Wołczyn
Tu się urodził Stanisław August

Umieszczenie tej wsi na transgranicznym szlaku rowerowym może przyczynić się do zwiększenia liczby gości. A magnesem dla nich stanie się tutejszy kościół, uważany za najpiękniejszy późnobarokowy na Białorusi.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Cezary Rudziński
Wołczyn. Tu się urodził Stanisław August
Z zewnątrz rewaloryzacja jest już zakończona i świątynia prezentuje się znakomicie, chociaż teren budowy otoczony jest płotem, przez który widać m.in. zrujnowany fragment bramy dawnego ogrodzenia. Wewnątrz kontynuowany jest remont.
  • Wołczyn. Tu się urodził Stanisław August
  • Wołczyn. Tu się urodził Stanisław August
  • Wołczyn. Tu się urodził Stanisław August
  • Wołczyn. Tu się urodził Stanisław August
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W pobliżu najdalej wysuniętego w kierunki Polski punktu Białorusi, w którym Bug skręca na zachód i przestaje stanowić polsko-białoruską granicę oraz około 30 km na północny zachód od Brześcia, leży Wołczyn (Воўчын).

Obecnie jest to wieś licząca zaledwie kilkuset mieszkańców, w przeszłości jednak spore, nieźle prosperujące miasteczko z ratuszem, murowanymi kramami, pięknym kościołem p.w. Trójcy Świętej, a przede wszystkim magnackim pałacem. To miejsce urodzenia, a później przez pół wieku spoczynku szczątków, ostatniego polskiego króla i wielkiego księcia litewskiego, Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732-98).

Autem lub rowerem

Dojazd z Brześcia do Wołczyna do luksusowych nie należy. Chociaż większość dróg jest w dobrym stanie, pokrytych asfaltem, to są odcinki szutrowe, chociaż bez dziur, po których jeździ się nie najlepiej. Ale to naprawdę bardzo głęboka białoruska prowincja i strefa przygraniczna, o czym informują tablice. Na szczęście żadne zezwolenia na wjazd nie są potrzebne. Wołczyn znajduje się na transgranicznym liczącym aż 600 km białorusko-polskim szlaku rowerowym „Śladami nadbużańskich tajemnic”.

Siedziba polskich magnatów

Wołczyn ma ciekawą przeszłość, gdyż był siedzibą polskich magnatów i to od XV wieku, kiedy to ziemiami tymi władał ród Sołtanów. W rezultacie całego łańcucha mariaży i sprzedaży przechodził kilkakrotnie z rąk do rąk. W 1720 r. stał się własnością ks. Kazimierza Czartoryskiego, podkanclerzego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ale w tymże roku przekazał on te dobra, jako wiano, córce Konstancji, gdy wychodziła za mąż za generała i hrabiego Stanisława Poniatowskiego. Zasłużył się on w Wojnie Północnej dwukrotnie ratując życie szwedzkiemu królowi Karolowi XII, w tym podczas zakończonej klęską Szwedów bitwą z rosyjskimi wojskami Piotra I w 1709 roku pod Połtawą. Służył również obu naszym królom – Sasom. Gdy ten doskonale wykształcony polityk i reformator osiadł w Wołczynie znacznie rozszerzając swoje dobra, przekształcił miasteczko w liczący się ośrodek życia politycznego i społecznego Rzeczypospolitej. Był ojcem pięciu synów, z których trzeci, Stanisław Antoni (dopiero z okazji koronacji zmienił imiona na Stanisław August) tu urodził się i został ochrzczony w miejscowym starym drewnianym kościele. W 1738 r., gdy przyszły król Staś miał 6 lat, Wołczyn wrócił jednak, w drodze sprzedaży, do Czartoryskich – już ks. Michała Fryderyka.

Na wzór rzymskiego Santa Maria Maggiore

To on dokończył budowę przepięknego późnobarokowego kościoła Świętej Trójcy zaprojektowanego w 1729 r. przez wybitnego architekta Jakuba Hempla, który… wzorował się na rzymskiej świątyni Santa Maria Maggiore. Także Michał Fryderyk Czartoryski wzniósł w Wołczynie wspaniałą barokową rezydencję, która, wraz z oficynami, miała około 100 sal i pokoi. A wokół niej 40-hektarowy park z zielonym teatrem, stawami, kanałami, fontannami, rzeźbami oraz zwierzyńcem. Obok rezydencji i parku rozkwitało rzemieślniczo-handlowe miasteczko ze sławnymi, organizowanym trzy razy do roku jarmarkami.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 

Komentarze: 3

    Jurek, 25 listopada 2016 @ 12:16

    Dobrze, że odbudowali, kilkanaście lat temu to naprawdę była ruina. Ale coś mi się wydaje, że kościół nabrał nieco cerkiewnego charakteru po tej operacji :-/

    ~nick, 3 czerwca 2018 @ 14:04

    Mam zdjęcia kościoła w Wołczynie z 1990r

      anna, 10 czerwca 2018 @ 16:55

      To może warto by opublikować tu choć jedno?

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij