dlatego są takie pokręcone. W 1933 r. szczątki powstańców przeniesiono na cmentarz parafialny w Kampinosie. Obok ogrodzonego pnia dwa krzyże, ołtarz polowy, świątki, głazy i płotki. Wreszcie przychodzi czas na odpoczynek, to najdalszy punkt naszej wycieczki. Zaczynamy odwrót.

Zamczysko 20,8 km

W rezerwacie o tej nazwie znajdują się pozostałości XIII-wiecznego grodziska. Bardzo dokładnie widać dwa pierścienie wałów, dwie fosy…  od południa grodu broniły bagna.  Ciekawe miejsce. W 2018 r. zbudowano na grodzisko schody i platformy widokowe z miejscami na tablice informacyjno-edukacyjne. Tylko z miejscami, bo treści zadniej nie ma. Czy nigdy nie było, czy spłukały je deszcze? Trudno powiedzieć, na pewno czegoś brak. Jest za to stojak na rowery. Stad szlak czerwony prowadzi dłuższy czas malowniczym grzbietem wysokiej wydmy. Znajduję nazwę rezerwatu: Karpaty. Czyżby to od tej „górskiej” okolicy? Przeskakujemy na szlak niebieski – przecinamy prostą malowniczą groblą przepiękne bagna.

Leszno 28,2 km

A potem już do Leszna. W pośpiechu mijam gospodarstwo szkółkarskie, gdzie hoduje się sadzonki do zalesiania puszczy. I gościniec Julinek w internacie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Lesznie. Nie ma zwiedzania kościoła ani pałacu, pogoda spłatała psikusa, uciekam przed deszczem. Ale mam jeszcze co najmniej jeden pomysł na ciekawą stąd wycieczkę… Może wtedy?

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij