Stóg Izerski
Szlakiem ze Świeradowa Zdroju

Wszystkie szlaki turystyczne zaczynają się w Świeradowie spod domu zdrojowego. Moim celem całodziennej wycieczki było obejrzeć pobliską Czerniawę Zdrój i wspiąć się na Stóg Izerski.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: ARO
Stóg Izerski. Szlakiem ze Świeradowa Zdroju
Start jest płaski, słupy niskie i blisko siebie, więc mogłyby być krzesełka. Dla narciarzy to wygodniej, nie musza wypinać nart. No ale może wyżej są większe przeszkody terenowe.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kolejka gondolowa na Stóg Izerski jest spartaczona. Nie chodziła, bo operator pokłócił się z burmistrzem o podatki. Niechby, ale na żadnej witrynie internetowej nie było informacji o tym: na stronie samej kolejki, uzdrowiska Świeradów, gminy czy innvch turystycznych. Za to była niezmiennie podawana… temperatura na górnej stacji.

Poszedłem obejrzeć toto. Na skróty z Domu Zdrojowego idzie się przyjemnie, najpierw obok kościoła i w sumie nie tak daleko. Dochodzę, wiem z mapki że to stacja dolna. Ale zupełnie tego nie widać. Trzy budynki-hangary z blachy trapezowej malowanej proszkowo, jakby głowa i ramiona coś zasłaniające. A przecież to bardzo ciekawe obserwować wagoniki pnące się w górę. Do tego żadnego dumnego napisu co to, wysokość n.p.m. (620 m). Wchodzi się schodami w budynku i dopiero w środku widać zaparkowane gondole i kawałek liny. Start jest płaski, słupy niskie i blisko siebie, więc mogłyby być krzesełka. Dla narciarzy to wygodniej, nie musza wypinać nart. No ale może wyżej są większe przeszkody terenowe.

Schronisko obok stacji

Restauracja tu jest położona od środka, wiec z jednej strony jest blaszany hangar, a z drugiej też jakoś nie za daleko widać w górę. U górnej stacji podobnie. Bar jest wciśnięty pomiędzy blaszany szałas stacji a skarpę doprowadzonej tu drogi asfaltowej. Za to tuż obok położone jest tradycyjne schronisko PTTK – ma obszerny taras z pięknym widokiem na dół i boki, a wyżej z jadalni schroniska też jest wspaniała panorama.

Do Czerniawy Zdroju

Wszystkie szlaki turystyczne zaczynają się w Świeradowie spod domu zdrojowego. Moim celem całodziennej wycieczki było obejrzeć pobliską Czerniawę Zdrój i wspiąć się na Stóg Izerski. Zielony szlak prowadzi przez tzw. Zajęcznik, bardzo zachwalany. Uroczo, idzie się drożyną, świetnie oznakowany. Jest ścieżka edukacyjna i mnie zaciekawiła. Jakie drzewa tu rosną i pokazano: liść, nasiono-owoc i łuskę kory. Dalej – jakie zwierzęta itp. W Czerniawie wychodzi się na nieczynne sanatorium dziecięce (czasowo? brak funduszy NFZ ?). Wyżej znajduje się czynny odnowiony dom zdrojowy NFZ z dobudowaną kliniką młodości. Przed i za kompleksem straszy parkingowisko. Tak czy owak, za wielka nuda dla mnie. W dół Czarniawy jest Czarci Młyn, ale już nie schodziłem.

Szosą pod górę

Dalej szlak idzie zygzakowatą asfaltową drogą. Sama szoska ładna, ale dla piechura to monotonne, za wolno zmienia się krajobraz, jak i co to za atrakcja asfalt. Mogliby poprowadzić pieszy szlak w poprzek, wprost na górę, ale nie poprowadzili. Lepiej już schodzić taką łagodną drogą o 10-20 proc. spadku. Parę razy minęła mnie taksówka wywożąca sędziwych niemieckich kuracjuszy na górę.

Na szczycieStóg

Z schroniska i górnej stacji 15 min na sam szczyt, gdzie jest przekaźnik TV i fundamenty dawnej wieży widokowej. Tam powyżej 1000 m n.p.m. zaczyna się tu regiel górny. Można było iść dalej na najwyższy Izerczak t.j. Smrek (1123 m), ale nie znałem swoich sił i trzeba było zdążyć na kolację :). Wiec kontynuuję czerwonym szlakiem, grzbietem, przepiękną drogą na Polanę Izerską. Po drodze zieleń mchów i iglaków ozdobiona soczyście czerwoną jarzębiną  i niezadługo wychodzimy na polanę. Dalej jej skrajem i w lewo w dół niebieskim szlakiem do Świeradowa Zdroju. Szlak biegnie tu starą drogą izerską.

I w dół, po błocie

Na samym końcu przeszkoda nie do przebycia: droga przerobiona przez spychacz, błoto co najmniej po kostki a i po uda. Ale szczęśliwie widzę przez las z boku przejeżdżające auta i ludzi. Tu schodzi się nową drogą izerską, którą zostawiłem u góry. Jest ratunek, na przełaj przez las i zaraz jest park zdrojowy.

Dodano: 24 września 2014; Aktualizacja 5 października 2014;
 

Komentarze: 1

    Turysta, 10 lutego 2018 @ 19:30

    Zwiedzanie ścieżki dydaktycznej „Model Układu Słonecznego” w Górach Izerskich wywołuje niesmak: niestety, każda tabliczka planety, zamiast posiadać chociaż zupełnie podstawowy jej opis astronomiczny, kole w oczy wypisanymi super wielkimi literami nazwy sponsorów, „dobrodziejów” którzy ufundowali te, przecież niewielkie kamienie z małymi metalowymi tabliczkami. Bije w oczy komercja i pycha, a właściwie najpierw PYCHA, a potem reklama za wszelką cenę. Warto tu przytoczyć fakt historyczny samobójczej śmierci hr. Edwarda Raczyńskiego szkalowanego za umieszczenie „baneru reklamowego”. Otóż hrabia Raczyński sfinansował posągi Mieszka I i Bolesława Chrobrego w Złotej Kaplicy Katedry Poznańskiej. Z tyłu cokołu pomników, w miejscu absolutnie niewidocznym dla widzów, był napis o fundatorze. Ponieważ budowę kaplicy poprzedziła zbiórka publiczna, oskarżano hrabiego o nieuczciwość, chociaż ze zbiórki starczyłoby pieniędzy co najwyżej na ewentualne pomalowanie posągów :). Hrabia kazał napis usunąć, ale jednak zestresowany ciągłymi atakami, popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę z armatki wiwatówki na wyspie, nazwanej na jego cześć Wyspą Edwarda na Jeziorze Raczyńskim w Zaniemyślu. Biorąc pod uwagę kuriozalność postępowania, to „fundatorzy kamieni” musieliby się wysadzić bombą atomową dla zatarcia wstydu!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Rekonesans w Sudetach

Rekonesans w Sudetach

Jesień 2013: wycieczki górskie i sanatoria od Świeradowa do Kudowy Zdroju – opowiada Władysław Murzewski

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij