Wyszukiwna fraza: Zamoyscy

Pałac jest w rękach prywatnych, został odbudowany i odrestaurowany w latach 2004-08. Urządzony został w XIX-wiecznym klimacie. Jednak z autentycznych pamiątek dawnej świetności pozostały fragmenty ozdobnych parkietów, stiuki, część kominka oraz piec kaflowy w Sali Muzycznej.

Jan Zamoyski, kanclerz i hetmanem wielki koronny, postanowił zbudować miasto idealne. Miasto, o jakim od tysiącleci śnili filozofowie. I chyba mu się to udało, bo koncepcją architektoniczną Zamościa i architekturą poszczególnych budowli zachwycamy się do dziś.

Dno doliny porasta wilgotny las łęgowy. W nurcie rzeki znajduje się szereg progów skalnych o wysokości do około pół metra. W sumie ukształtowanie wąwozu przypomina raczej górski potok.

Za dawnych czasów w parku były bażantarnia i zwierzyniec. Dziś na jednej z polan urządzono miejsce piknikowe i plac zabaw dla dzieci. Muzeum w Kozłówce zawiera też Galerię Sztuki Socrealizmu. Zebrało się tego ponad półtora tysiąca egzemplarzy.

Zwiedzając pałac odnosi się wrażenie jakby był zamieszkiwany przez właścicieli. Nie ma sznurków ani innych gadżetów muzealnych.... To najlepiej zachowana rezydencja magnacka w Polsce.

Dla mnie największą atrakcją jest trawertynowe jeziorko o nazwie Krater. Napełnione jest wodą termalną. Znajdziemy je na niewielkim szczycie kopy trawertynowej. Wypływa z niego uroczy potoczek, drążąc w ziemi swoje ścieżki.

Wieś zasłynęła dzięki wodom mineralnym. Lecznicze działanie tutejszych szczaw odkryto już w średniowieczu i założono pierwsze uzdrowisko. Leczy się tu choroby układu nerwowego, narządu ruchu i płuc.

W 1593 r. Jan Zamoyski, kanclerz i hetman wielki koronny nabył dobra na Roztoczu. Nowy majątek nakazał ogrodzić parkanem, sprowadził zwierzęta i utworzył tam swoisty rezerwat – zwierzyniec. Takie były początki miasta o tej samej nazwie.

To chyba jedyne w Polsce uzdrowisko będące zarazem miejscem pielgrzymkowym. Od ponad trzech wieków pątników przyciąga tam bowiem słynący z mocy uzdrawiającej obraz Matki Boskiej Krasnobrodzkiej.

Gdyby nie spektakularny rozpad, Dzierżyński znalazłby pewnie miejsce w Kozłówce, jedynym w Polsce muzeum socrealizmu. Stanąłby może obok Lenina z Poronina?

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!