Ryn
Przystań na Szlaku Wielkich Jezior

Z minionej historii zachował się, przebudowywany zamek oraz podziemny średniowieczny kanał łączący jeziora: Ryńskie i Ołów z różnej wysokości poziomami wody, której przepływ wykorzystywano w krzyżackim młynie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
Najważniejszym zabytkiem jest pokrzyżacki zamek zamieniony na czterogwiazdkowy hotel, ale z zachowaną częścią muzealną.
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior
  • Ryn. Przystań na Szlaku Wielkich Jezior

Niespełna trzytysięczne miasteczko Ryn w powiecie giżyckim leży nad jeziorami Ryńskim i Ołów na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.

Jest tu kilka zabytków, z których najważniejszym jest pokrzyżacki zamek zamieniony na czterogwiazdkowy hotel, ale z zachowaną częścią muzealną. O nim napiszę jednak wkrótce osobno. I ośrodki żeglarskie i porty jachtowe, z najważniejszym – Bocianim Gniazdem – Szkołą Żeglarstwa i Sportów Motorowodnych.

Takie były początki

Ryn powstał jako osada na podgrodziu zamku Rhien wzniesionego na siedzibę krzyżackiego komtura około roku 1377. Nie na pustym miejscu jednak, gdyż ludzie mieszkali na terenie obecnej gminy już w epoce neolitu, 4500-1700 lat p.n.e. Co potwierdziły narzędzia kamienne wydobyte z ziemi podczas prac wykopaliskowych.

Jeszcze więcej znalezisk pochodziło z epoki brązu – 700-600 r. p.n.e. Ponadto kurhany, cmentarzyska i osady obronne na wzniesieniach i nawodne. O Prusach, ówczesnych mieszkańcach tych ziem, pisał już w I w. n.e. Tacyt. Zaś Klaudiusz Ptolemeusz wymieniał wśród plemion pruskich Galindów – mieszkańców obecnych terenów gminy Ryn, wytrzebionych przez przybyłych na nie na początku XIII w. Krzyżaków. Na wyludnione obszary sprowadzano w wiekach XV i XVI polskich chłopów z Mazowsza.

Co pozostało z tamtych lat

Równocześnie z zamkiem, początkowo drewnianym, później kamienno-ceglanym, rozwijała się osada. Z potrzebnymi mu rybakami, młynarzem, hutą żelaza, a nieco później drwalami, bartnikami, myśliwymi oraz wolnymi chłopami. Toczyły się tu również boje. W 1485 r. podzamcze otrzymało prawo osiedla targowego, a w XVI w. Ryn stał się centrum administracyjno-osiedleńczym. Po likwidacji zakonu utworzono na tych terenach podległe (lenne) Królestwu Polskiemu, świeckie Prusy Książęce. Ryn spustoszyli jednak w 1657 r. Tatarzy, a na początku XVIII w. epidemia dżumy. Odrodził się, już jako miasto, któremu prawa miejskie nadał w 1723 r. król Prus Fryderyk Wilhelm I.

W późniejszych okresach odnotowano tu również kilka ważnych wydarzeń. Germanizację ludności polskiej, rozbudowę infrastruktury miejskiej, dwie wojny światowe i przyłączenie tych terenów do Polski. Z kilku wieków minionej historii zachował się, przebudowywany i rozbudowywany zamek oraz podziemny średniowieczny kanał łączący jeziora: Ryńskie i Ołów z różnej wysokości poziomami wody, której przepływ wykorzystywano w krzyżackim młynie. Zaś z XIX w. wiatrak typu holenderskiego, wieżę ciśnień – obecnie widokową, ewangelicką kaplicę oraz kamieniczki.

Jadło z piekła rodem

Skręcając przed wjazdem do Rynu w boczną drogę w pobliżu jeziora, widzimy za ogrodzeniami liczne jachty wydobyte na ląd na okres zimowy. A przy bramie wjazdowej na teren Bocianiego Gniazda reklamę zachęcającą do odwiedzenia tamtejszej restauracji „Jadło z piekła rodem” i postacią czerwonego diabełka z widłami. W ten sposób właściciel i prezes obiektu nawiązuje żartobliwie do swojego nazwiska Szatanek. Z wykształcenia lekarz medycyny i syn lekarza, a zarazem zapalony żeglarz, zdecydował w pewnym momencie życia, że ta pasja, nie zaś zawód lekarza, będzie jego głównym zajęciem.

Ośrodek, a w nim Licencjonowana Szkoła Żeglarstwa PZŻ, port jachtowy i plaża nad jeziorem, całość o powierzchni 9 ha, należy do niego od 2017 roku. Wówczas kupił go w przetargu od poprzedniego właściciela, Elektrowni Kozienice, która wybudowała ten ośrodek wczasowy i żeglarski w 1990 roku. Z żeglarstwem Michał Szatanek związany był już znacznie wcześniej, posiada odpowiednie uprawnienia, także szkoleniowe. Nowy właściciel kompletnie wyremontował marinę, założył park między nią i również odnowionym budynkiem administracyjno-restauracyjno-konferencyjnym i odnowił murowane domki noclegowe. Dla siebie zbudował zaś, po drugiej stronie ulicy – drogi dojazdowej, duży dom z miejscami noclegowymi dla 50 osób, ogrodem i innymi obiektami.

Dodano: 17 października 2019; Aktualizacja 29 października 2019;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij