Vlčnov
Tam się dobrze żyje, gdzie się dużo pije…!

W muzeum bimbrownictwa, które otwarto w zabytkowej drewnianej stodole, można obejrzeć 700 eksponatów domowej roboty, związanych z pędzeniem bimbru, które zarekwirowano zwalczając nielegalną produkcję alkoholu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Muzeum lidových pálenic
Vlčnov. Tam się dobrze żyje, gdzie się dużo pije…!
Region centralnych Moraw, nazywany „Valašsko“ oraz dalej na południe “Slovácko“ słynie z tradycji domowego pędzenia bimbru z owoców.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Tam się dobrze żyje, gdzie się dużo pije…!  – to fragment tekstu popularnej czeskiej piosenki ludowej. Zarówno w Polsce, jak i w Czechach, od czasu do czasu zdarza się, że na stacji paliw zabraknie benzyny, jednak nigdy nie zabraknie na tej stacji alkoholu (sprzedaż trunków na stacjach benzynowych jest np. w USA lub Skandynawii nie do pomyślenia…).

Sam doświadczyłem sytuacji, kiedy w stanie wojennym w Polsce brakowało w sklepach prawie wszystkiego, ale półki w monopolowym uginały się pod butelkami z alkoholem. Władza (jakakolwiek) ma oczywisty finansowy interes w metodycznym rozpijaniu społeczeństwa.

Samogonu jest pod dostatkiem

W każdej większej polskiej lub czeskiej miejscowości można znaleźć dzisiaj sklepy z alkoholem, które są otwarte nonstop (nie dla szlachetnej chęci samarytańskiego zaspokojenia głodu alkoholowego uzależnionych, lecz z uwagi na chciwość państwa i z tym związane niebotyczne zyski z akcyzy). O popularnej księżycówce, bimberku, okowicie, samogonie, krzakówce, koniaku pędzonym nocą, wiejskiej wódce, brynie lub berbeluchu śpiewa się nawet w wielu polskich piosenkach. Samogonu jest pod dostatkiem na każdym wiejskim weselu, a w każdej miejskiej dzielnicy wtajemniczeni doskonale wiedzą, do których drzwi można w nocy, lub wczesnym rankiem dyskretnie zapukać i nabyć bimberek u życzliwej babuni meliniarki za przysłowiowy „psi grosz”.

Ludowa tradycja

Muzeum bimbrownictwa jednak w Polsce nie sposób uświadczyć. Owszem, jak najbardziej istnieje, jednak daleko za południową granicą. Należy go szukać na południu Moraw, w Republice Czeskiej. Vlčnov, tak się nazywa miejscowość, w której można odwiedzić Muzeum lidových pálenic (Muzeum bimbrownictwa). W Muzeum Bimbrownictwa, które otwarto w zabytkowej drewnianej stodole, można obejrzeć 700 eksponatów domowej roboty, jakkolwiek związanych z pędzeniem bimbru, które kiedyś czeskie urzędy zarekwirowały w trakcie zwalczania nielegalnej produkcji alkoholu w okolicznych wioskach. Czesi piją o wiele więcej, niż którykolwiek inny naród europejski. W piciu piwa są nawet rekordzistami.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij