Sasso della Croce
Sanktuarium Świętego Krzyża

Pod ogromną ścianą Sasso della Croce wyłania się biały budyneczek z wieżą. To sanktuarium. Wzniesiono je w 1484 roku. Wnętrze jest wyjątkowo piękne. Na ścianach wiszą wota dziękczynne. Na Golgocie stoją trzy drewniane krzyże z figurami.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
Obok kościółka stoi stary drewniany budynek, a przy nim odrestaurowane schronisko S. Croce. Co roku w sierpniu odbywa się pielgrzymka wiernych z regionu i nie tylko.
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
  • Sasso della Croce. Sanktuarium Świętego Krzyża
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W górnej części Val Badia, pod majestatyczną ścianą Sasso della Croce (niem. Heiligkreuzkofel) wznosi się jedno z najważniejszych sanktuariów Tyrolu Południowego.

Ściana górska ma 2907 m n.p.m., a sanktuarium jest na wysokości 2045 m n.p.m. Do kościółka prowadzi droga krzyżowa, a nawet dwie, bo można dojść tu dwoma szlakami. Można też wjechać dwuodcinkową kolejką krzesełkową. Najdogodniej dotrzeć właśnie kolejką, bo wtedy oszczędzamy czas i możemy zejść atrakcyjnym szlakiem do stacji przesiadkowej.

Dwa miasteczka

Już kilka kilometrów przed celem, przy drodze są informacje na temat sanktuarium i św. Józefa Freinademetza. W miejscowości Pedraces (1330 m) jest początek tej trasy. Razem z San Leonardo ( 1365 m ) tworzą jeden organizm, chociaż to dwa odrębne urocze miasteczka. Pedraces jest bardziej nowoczesne, natomiast San Leonardo bardziej wiekowe. Wyżej samochodem już nie można jechać. Wsiadamy więc na krzesełka. Z górnej stacji drugiej kolejki należy ruszyć pieszo. Przy drodze są kapliczki daszkowe ale dość zniszczone. Tylko te bliżej kościółka są odnowione. Z polany roztacza się kapitalny widok na dolinę, grupę Puez, Marmoladę, którą zawsze się rozpozna po wielkim lodowcu i wiele innych grup.

Dla pielgrzymów

Pod ogromną ścianą Sasso della Croce wyłania się biały budyneczek z wieżą. To sanktuarium. Wzniesiono je w 1484 roku. Wnętrze jest wyjątkowo piękne. Na ścianach wiszą wota dziękczynne. Na Golgocie, pagórku ponad kościółkiem stoją trzy drewniane krzyże z figurami. Co roku w sierpniu odbywa się pielgrzymka wiernych z regionu i nie tylko. Obok kościółka stoi stary drewniany budynek, a przy nim odrestaurowane schronisko S. Croce. Jest w nim restauracja, a przed budynkiem stoliki i ławeczki dla pielgrzymów. Schronisko zostało zbudowane w 1718 roku, potem kilka razy było restaurowane. Świadczą o tym daty na głównej ścianie. Od sanktuarium jest wyznaczona ścieżka turystyczna do miejsca urodzenia św. Józefa Freinademetza.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Zajrzyj na te strony:

  • film autorki
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij