Żelazowa Wola
W dworku Szopena: moderna XXI. wieku

Moderna XXI. wieku, klasyczna prostota budynków wykonanych z miejscowych materiałów: polnych kamieni, czerwonej i białoszarej cegły, szkła i drewna – wkomponowały je w otoczenie. Budynki noszą muzyczne nazwy, są przestrzenne, jasne, funkcjonalne.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Halina Puławska
Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
W latach trzydziestych wybudowano Dom Urodzenia Fryderyka Chopina nadając jednej z zachowanych oficyn wygląd typowo polskiego szlacheckiego dworku.
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
  • Żelazowa Wola. W dworku Szopena: moderna XXI. wieku
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Wizyta w Żelazowej Woli  zaskakuje. Gdzie podziało się ciepło zaścianka? Wybudowane w parku z okazji 200. rocznicy urodzin Szopena nowe budynki, dziwią. Na pierwszy rzut oka.

Moderna XXI. wieku, klasyczna prostota budynków wykonanych z miejscowych materiałów: polnych kamieni, czerwonej i białoszarej cegły, szkła i drewna – wkomponowały je w otoczenie. Budynki noszą muzyczne nazwy – „Etiuda”, „Polonez” i „Preludium” . Są przestrzenne, jasne, funkcjonalne. Park poddano  renowacji i rozbudowie z wykorzystaniem wzorców angielskiej sztuki ogrodowej z przełomu XIX i XX w. Żelazowa Wola, mimo że muzeum jest ubogie w pamiątki po Szopenie, przyciąga nie tylko melomanów. Dworek w stylu polskim, bogaty park, pomniki tworzą enklawę ciszy i spokoju.

Fryderyk Szopen urodził się w oficynie dworu hrabiostwa Skarbków, właścicieli Żelazowej Woli. Do tej pory nie zostało ostatecznie udokumentowane, kiedy to nastąpiło: 22 lutego czy 1 marca 1810 r., a  być może 1809. Przyjęty został rok 1810. Jesienią tegoż roku rodzina Szopenów opuściła dworek i przeniosła się na stałe do Warszawy. Fryderyk wyemigrował do Paryża w 1831 r. i mieszkał tam do śmierci w 1849 r.

Po utracie majątku przez Skarbków, przechodził on z rak do rąk. W 1859 r. nabył go Adam Towiański, który pierwszy wskrzesił pamięć o Szopenie. Następcy doprowadzili dwór do ruiny. W  końcu XIX w. powstał w Warszawie społeczny komitet miłośników muzyki Szopena, który chciał wykupić posiadłość. Zażądanej kwoty 5 tys. rubli – kwoty wygórowanej szopenowską legendą – wówczas nie zebrano. W 1894 r. udało się dzięki staraniom miłośników twórczości Szopena m.in. rosyjskiego muzyka Milija Bałakiriewa – ustawić na terenie posiadłości pomnik – obelisk wg projektu Bronisława Żochowskiego.  Obelisk, surowy w wyrazie: medalion Szopena, nazwisko – F. Chopin, data urodzenia – 22.II. 1810 r., istnieje do dziś. Ciekawy jest tekst aktu erekcyjnego wmurowanego w fundament pomnika. Zapisano m.in.:Pomnik postawiony na gruncie oddanym pod wieczną używalność przez obecnego właściciela wsi Żelazowa Wola, Aleksandra Pawłowskiego i dalej: Pomnik ten wystawiony za najwyższym zezwoleniem udzielonym dnia 14/26 października 1893 r.. Na fundusz budowy pomnika Fr. Chopina złożyły się: dochód z koncertu urządzonego staraniem Tow. Muzycznego w Warszawie, dn. 2 maja 1894 r. oraz koncertów danych na ten cel w Płocku, Kaliszu, Radomiu i Szadku. Programy tych koncertów przechowuje się w puszce niniejszej. Oprócz dochodu z koncertów, fundusz budowy powiększyła ofiara pieniężna Józefa Ignacego Paderewskiego…

Ocalałe resztki dworku Skarbków i rozparcelowaną posiadłość udało się wykupić muzycznym stowarzyszeniom nieomal czterdzieści lat później od niepiśmiennego chłopa Rocha Szymaniaka, ostatniego właściciela dworku. W latach trzydziestych wybudowano Dom Urodzenia Fryderyka Chopina nadając jednej z zachowanych oficyn wygląd typowo polskiego szlacheckiego dworku. Jego wnętrze wyposażono w meble z epoki. Rozległy park zaprojektował  Franciszek Krzywda-Polkowski. Z niemal całego świata nadesłano wówczas blisko 10 tysięcy sadzonek, które znalazły swoje miejsce wśród zachowanej rodzimej roślinności. Z tego czasu pochodzi wiele egzotycznych okazów jak grujecznik japoński, katalpy, sosny panderosa czy tulipanowce.

Jak z pozytywki wydobywają  się z dworku szopenowskie mazurki. Kojąca, eteryczna, liryczna muzyka. Szopenowska. Zakochani w  niej, siedzą na ławeczkach, zasłuchani. To naturalne. Bo właśnie tutaj w parkowym otoczeniu odczuwa się trzewiami wręcz uczuciową siłę tej muzyki. Jakże pięknie – na wieść o śmierci Szopena – wyraził się Robert Schumann – Dusza muzyki przeleciała nad światem.

Warto wiedzieć

W Żelazowej Woli nie ma poczty, ani skrzynki (najbliższy urząd jest w Nowych Mostkach). Hobbyści okolicznościowych  i miejscowych stempli są niepocieszeni.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 5

    kajek, 2 września 2011 @ 13:33

    Odwiedziłem żelazową Wolę jeszcze przed przebudową z okazji roku Chopinowskiego: bardzo byłem rozczarowany. Dworek jak dworek, pamiątek zero, park jedynie ładny. Czyżby coś się zmieniło?

    teresapk3, 23 września 2011 @ 09:46

    O jej! jakże różne odczucia. W Żalazowej Woli bywam co najmniej raz w roku. Poprzednia jej wersja nieco skromna ,ale swojska z koncertami, a muzyki słuchało się przed dworkiem; pianista dopiero po zakończeniu ukazywał się w drzwiach dworkowych – tamta Żelazowa Wola chyba była o niebo bliższa Fryckowi w stosunku do dzisiejszej nowoczesnej, ale oschłej. Tej obecnej nie lubię. Teresa

    mara, 23 września 2011 @ 16:43

    W odnowionej Żelazowej Woli nie było mi dane być. Może wybiorę się tej jesieni. Ta poprzednia wcale mi się nie podobała. I trudno mi było zrozumieć, po co tam jeżdżą te wszystkie wycieczki. I dlaczego takie drogie były bilety. Obawiam się, że teraz są jeszcze droższe…

    teresapk3, 25 września 2011 @ 19:27

    Pamiątki ogląda się w Warszawie na Okólniku, a w Żelazowej Woli liczy się atmosfera miejsca. I właśnie tej atmosfery mazowiecko-sielskiej po przebudowie zabrakło. Teresa

    kajek, 27 września 2011 @ 18:17

    No właśnie tej atmosfery miejsca wcale nie poczułem. Brakowało mi jej.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij