Bańska Niżna
W oparach termalnych wód

Termy Podhalańskie są niewielkie – nie ma co ich nawet porównywać z ogromnymi aquaparkami, jakie postawiono po drugiej stronie Tatr. Jest tu więc kameralnie, spokojnie. Poza sezonem nie ma tłoku.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Bańska Niżna. W oparach termalnych wód
Powierzchnia wszystkich tutejszych basenów ma blisko tysiąc metrów kwadratowych. Pod dachem są dwa baseny: jeden zabawowy, z malutką zjeżdżalnią dla dzieci, drugi z bąbelkami, czyli urządzeniami do hydromasażu. Obok sauna i gabinet odnowy.
  • Bańska Niżna. W oparach termalnych wód
  • Bańska Niżna. W oparach termalnych wód
  • Bańska Niżna. W oparach termalnych wód
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Gdy jadąc Zakopianką w stronę Tatr miniemy Szaflary, po lewej stronie drogi zobaczymy buchające parą zabudowania. To Termy Podhalańskie, kompleks całorocznych basenów cieplicowych, w których woda, zimą czy latem, ma temperaturę 30-38 stopni Celsjusza.

Gorąca woda pochodzi z odwiertu znajdującego się w pobliżu term. Wydobywa się ją z głębokości ponad trzech tysięcy metrów. Odwiert jest eksploatowany przez Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Geotermia Podhalańska, które wykorzystując ciepło pochodzące wprost z ziemi, coraz skuteczniej ogrzewa okolicę. Pierwszy w Polsce, pilotażowy jeszcze system ogrzewania energią geotermalną zastosowano właśnie w Bańskiej Niżnej.

Wracamy jednak do term:  powierzchnia wszystkich tutejszych basenów ma blisko tysiąc metrów kwadratowych. Pod dachem są dwa baseny: jeden zabawowy, z malutką zjeżdżalnią dla dzieci, drugi z bąbelkami, czyli urządzeniami do hydromasażu. Obok sauna i gabinet odnowy.

Dwa spore baseny znajdują się na zewnątrz: do obu wypływa się z hali głównej. Gdy na dworze mróz, opary przesłaniają widok, tak że nie wiadomo dokąd płynąć. Ale gdy wiatr przegoni mgłę, zobaczymy śnieg na brzegu i przechadzającego się wolnym krokiem ratownika w ciepłym pomarańczowym ubranku. Nie, żeby ktoś miał utonąć, baseny są płytkie, ale o zasłabnięcie w gorących oparach nietrudno. W każdym razie można się moczyć, masować, stanąć pod wodospadem. W drugim basenie (woda podejrzanie zimna) jest okrąg z rwąca rzeką, a nad wodą  ? siatki do wspinaczki. Te rozrywki chyba jednak przeznaczono na lato.

Woda termalna jest zmineralizowana. Zawiera wapń, żelazo, magnez, siarkę, chrom, mangan, chlor, sód, potas. Jakie są jej właściwości lecznicze ? wyczytamy mocząc się w basenie na zawieszonej nad nim tablicy. Ogólnie rzecz biorąc koi nerwy, wspomaga odchudzanie, poprawia krążenie i gospodarkę hormonalną.

Termy Podhalańskie są niewielkie ? nie ma co ich nawet porównywać z ogromnymi aquaparkami, jakie postawiono po drugiej stronie Tatr. Jest tu więc kameralnie, spokojnie. Poza sezonem nie ma tłoku. A w sezonie? Ponoć ludzie potrafili stać w dwugodzinnej kolejce, by wejść na baseny.

Warto wiedzieć

Termy Podhalańskie mają własny hotel z pokojami w bardzo przyzwoitym standardzie. Na miejscu jest też restauracja serwująca kuchnię włoską. Gniocchi ? palce lizać.

Dodano: 16 grudnia 2009; Aktualizacja 24 lutego 2019;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij