Kos
Skalną ścieżką na szczyt Dikeos

Na najwyższy szczyt greckiej wyspy Kos ? Dikeos (846 m n.p.m.) należy zdobyć z marszu, najlepiej wcześnie rano. Palące egejskie słońce świeci wtedy jeszcze słabo, wspinaczka będzie więc przyjemnością, a nie torturą.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Piotrowska
Kos. Skalną ścieżką na szczyt Dikeos
Na Kos można znaleźć wszystko: góry, piękne piaszczyste plaże, lecznicze gorące źródła i masę znakomicie zachowanych zabytków z różnych epok.
  • Kos. Skalną ścieżką na szczyt Dikeos
  • Kos. Skalną ścieżką na szczyt Dikeos
  • Kos. Skalną ścieżką na szczyt Dikeos
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

8.30 rano. Kamienista wąska ścieżka pnie się ostro pod górę. Jest naprawdę stromo ? jeden nieostrożny ruch może spowodować osunięcie się w przepaść. Na szczęście silny wiatr dopycha nas do skalnej ściany.

Wchodzimy na przełęcz. Widok stąd jest niesamowity. Dookoła rozpościerają poszarpane skały, a w oddali połyskuje w słońcu granatowo-srebrzyste morze. Nie wolno się jednak zatrzymywać na zbyt długie popasy, bo zimne podmuchy mogą błyskawicznie wychłodzić organizm ? zapalenie płuc murowane. Dlatego najwyższy szczyt greckiej wyspy Kos ? Dikeos (846 m n.p.m.) należy zdobyć z marszu, najlepiej wcześnie rano. Palące egejskie słońce świeci wtedy jeszcze słabo, wspinaczka będzie więc przyjemnością, a nie torturą.

W cynamonowym aromacie

Wyruszamy z miejscowości Zia, która słynie w całej Grecji z aromatycznego syropu cynamonowego, który za parę euro można tam kupić praktycznie w każdym sklepiku. Syrop bardziej słodki niż cynamonowy służy do zaprawiania drinków oraz jako dodatek do ciast. W wiosce można też podziwiać niezapomniane zachody słońca lub rozpocząć wspinaczkę na sam szczyt.

Wędrówka w pełnym słońcu

By wejść na szlak trzeba podejść główną uliczką kawałek pod górę. Przy tabliczce wskazującej drogę do tawerny Zia jest też informacja o drodze na szczyt. Podany tam czas wędrówki (godzina plus 23 minuty) jest niedoszacowany. Na Dikeos idzie się co najmniej dwie godziny. Warto zabrać ze sobą dużo wody, krem z wysokim filtrem (droga wiedzie wzdłuż odsłoniętego zbocza) oraz naprawdę dobre buty. Szlak jest trudny i w niektórych momentach przypomina niebezpieczne tatrzańskie ścieżki. Warto jednak trochę się spocić, by dotrzeć na sam szczyt. Widok z góry, po prostu zapiera dech.

W górskiej wiosce

Wracając warto odwiedzić też górską wioskę położoną w paśmie góry Dikeos ? Pyli. Tak naprawdę to dwie różne miejscowości: dzisiejsze Pyli oraz średniowieczna opuszczona wioska pełna zrujnowanych domostw, nad którą wznoszą się ruiny potężnego bizantyjskiego zamczyska z IX-XI wieku.

Warto wiedzieć

Górskie wędrówki na jednej z wysp archipelagu Dekanezu? Czemu nie. Na Kos można znaleźć wszystko: góry, piękne piaszczyste plaże, lecznicze gorące źródła i masę znakomicie zachowanych zabytków z różnych epok. Wyspa jest niewielka, a w porównaniu ze znaną doskonale Polakom Kretą ? wręcz malutka. Ma ok. 48 kilometrów długości oraz 10 szerokości. Z lotu ptaka wygląda jak nagryziony z jednej strony rogalik. W sumie zamieszkuje ją mniej więcej 30 tysięcy ludzi, ale znacznie więcej niż Greków jest na Kos turystów. Około 80 procent przyjezdnych to Holendrzy, którzy zamienili wyspę w swą wielką kolonię.

Dodano: 19 października 2009; Aktualizacja 2 lutego 2019;
 

Komentarze: 16

    Valdi61, 28 września 2010 @ 17:46

    Na Dikeosa można wejść i w sandałach.Szlak raczej zaliczam do łatwych.Warto poświęcić przedpołudnie ,aby nasycić oczy piękną panoramą ze szczytu.Powiem tyle :pobyt na wyspie Kos bez wejścia na Dikeosa uważam za stracony.GORĄCO POLECAM

    Valdi61, 28 września 2010 @ 18:17

    Mała poprawka!
    autor: Anna Piotrowska
    troszeczkę Panią Piotrowską poniosła fantazja pisząc:
    :arrow: – Nie wolno się jednak zatrzymywać na zbyt długie popasy, bo zimne podmuchy mogą błyskawicznie wychłodzić organizm – zapalenie płuc murowane. :roll: BZDURA
    Fakt wchodzimy Rano najlepiej ok 8:00 rano .Przy podejściu idziemy w cieniu góry. :)
    :arrow: -Szlak jest trudny i w niektórych momentach przypomina niebezpieczne tatrzańskie ścieżki. :P też BZDURA.Pewnie dla Pani Ani nasze Bieszczady to prawie to samo co Tatry :D
    ————————————————————————————————————–
    Napewno nie jestem żadnym autorytetem na tym forum, ale proszę o zaufanie.
    Zachęcam do wejścia na szczyt.
    Wmiejscowości Zia polecam tawernę (może źle napiszę)Avlia.Prowadzą ją trzej bracia.
    W/g mnie jest to najlepsza tawerna na wyspie Kos.Wjeżdżając do Zia na samym końcu po prawej stronie.Budynek z tarasami.Jeżeli ktoś tam dotrze proszę pozdrowić od Doroty i Waldka

    maurycy, 29 września 2010 @ 18:48

    Chyba kolega ma rację. Ale każdy inaczej odbiera góry. To, co dla jednego jest tylko spacerkiem, dla kogo innego wielką wyprawą. Poczytać o cudzych wrażeniech to jedno, a spojrzeć na mape i na górę to drugie. Więc myślę, że wytrawnego turysty autorka nie wprowadzi w błąd, a niewprawnego spacerowicza przestrzeże przed wchodzeniem w sandałach. Dla mnie ok.

    markrzy, 16 października 2014 @ 12:51

    Witam
    . Przedwczoraj wszedłem na szczyt z Zia w sandałach, z braku innego obuwia./ rejs żeglarski/ Czas 1 h 20 min. Trudności duże O. Widoki duże 10.

    p, 26 maja 2015 @ 12:18

    Niedawno bylem na Kos i chcialbym wrzucic swoje trzy grosze. Wejscie nie jest ani tak trudne jak opisuje autorka, ani tak łatwe jak opisują państwo w komentarzach. Przez 99% nie trzeba uzywac do wchodzenia czterech konczyn, ale tez mama z malym dzieckiem tam nie wejdzie.Czas wejscia zajął nam faktycznie niecale 1,5h ale to czas dla w miarę sprawnych, i przy takim tempie naprawde mozna się zmachać. Napotkalismy na parę osób które zawrócily nie bedąc w stanie kondycyjnie wyrobić. Dla osoby która prowadzi siedzący tryb zycia i nagle chce wspiąc sie prawie 500m, ta góra moze byc za trudna a nawet niebezpieczna. Państwo piszą ze weszli w sandalach. Nie mówię ze to niemozliwe ale…Nie radzę chyba ze to wybitnie sportowe sandaly chroniące palce. Szczegolnie w wyzszych partiach podejscie jest strome, często z malych i srednich kamieni ktore mogą usuwac się z pod nóg. Wejscie Jest meczące ale szczególnie ostroznym trzeba byc przy zejsciu – strome zejscie po nie do konca stabilnym podlozu, naprawdę latwo zlamac kostkę albo coś więcej i tu trzeba mieć pewne buty. Podsumowując – jesli prowadzisz aktywny tryb życia albo masz doswiadczenie w gorskich szlakach, pewnie zaliczysz to podejscie do srednich albo nawet latwych. Dla chronicznego kanapowca – konesera slodyczy i programów tvto szlak trudny bądź wręcz niebezpieczny.

    znaffca, 16 listopada 2015 @ 14:26

    Witam.
    W październiku również zdobyłem „szczyt”. Uważam się za „sprawnego” powyżej średniej. Wbiegnięcie i zbiegnięcie zaczynając i kończąc w Zia to 1,5 h. Buty sportowe. Godzina 12.30 – 14.00. Temperatura 26-28 C. Słonecznie. Momentami wyżej dość silny wiatr.
    Reasumując. Dla „przeciętniaka” to wyprawa na jakieś 3h z odpoczynkiem podczas wejścia. Trzeba patrzeć pod nogi gdzie się stawia stopę. Ostre kamienie mogą zranić kostkę. Preferowane dłuższe obuwie. WARTO podjąć rękawicę.

    znaffca, 16 listopada 2015 @ 14:39

    A-ha jeszcze gwoli informacji. W tym roku w maju małżeństwo z Polski wybrało się na szczyt. Niestety kobieta musiała być odtransportowana helikopterem po bardzo poważnym wypadku. Poślizgnęła się na śliskich kamieniach.

    kala, 20 czerwca 2016 @ 14:08

    Trzeba się przynajmniej wyekwipować w dobre buty, kilka litrów płynów na osobę i mozna ruszać na szczyt. Dla sprawnych nic trudnego. Widoki warte wejścia nawet w temperaturze 35 stopni w cienu, a w takiej własnie wchodziliśmy 15.06.2016 > Gorąco polecam !!! :)

    kala, 20 czerwca 2016 @ 14:10

    Na szczycie Dikeos

    piotr.axel, 23 lipca 2016 @ 11:11

    Powiedzcie, czy ktoś wjezdzal buggym na wiatraki i stamtąd wspinal się na Dikeos, bo mamy taki plan na czwartek :)

    metameta, 1 grudnia 2016 @ 13:48

    Powiem tak , ja z zoną weszlismy na szczyt w 2 godz. i było ok (ja 55 lat i żona 50 )Wejście 28.09.2016 . Ale przestrzegam buty to podstawa i wymarsz około 7.30 gdy słońce jest po drugiej stronie góry ! Podejscia w niektórych miejscach niebezpieczne ! , a GOPR tam nie dojedzie :) ! Polecam bo widoki są warte trudu , Zejscie jest łatwiejsze , lecz trzeba też uważać na osuwające sie kamienie . Oznakowanie troche utrudnia bo są błędy i można wejsć w sciezkę i gestwinę małych drzew gdzie trudno sie przebic do góry .

    wwww, 24 sierpnia 2017 @ 20:09

    Byłem w tym roku na Dikeos 14 sierpnia. Miałem jednak pecha, bowiem w okolicach szczytu, około godziny 8.00 rano przywitały mnie chmury i silny wiatr. W rezultacie, będąc na szczycie, nie widziałem nic poniżej szczytu i nie mogłem podziwiać widoków – co było o tyle irytujące, że podczas kolejnych dni mojego pobytu na Kos, pojedyncze chmury nad Dikeos były raczej rzadkością i to jedynie rano, a po południu i wieczorem niebo było zawsze bezchmurne. W drodze powrotnej, po zejściu ze szczytu, poszedłem niebieskim szlakiem do Palio Pyli – gdzie oprócz mnie nie było nikogo i które to miejsce sprawia naprawdę fajne wrażenie i niewątpliwie jest godne polecenia. Generalnie, mimo mojego pecha pogodowego, polecam wejście na Dikeos i zamierzam kiedyś jeszcze je powtórzyć (o ile będę na Kos). Radzę przy tym zabrać ze sobą dodatkowe wierzchnie okrycie typu polar lub co najmniej koszula z długim rękawem, które zapewne w 90% procentach przypadków się nie przydadzą, ale w moim przypadku takie dodatkowe okrycie było jak najbardziej konieczne (i na szczęście je miałem w plecaku). Co do butów – można wejść na Dikeos nawet w sandałach (choć przy zejściu można poobijać sobie stopy), jednak osobiście polecam zabrać co najmniej buty sportowe typu „adidasy” (przynajmniej w tym okresie, kiedy ja byłem na Dikeos było to wystarczające obuwie). Co do oznakowania szlaków – czerwonego na Dikeos, zaczynającego się nad miejscowością Zia i niebieskiego do Palio Pyli spod Dikeos – można mieć zastrzeżenia co do ich czytelności. Niebieski szlak prowadzący do Palio Pyli w pewnym momencie po prostu się urwał i samodzielnie musiałem poszukać zejścia do drogi prowadzącej do Pyli.

    Bartek, 2 maja 2018 @ 18:20

    Naprawdę warto wybrać się na dikalos trasa niezbyt trudna. Bardzo spokojne wyjście zajmuje maksymalnie 2 godziny. Nie trzeba mieć specjalnej kondycji żeby wyjść na tą górkę.

    any, 23 listopada 2018 @ 20:24

    Witam. A z 4 letnim dzieckiem wejdę? Jako niespełna 3 latek weszła sama na Gubalowke- od A do z-, przeszła jaskinie mroźna i podejście do niej. Hmmm, no nie wiem. Nie chciałabym przegiac pały:)

    any, 14 czerwca 2019 @ 21:09

    Witam. Post powyżej jest ode mnie. Jestem już po wejściu na diekeos i teraz pisze ku przestrodze. Weszłam niestety z dziecmi- w tym z 4 latkiem, bo jak pisałam wyżej góry nie są nam obce. Ale nie Greckie! To była masakra- przez cały czas były problemy z oznaczeniem szlaku, a poza tym łapka w górę dla tych od sandalow! My weszliśmy w obuwiu sportowym w długich skarpetkach, ale i tak kostki poobijane i nogi cudem w całości. Podłoże niepewne, osuwajace sie, dzikie. Widoki super, ale bardziej je przeanalizuje po zdjęciach bo na górze ryczalam z żalu nad własną głupota, żeby wziąć córeczkę do góry. I tyle. Ile ludzi tyle opinie wiec i może moja przyda się jakimś rodzicom z podobnym pomyslem

    krzysztof, 5 lipca 2019 @ 12:23

    My weszliśmy z 10 latkiem na początku lipca 2019 roku. Jeśli ktoś da radę wejść na Giewont w 30 stopniowym upale, to i na Dikeos się uda. Z glownej ulicy Zia w prawo, do skweru podjechalismy jeszcze autem. Tam zostawilismy samochod (skwer Karidias). Start że skweru – całe podejście 2h, godzina na górze (obeszlismy cała gran i zajrzelismy do kapliczki) i podobnie 2h powrót. Dobrze oznaczony szlak, warto mieć co najmniej adidasy, żona w tenisówkach mocno zmęczyła stopy. Polecamy widoki i zabranie odp. odzieży wierzchniej (w partiachbszczytowych ekspozycja na słońcu) i wody. Polecamy Krzysztof, Kasia i Franek

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij