Sopot
Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia

Potok żłobi jar o długości 500 metrów i głębokości nawet do 30 metrów. Woda tworzy liczne kaskady, rozbija się z dużą siłą o kamienie, podmywa zbocza i często toruje sobie nowe koryto...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
Teren Jaru Swelini uznano w 1996 roku użytek ekologiczny. Na podmywanych przez potok skarpach obserwować można ciekawe rośliny i drobne zwierzęta.
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
  • Sopot. Szlakiem Mew, nad potokiem Swelinia
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Szlak Mew, jeden z sześciu wytyczonych pod wspólną a nazwą Sopockie Szlaki Spacerowe, oznakowany jest kolorem zielonym na żółtym tle. Zaczyna się za zabudowaniami Sopotu, przy ul. Bernardowskiej. Biegnie wąwozem potoku Swelinia, Parkiem Północnym, przez Grodzisko, Park Południowy do głównego zdroju św. Wojciecha.

Po zejściu do plaży przechodzę drewnianymi pomostami położonymi na mokradłach do ładnej alejki spacerowej Parku Północnego. Mijam szałas góralski (sic!!) ?Koliba? i drewnianą kapliczkę. Szałas tylko z nazwy, to duża karczma, otwarta całorocznie i całodobowo. Dalej szlak skręca w prawo i dochodzę do Grodziska. Stąd kieruję się do Parku Południowego. Mijam Muzeum Sopotu i przystań rybacką. Trasa kończy się przy ul. Zdrój św. Wojciecha, przy obiektach głównego zdroju. Stąd solanka jest rozprowadzana do wszystkich punktów w mieście.

W Jarze Swelini

Teren jaru Swelini  uznano w 1996 roku użytek ekologiczny. Na podmywanych przez potok skarpach obserwować można ciekawe rośliny: listerę jajowatą, goryczkę wielokwiatową, wawrzynek wilczełyko i inne. Las tworzą przede wszystkim buki pospolite, dąb szypułkowy i olsza czarna. Fauna wartkiego potoku też jest bardzo bogata. Żyje w nim pstrąg potokowy, a na brzegu pliszka górska. Potok ma około trzech kilometrów. Jego źródła biją w rezerwacie leśnym ?Łęg nad Swelinią?. Od niewielkiego zbiornika zwanego Stawem Morawieckim potok żłobi jar o długości 500 metrów i głębokości nawet do 30 metrów. Woda tworzy liczne kaskady, rozbija się z dużą siłą o kamienie, podmywa zbocza i często toruje sobie nowe koryto. Te procesy erozyjne potwierdzają pochylone lub leżące drzewa. Ujście Swelini jest naturalne i nie było regulowane. Inne potoki regulowane są kanałami.

Graniczna rzeka

Po raz pierwszy nazwa ?Swelina? pojawiła się w przywileju Mściwoja II z 1283 roku.
Potok nazywany był również Potokiem Menzla (niem. Menzelbach) na cześć jednego z prezesów Towarzystwa Upiększania Sopotu. Funkcjonowała też nazwa Potok Graniczny. A to dlatego, że potok Swelinia przez wieki wyznaczał różne granice. Przez setki lat znajdowała się tu granica między dobrami klasztoru oliwskiego a sąsiednimi dobrami rycerskimi. W okresie międzywojennym przebiegała tu granica między Wolnym Miastem Gdańskiem a Rzeczpospolitą Polską. Na granicy ustawiono 206 granitowych słupów granicznych z napisem w języku niemieckim ? Traktat wersalski/28 czerwca 1919 roku. Na nich były duże litery F.D. (Freie Stadt Danzig) i P. (Polska). Numeracja słupów zaczynała się od A 001 do A 206. Słupek A001 znajdował się u ujścia Swelini do Zatoki Gdańskiej. Po obu stronach granicy wybudowano punkty kontroli granicznej dla letników.
Dzisiaj to granica między Sopotem a Gdynią.

Ślad po altanie

Stała tu też altana poświęcona pamięci burmistrza Sopotu Johannesa Kollatha, który funkcję tę pełnił od 1905 roku przez  trzy lata do momentu niespodziewanej śmierci. Sopot zawdzięczał mu urządzenie obu parków, budowę Łazienek Południowych, a nawet poprowadzenie toru saneczkowego w Sopocie Górnym. Altanę nazwano ?Świątynią Kollatha?. Budowla była piękna i zachowała się do czasów powojennych. Niestety, została zdewastowana i rozebrana na początku lat pięćdziesiątych tamtego wieku. Do dziś został tylko betonowy podest i stare fotografie.

Zajrzyj na te strony:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij