Stambuł
Z Azji do Europy w 7 minut? metrem

Stambuł ma tylko pięć linii metra, czyli niewiele w porównaniu z mniejszymi od niego miastami europejskimi. Ale stambulskie metro, a ściślej pierwsza kolejka podziemna Tünnel, powstała już w roku 1875, jako trzecie na świecie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
Komunikacja miejska funkcjonuje tu znakomicie. Miałem okazję przekonać się o tym korzystając ze wszystkich, poza metrobusami i tramwajami historycznymi, środków transportu.
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
  • Stambuł. Z Azji do Europy w 7 minut? metrem
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W przeszłości dojeżdżając na Stare Miasto i do dworca Sirkeci, korzystałem z podmiejskiego pociągu elektrycznego, który na tej trasie miał kilka dogodnych przystanków. Obecnie nie istnieje, ma nawet zamurowane wejścia na perony, ale nadal figuruje na aktualnych planach miasta! Zastąpiły ją autobusy. Przygotowywana jest też nowa przeprawa podwodna pod Bosforem. Jej schemat oglądałem na ogromnej reklamie na placu Taksim. Tunel ten będzie miał trzy poziomy. Środkowym pojedzie metro, zaś nad i pod nim samochody. Każdą z tych tras tylko w jedną stronę: na wschód lub zachód.

Stambulskie mosty

Dzieje komunikacji w Konstantynopolu, od 1930 roku nazywanego Stambułem, są zresztą bardzo ciekawe, chociaż w rzeczywistości dosyć krótkie. Przez stulecia z brzegu europejskiego na azjatycki dostać się można było tylko łodziami i statkami. Promy stanowią nadal bardzo ważny środek transportu miejskiego. Przecież pierwszy most nad Bosforem, Atatürka, zbudowano dopiero w 1973 roku. Służy on zresztą przede wszystkim kołowemu transportowi towarowemu między Europą i Azją, chociaż także miejskiemu. Przejeżdżają przezeń m.in. metrobusy. Drugi, i na razie ostatni nad tą cieśniną, zbudowany bardziej na północ, bliżej Morza Czarnego, Most Mehmeda Zwycięzcy to już głównie przeprawa tranzytowa oraz lokalna dla mieszkańców przedmieść. Nawet zresztą mosty przez zatokę Złotego Rogu są stosunkowo młode. Gdy w Stambule mieszkał Adam Mickiewicz, do na brzeg historycznego Konstantynopola musiał przepływać łodziami, bo pierwszy, drewniany most zbudowano tam już po jego śmierci. Tramwaje pojawiły się, przede wszystkim w nowej, europejskiej części miasta, jeszcze w XIX wieku. Pamiątką po ich zabytkowej wersji jest wspomniana trasa ?tramwaju nostalgicznego?. Z całego systemu stambulskiej komunikacji miejskiej można korzystać na podstawie biletów jednorazowych, drogich jak na polską kieszeń. Albo elektronicznej Karty Stambulskiej (Istanbulkart). Różni się ona jednak zasadniczo od biletów okresowych stosowanych w Warszawie i wielu innych. Kupienie jej nie oznacza, że w okresie ważności można jeździć ile się chce.

Jak się jeździ z kartą miejską

Karta nie ma terminu ważności, a płaci się nią za każdy przejazd, ale także np. w miejskich szaletach. Kosztuje 10 lir tureckich (ok. 13 zł), w czym 6 TRL sama karta ? można ją zwrócić odzyskując gotówkę. Resztę stanowią środki na pokrycie kosztów przejazdu. W większości przypadków jest to 2,20 TRY (bilet jednorazowy kosztuje 4,20 TRY). Karty kupuje się w automatach na przystankach. Tam też, wyłącznie banknotami ? najniższy nominał to 5 TLY ? uzupełnia się na niej środki. Dotykając nią do ekranu, otrzymuje się informację, ile jeszcze pozostało na koncie. Płaci się, też dotykając kartą ekranu, w bramce metra, na przystanku tramwajowym ? są one wydzielone, ogrodzone i zaopatrzone w takie same czytniki jak bramki metra, na promie, a w autobusach, do których wchodzi się tylko przednimi drzwiami, wychodzi zaś środkowymi lub tylnymi, koło stanowiska kierowcy. System ten jest wygodny, chociaż jak jeździ się dużo, to jednak kosztowny. Jest też bardzo korzystny dla przedsiębiorstw transportowych. Niepotrzebni są kontrolerzy biletów, bo do żadnego środka transportu nie można wejść bez dotknięcia kartą czytnika. Czego pilnują kamery oraz pracownicy obsługi lub kierowcy autobusów. Dają też na bieżąco informację o natężeniu ruchu nie tylko na poszczególnych liniach, ale również na przystankach i w określonym czasie. Wybierając się do Stambułu warto więc kupić Istanbulkart już na lotnisku, lub w innym miejscu zaraz po przybyciu i pilnować, by środki na niej nie okazały się mniejsze niż koszt jednego przejazdu.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij