Cieńków
Stok blisko małyszowej skoczni

Cieńków nie jest ośrodkiem potężnym. Dwie nitki tysiącmetrowego orczyka, dwie czerwone trasy przy wyciągu i jedna o połowę dłuższa przez las… Wszystko. Jednak traski ładnie wyprofilowane, spokojne, wypoczynkowe: bez szaleństwa, ale i nie nudno.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Stanisław Błachnio
Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni
Widok jest, ładny, chociaż stok sprawia wrażenie miejskiego. Dolna stacja jest tuż przy drodze, kilkaset metrów za skocznią. Wokół sporo domów. Ponad nimi widać jednak grzbiety Beskidu.
  • Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni
  • Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni
  • Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni
  • Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni
  • Cieńków. Stok blisko małyszowej skoczni

Pod stok Cieńków w Wiśle Malince podeszliśmy w słoneczny marcowy poranek. Było nas dwoje. Wyciąg stał. Wokół pusto. Nie chodzi? – Zaraz będzie chodził. Puścili orczyk dla nas. Świeżo wyratrakowany stok, nie porysowany jeszcze nartami. Pusto, słońce przygrzewa…  Nie ma to jak narciarstwo po sezonie!

Stok Cieńków nie jest ośrodkiem potężnym. Dwie nitki tysiącmetrowego orczyka o róznicy poziomów 200 m, dwie czerwone trasy przy wyciągu i jedna o połowę dłuższa przez las… Wszystko. Jednak traski ładnie wyprofilowane, spokojne, wypoczynkowe: bez szaleństwa, ale i nie nudno, zwłaszcza, jeśli wyskakujemy tu tylko na kilka godzin. Jedna z tras jest oświetlona.

Na dole ogromny parking, spore zaplecze gastronomiczne i należący do tego samego kompleksu pensjonat. Na górze tylko budka pana wyciągowego, jakaś napoczęta budowa na opadającym spod szczytu grzbiecie – pewnie za rok powstanie tu knajpa z widokiem na góry. Bo widok jest, ładny, chociaż stok sprawia wrażenie miejskiego. Dolna stacja jest tuż przy drodze, kilkaset metrów za skocznią. Wokół sporo domów. Ponad nimi widać jednak grzbiety Beskidu.

Warto wiedzieć

Skocznię narciarską im. Adama Małysza można zwiedzać: wejść na widownię (za darmo), albo wjechać krzesełkiem na górę i wejść na stanowisko trenerskie. Ta przyjemność kosztuje 6 zł.

Dodano: 15 marca 2010; Aktualizacja 6 marca 2012;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Dziękujemy, prosimy o więcej

Dziękujemy za pozytywną ocenę Otwartego Przewodnika Krajoznawczego po remoncie. I cały czas prosimy o wskazówki, jak się możemy ulepszać i rozwijać...

czekamy na Twoją opinię!
Przeczytaj także...

Czantoria. Luksusowo… po sezonie?

autor: Stanisław Błachnio

Nie wiem, jak to wygląda w szczycie sezonu, ale teraz jeździło się doskonale. Góra-dół, góra-dół: póki nogi nie zmiękną. Stok ładnie przygotowany, nie za twardo, nie za miękko, tylko nieliczne wytopy. Kilkanaście osób na trasie, raczej w wieku nazywanym modnie 55+. Raczej jeżdżący dobrze.

Stożek. Stromo na północnym stoku

autor: Anna Ochremiak

Stoki na Stożku poprowadzone są na północno-wschodnim skłonie góry, słońce prawie tu nie zagląda. 800-metrowe krzesło wywozi na grzbiet, tuż koło szczytu (998 m n.p.m.), na którym stoi schronisko. Strzałka pokazuje: 2 minuty. Ale zimą, w butach narciarskich, to trochę więcej…

Nowy Targ. Stok nad Miastem

autor: Anna Ochremiak

Stacja jest malutka. Wyciąg jest jeden, za to podwójny orczyk. Jego długość to 550 metrów, tyle samo ma obsługiwany przezeń stok. Trasa jest łatwa, równomiernie nachylona.

Krościenko. Nowy stok na Zawodziu

autor: Anna Ochremiak

Niewielką, nowootwartą stację narciarską Stajkowa znajdziemy w Krościenku nad Dunajcem, niespełna pół kilometra od rynku, w przysiółku Zawodzie, na prawym brzegu rzeki. Znajduje się tu wyciąg orczykowy o długości 500 m.

Przeczytaj także...

Czantoria. Luksusowo… po sezonie?

autor: Stanisław Błachnio

Nie wiem, jak to wygląda w szczycie sezonu, ale teraz jeździło się doskonale. Góra-dół, góra-dół: póki nogi nie zmiękną. Stok ładnie przygotowany, nie za twardo, nie za miękko, tylko nieliczne wytopy. Kilkanaście osób na trasie, raczej w wieku nazywanym modnie 55+. Raczej jeżdżący dobrze.

Stożek. Stromo na północnym stoku

autor: Anna Ochremiak

Stoki na Stożku poprowadzone są na północno-wschodnim skłonie góry, słońce prawie tu nie zagląda. 800-metrowe krzesło wywozi na grzbiet, tuż koło szczytu (998 m n.p.m.), na którym stoi schronisko. Strzałka pokazuje: 2 minuty. Ale zimą, w butach narciarskich, to trochę więcej…

Nowy Targ. Stok nad Miastem

autor: Anna Ochremiak

Stacja jest malutka. Wyciąg jest jeden, za to podwójny orczyk. Jego długość to 550 metrów, tyle samo ma obsługiwany przezeń stok. Trasa jest łatwa, równomiernie nachylona.

Krościenko. Nowy stok na Zawodziu

autor: Anna Ochremiak

Niewielką, nowootwartą stację narciarską Stajkowa znajdziemy w Krościenku nad Dunajcem, niespełna pół kilometra od rynku, w przysiółku Zawodzie, na prawym brzegu rzeki. Znajduje się tu wyciąg orczykowy o długości 500 m.

Zamknij