Ołomuniec
Św. Jan Sarkander i izba tortur

Kaplica Jana Sarkandra to dzieło architekta Eduarda Sochora (1862-1941), a zarazem miejsce najbardziej związane z życiem tego czeskiego i polskiego świętego kościoła katolickiego.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Ołomuniec. Św. Jan Sarkander i izba tortur
Kaplica jest jednym z najważniejszych dzieł Eduarda Sochora w Czechach.  

Przy niewielkiej, bocznej uliczce Na Hradě w Ołomuńcu (Olomouc) na Morawach stoi, przyciągająca uwagę pięknem architektury, neobarokowa kaplica św. Jana Sarkandra.

Jest to dzieło architekta Eduarda Sochora (1862-1941), a zarazem miejsce najbardziej związane z życiem tego czeskiego i polskiego świętego kościoła katolickiego. Urodził się on 20 grudnia 1576 roku w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim. Był synem Grzegorza Macieja Sarkandra i Heleny z domu Góreckiej herbu Kornicz oraz bratem Wacława, Pawła i Mikołaja. Jako 13- latek stracił ojca, a matka z rodziną przeniosła się do miasta Přibor na Morawach. I od tego momentu przyszły święty związany był z tym regionem. Jako 15-latek trafił do szkoły katolickiej w Ołomuńcu.

Później ukończył tam kolegium jezuickie, studiował filozofię w tamtejszej Akademii, a następnie na Uniwersytecie Karola w Pradze, gdzie w 1603 r. otrzymał tytuł doktora nauk filozoficznych. Jezuickie studia teologiczne kontynuował od następnego roku na uniwersytecie w Grazu w Styrii. Przerwane po ślubie z luteranką Anną Placherską w 1606 r. i wznowione po jej śmierci w rok później. Ukończone w 1607 r. ze stopniem doktora nauk teologicznych. Po czym Jan Sarkander szybko przyjął niższe święcenia kapłańskie ? subdiakonatu, a w następnych latach diakonatu i prezbiteratu.

Kapłan i torturowany więzień

Pracował jako wikary oraz zastępca proboszcza w dwu kościołach w małych miejscowościach. W 1609 r. został aresztowany po raz pierwszy wraz z dwoma braćmi za pomoc w ucieczce z więzienia trzeciemu, Mikołajowi, też księdzu, ale uwikłanemu w sprawy polityczne. I przez 8 miesięcy przebywał w więzieniu w Kromierzyżu (Kroměřiž), gdzie po uwolnieniu został proboszczem. Następnie był nim w kilku kolejnych miejscowościach, a od 1616 r. w Holeszowie. Tam popadł ? szczegóły pomijam ? w konflikt z ewangelikiem. Był to okres walki dwu odłamów zachodniego chrześcijaństwa i przeddzień wojny trzydziestoletniej (1618-48).

W 1620 r. uratował Holeszów przed atakiem lisowczyków, wychodząc przeciw nim z procesją z monstrancją, by pokazać, że miasto jest katolickie. Stało się to pretekstem do aresztowania go w tydzień później przez protestantów z zarzutem sprowadzenia na Morawy polskiego wojska i zdradę stanu. Osadzono go w więzieniu w Ołomuńcu, gdzie był torturowany m.in. na tzw. ?kole ? skrzypcu?. Rozciąganiem ciała z wyrywaniem ścięgien i stawów, przypalaniem płonącymi pochodniami oraz ściskaniem stalową obręczą głowy. Zmuszano go też, bezskutecznie, do zdrady tajemnicy spowiedzi wielkorządcy Moraw. Opis tych tortur pochodzi z relacji naocznego świadka, którego kaci zmusili do udziału w nich.

Pośmiertne losy

Tortury spowodowały gangrenę i śmierć więźnia w dwa miesiące później. Jego pogrzeb odbył się tymczasowo w kaplicy w kościele Marii Panny Śnieżnej w Ołomuńcu, a następnie w 1794 r. tamże w kościele św. Michała. Na początku XVIII w. dwaj kolejni ołomunieccy kardynałowie podejmowali próby beatyfikacji męczennika. W 1720 r. otworzono jego trumnę stwierdzając doskonały stan zwłok. Równocześnie, już po pochowku w ołomunieckiej katedrze, napływały informacje o ?cudownych uzdrowieniach? dzięki wodzie z więziennej studni, z której korzystał też Jan Sarkander.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij