Val di Sole
Na narty do Doliny Słońca

Do Madonny przyjeżdża się by – oprócz, a może zamiast nart – poopalać się pod legendarnym schroniskiem Graffer. Ale na prawdziwe narty jeździ się do Folgaridy i Marillevy...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Luca Capuccini / Wikimedia
Val di Sole. Na narty do Doliny Słońca
Słynna Tre Tre nie jest wcale stroma, z wyjątkiem końcówki ? Canalone Miramonti, gdzie rozgrywany jest jeden z trudniejszych slalomów w alpejskim Pucharze Świata.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Z Polski do Włoch jest znacznie dalej niż na stoki Tyrolu, Salzburgerlandu czy Karyntii a koszty pobytu, zwykle większe w Austrii, teraz niemal się zrównały.

Mimo to Włochy są wciąż krajem najchętniej wybieranym na narciarskie wakacje. Wybrało je blisko 50 proc. klientów biur podróży (według statystyk Travelplanet.pl). Od wielu sezonów najliczniej odwiedzana przez polskich narciarzy  jest Dolina Słońca, Val di Sole. Oprócz gwarantowanej słonecznej pogody i bodaj najbogatszej oferty pobytu z karnetem w cenie, wabikiem jest możliwość szusowania w połączonej z doliną trasami, wyciągami i skipassem słynnej Madonna di Campiglio i Pinzolo.

Madonna może rozczarować

Wytrawnych narciarzy Madonna może rozczarować ? sklepów z najwyższej półki i pań w futrach jest tu co niemiara, ale trasy? Słynna Tre Tre nie jest wcale stroma, z wyjątkiem końcówki ? Canalone Miramonti, gdzie rozgrywany jest jeden z trudniejszych slalomów w alpejskim Pucharze Świata. Do Madonny przyjeżdża się by ? oprócz, a może zamiast nart ? poopalać się pod legendarnym schroniskiem Graffer. Ale na prawdziwe narty jeździ się do Folgaridy i Marillevy w Val di Sole, by sprawdzić swe umiejętności na trasach Nera di Folgarida czy Orti, schodzącej do MArillevy. Dominują tu przede wszystkim szerokie, łagodne i nasłonecznione nartostrady.

Szkło i aluminium

Folgarida (1300 m npm) to nowoczesna stacja, położona wśród sosnowych lasów. Tu hotele i rezydencje mają stylowy i kameralny charakter. Inaczej jest w sąsiedniej Marillevie. Pod tą nazwą kryją się dwie stacje, położone na wysokości 900 i 1400 m n.p.m., połączone 12-osobową gondolą. Po kilkuminutowej jeździe w górę człowiek, który wyjechał z malowniczego i zacisznego miasteczka ląduje w czymś, co przypomina stację kosmiczną, gdzie dominuje szkło i aluminium i gdzie wszystko ? sklepy, restauracje, wypożyczalnie sprzętu, dyskoteki, basen, centra fitnessu i dolne stacje wyciągów zaplanowano tak, by nie pokonywać dystansów większych niż kilkadziesiąt metrów inaczej niż na nartach.

Dodano: 21 lutego 2018; Aktualizacja 9 marca 2018;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij