Cieńków
Stok blisko małyszowej skoczni
Pod stok Cieńków w Wiśle Malince podeszliśmy w słoneczny marcowy poranek. Było nas dwoje. Wyciąg stał. Wokół pusto. Nie chodzi? – Zaraz będzie chodził. Puścili orczyk dla nas. Świeżo wyratrakowany stok, nie porysowany jeszcze nartami. Pusto, słońce przygrzewa… Nie ma to jak narciarstwo po sezonie!
Stok Cieńków nie jest ośrodkiem potężnym. Dwie nitki tysiącmetrowego orczyka o róznicy poziomów 200 m, dwie czerwone trasy przy wyciągu i jedna o połowę dłuższa przez las… Wszystko. Jednak traski ładnie wyprofilowane, spokojne, wypoczynkowe: bez szaleństwa, ale i nie nudno, zwłaszcza, jeśli wyskakujemy tu tylko na kilka godzin. Jedna z tras jest oświetlona.
Na dole ogromny parking, spore zaplecze gastronomiczne i należący do tego samego kompleksu pensjonat. Na górze tylko budka pana wyciągowego, jakaś napoczęta budowa na opadającym spod szczytu grzbiecie – pewnie za rok powstanie tu knajpa z widokiem na góry. Bo widok jest, ładny, chociaż stok sprawia wrażenie miejskiego. Dolna stacja jest tuż przy drodze, kilkaset metrów za skocznią. Wokół sporo domów. Ponad nimi widać jednak grzbiety Beskidu.
Warto wiedzieć
Skocznię narciarską im. Adama Małysza można zwiedzać: wejść na widownię (za darmo), albo wjechać krzesełkiem na górę i wejść na stanowisko trenerskie. Ta przyjemność kosztuje 6 zł.
Zajrzyj na te strony:
Napiszmy razem przewodnik
Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...
przyślij swój tekst i zdjęciaDziękujemy, prosimy o więcej
Dziękujemy za pozytywną ocenę Otwartego Przewodnika Krajoznawczego po remoncie. I cały czas prosimy o wskazówki, jak się możemy ulepszać i rozwijać...
czekamy na Twoją opinię!
Komentarze: brak
Dodaj komentarz