Sochaczew
Wyprawa kolejką wąskotorową

Pociąg porusza się niespiesznie. Przed każdym skrzyżowaniem lokomotywa wydaje, ku uciesze młodszych dzieci, głośny sygnał. Mój wnuk skwitował to nawet, że to taki rozgadany pociąg...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Zaborska
Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
Mój wnuk nie był specjalnie zainteresowany tym, co mówi przewodnik. Bardziej fascynowało go zaglądanie do lokomotyw (do niektórych można wchodzić), sprawdzanie, czym można w nich pokręcić, oglądanie każdego urządzenia.
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową
  • Sochaczew. Wyprawa kolejką wąskotorową

Jeżeli chcesz z dzieckiem ciekawie spędzić czas, wybierz się do Sochaczewa, do Muzeum Kolejki Wąskotorowej. To wycieczka prawie na cały dzień.

Chciałam z moim trzyletnim wnukiem spędzić trochę czasu i zastanawiałam się, co może sprawić mu przyjemność. Stanęło na tym, że wybierzemy się do Sochaczewa. Po co? Otóż jest tam Muzeum Kolejki Wąskotorowej, które w sezonie letnim (do października) organizuje wycieczki do Puszczy Kampinoskiej.

Dokładnie przeczytałam w internecie program wyprawy. W ramach jednego biletu na pociąg Retro przewidziane było zwiedzanie muzeum z przewodnikiem, przejazd pociągiem do puszczy (w sumie 18 km), spacer po niej z przewodnikiem. Ponieważ miało być także ognisko, wzięłam kiełbaski do pieczenia. Na spacer po Kampinosie wyposażyłam się w spray na komary. Dorzuciłam krem chroniący przed słońcem, wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Spieszyliśmy się, by na miejsce dojechać na godzinę 9.50. O tej porze rozpoczyna się oprowadzanie po muzeum pod chmurką przez przewodników.

Konno po torach

Wszystkich pasażerów podzielono na dwie grupy. Każda pod opieką swojego przewodnika zwiedzała bogaty skansen. Akurat mój wnuk nie był specjalnie zainteresowany tym, co mówi przewodnik. Bardziej fascynowało go zaglądanie do lokomotyw (do niektórych można wchodzić), sprawdzanie, czym można w nich pokręcić, oglądanie każdego urządzenia. Ale ja, owszem, chętnie słuchałam. I dowiedziałam się że to największy tabor wąskotorówek w kraju, a może i w Europie. 165 obiektów to faktycznie nie byle co!

Są tu różne lokomotywy, wagoniki do przewożenia różnych towarów, np. specjalne do przewożenia kłód drewna. Wyeksponowano nawet takie rarytasy, jak wagonik ciągnięty przez konia (w skansenie sztucznego) lub starą „Warszawę”, poruszającą się po torach (dla młodszego pokolenia wyjaśnienie: to pierwsza marka samochodu, jaki był wymyślony i produkowany w Polsce). Po ok. 40-minutowym zwiedzaniu przewodnicy dali sygnał, by ustawić się na peronie. Na stację wjechał zabytkowy pociąg, którym ruszyliśmy w dalszą podróż.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 

Komentarze: 1

    Waldemar, 19 sierpnia 2019 @ 22:09

    Dla tych co lubią koleje istnieje turystyka kolejowa .
    http://turkol.pl/
    Możesz równiż wczasy spędzić w podróży kolejowej .
    Mój kuzyn z USA , stan CONNECTICUT , zwiedzał przez dwa tygodnie koleją Alaskę .
    Mieli tam jakieś przerwy na zwiedzanie okolicy i lodowców .

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij