Oravice
Termy na skraju Tatr

Rozlokowany blisko naszej granicy kompleks basenów termalnych zorientowany jest przede wszystkim na klientów z Polski. Co to oznacza w praktyce? Obsługa mówi po polsku, można płacić w złotówkach, a mieszkańcy przygranicznych powiatów mają ulgi w opłatach za wstęp.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Anna Ochremiak
Oravice. Termy na skraju Tatr
Dwa baseny kryte, połączone są z odkrytymi (łączna ich powierzchnia wynosi prawie 1,5 tys. m kw.) tak, że można wypłynąć spod dachu na świeże powietrze bez względu na temperaturę na zewnątrz – nawet zimą.
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
  • Oravice. Termy na skraju Tatr
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Na skraju Tatr Zachodnich u podnóża malowniczego szczytu Osobita (Osobitá, 1686 m n.p.m.), u wylotu Doliny Cichej rozwija się od kilku lat zespół basenów termalnych Meander Park Oravice.

Aquapark, zbudowany w oparciu o źródła gorącej leczniczej wody, pobieranej z głębinowego ujęcia właśnie w Dolinie Cichej, leży tuż za przejściem w Chochołowie – zaledwie 13 km za granicą. Od Zakopanego dzieli go dystans 35 km.

Tuż za miedzą

Rozlokowany tak blisko naszej granicy kompleks basenów termalnych zorientowany jest przede wszystkim na klientów z Polski. Co to oznacza w praktyce? Obsługa ośrodka mówi po polsku, można płacić w złotówkach przeliczając obowiązujące na Słowacji euro po preferencyjnym, konkurencyjnym wobec kantorowego kursie, a mieszkańcy Podhala i powiatów myślenickiego i suskiego mają solidne ulgi w opłatach za wstęp. Efekt jest taki, że ponoć 85 proc. klientów oravickiego ośrodka stanowią nasi rodacy.

Lecznicze wody

Kompleks zbudowano na surowym korzeniu, jest przez to i nowy, i nowoczesny. Naturalna geotermalna woda o temperaturze 58 stopni wypływa z głębokości 1611 m, a następnie schładza się ją do temperatury 28-38 st. C. Jest głęboko zmineralizowana, zawiera sód, wapń, magnez, siarkę, sporo żelaza i kojący nerwy lit. Nie ma jednak brunatno-brązowego zabarwienia jak wody w nieodległej Beszeniowej, bo przechodzi skomplikowany proces odżelaziania (jest przez to mniej agresywna dla skóry i kostiumów kąpielowych) i oczyszczania z wszelkiego rodzaju zawiesin. Lecznicza woda wspomaga kuracje osób cierpiących na choroby reumatyczne, schorzenia nerek oraz układów moczowego i nerwowego.

Zapłacisz przy wyjściu…

Dwa baseny kryte, połączone są z odkrytymi (łączna ich powierzchnia wynosi prawie 1,5 tys. m kw.) tak, że można wypłynąć spod dachu na świeże powietrze bez względu na temperaturę na zewnątrz – nawet zimą. Do tego jacuzzi, bicze wodne, gejzery, masaże a także zjeżdżalnia i „morskie fale”. Ze wszystkich atrakcji korzystamy wyposażeni w przypominającą zegarek opaskę na rękę z chipem. Za jej pomocą znajdziemy i otworzymy szafkę w szatni czy zapłacimy w „mokrym” barze przy basenie. Rachunek wyrównamy w kasie przy wyjściu. To bardzo wygodne rozwiązanie likwidujące problem, gdzie schować pieniądze podczas kąpieli w basenie sportowym, moczenia się w „bąbelkach” czy korzystania z usług spa.

Warto wiedzieć

Ośrodek ma własną bazę noclegową
Do kompleksu wypoczynkowego należy też wyciąg narciarski – czteroosobowa podgrzewana ławka. Trzy trasy mają długość  od 1600 do 1350 m (plus stoki dla początkujących), a różnica poziomów wynosi do 270 m. W planach jest budowa drugiego wyciągu krzesełkowego i orczyków.
Obok i niezależnie od  kompleksu znajdują się dwa niewielkie publiczne baseny termalne wykorzystujące tę samą wodę geotermalną. Są skromniejsze i nie mają takiego zaplecza jak Meander Park Oravice, ale ceny zdecydowanie są niższe.

Dodano: 13 czerwca 2010; Aktualizacja 2 czerwca 2013;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 2

    kasienka, 14 czerwca 2010 @ 11:58

    Byłam w Tatralandii i w Orawicach. W tatr4alandii to jest jakieś wariactwo na pustyni. A to mniejszy, bardzo ładnie położony ośrodek, bardziej kameralny rodzinny. Z Tatralandii wyszłam zmeczona, stąd zrelaksowana. Podobało mi się. A pojechałam tam z Zakopanego, bo lało.

    wędrowiec, 24 czerwca 2010 @ 21:58

    Też zdarzyło mi się tam zajrzeć. II nie do końca mi się podobał ten dwutermowy podział. Małe otwarte baseniki, nad którymi (był ciepły weekend) gromadzili się tłumnie Słowacy, i ta zamknięta, dość luksusowa enklawa dla bogatych, zaludniona przez dość głośne towarzystwo z Polski. Jakoś mi było nieswojo.
    Ale z drugiej strony, to bardzo dobrze, że jest loukostowa oferta, bo tak naprawdę, to strasznie zdzierają za wejście.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Mamy już pięć lat!

Pięć lat. 3330 artykułów. Ponad 10 000 opublikowanych zdjęć. 108 autorów. 750 000 użytkowników. Dołącz do nas!

Czekamy na Twoją opinię...

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij