Hurghada
Z dala od starożytnych gruzów

Jeśli trzeba nam spokojnej enklawy dla turystów ze sprawną obsługą, czystymi chodnikami, kolorowymi kwiatkami o każdej porze roku – lepiej wybrać któryś z resortów poza centrum. Folklor nie będzie przeszkadzał...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Hurghada. Z dala od starożytnych gruzów
Z całego kraju ściągają tu ludzie, by zarobić na zaspokajaniu potrzeb białych wczasowiczów. Z całego świata ściągają białasy, by choć trochę przyciemnić karnację skóry. Dużo Polaków, jeszcze więcej Rosjan.
  • Hurghada. Z dala od starożytnych gruzów
  • Hurghada. Z dala od starożytnych gruzów
  • Hurghada. Z dala od starożytnych gruzów
  • Hurghada. Z dala od starożytnych gruzów
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Mam wrażenie, że nie piramidy, ale Hurghada jest teraz wizytówką Egiptu. Aż trudno uwierzyć, że czterdzieści lat temu była tu jeszcze mała, rybacka osada. Tak było do czasu, aż przyszedł przemysł turystyczny.

W oka mgnieniu na pustynnym brzegu morza wyrosły hotele, połączyła je długa na 40 kilometrów ulica, pobudowały się sklepy, sklepiki, knajpki i restauracje. A za rogatkami ? czysta pustynia. Z całego kraju ściągają tu ludzie, by zarobić na zaspokajaniu potrzeb białych wczasowiczów. Z całego świata ściągają białasy, by choć trochę przyciemnić karnację skóry. Dużo Polaków, jeszcze więcej Rosjan, nawet teraz, w czasach kryzysu. Ci ostatni psują ceny, bo płacą, zamiast się targować.

Na plażowanie, czy na zwiedzanie?

Planując wczasowanie w Hurghadzie warto zadać sobie pytanie ? czego mi trzeba. Jeśli hotelu otwartego z jednej strony na morze, a z drugiej na gwarną ulicę, na której miejscowi sprzedawcy oferują swoje towary, kierowcy mikrobusów trąbią, by zwrócić na nich uwagę i skorzystać z ich usług, dzieci domagają się zainteresowania i drobnego pieniążka ? wybierzmy hotel w mieście. Jeśli trzeba nam spokojnej enklawy dla turystów ze sprawną obsługą mówiącą po angielsku, czystymi chodnikami, zielonymi trawnikami, kolorowymi kwiatkami o każdej porze roku i pamiątkami w hotelowym sklepie (w stałej cenie, bez konieczności targowania do upadłego) ? lepiej wybrać któryś z resortów poza centrum. Żaden folklor nie przeszkodzi wtedy w wypoczynku. Niezależnie od tego gdzie zamieszkamy, możemy kąpiele w morzu przeplatać kąpielami w basenie. Kąpieli słonecznych też będzie pod dostatkiem.

Wycieczki z lokalnych biur podróży

Kto jednak nie chciałby kończyć wizyty w Egipcie nad hotelowym basenem, niech wybierze się na wycieczkę. Katalog propozycji jest podobny, niezależnie od tego, w jakim hotelu zamieszkamy, czy w jakim biurze kupimy wczasy. Różnić się może tylko standard. Tym, którzy nie boją się targowania, znają choć trochę angielski i nie chcą bez potrzeby wydawać pieniędzy, polecam sprawdzenie cen wycieczek fakultatywnych w hotelowej ofercie, a potem spacer po miejscowych agencjach turystycznych. Na dzień dobry będzie taniej, a w dodatku można targować. Najlepsze efekty uzyskamy, jeśli zbierzemy się w większą grupę. Z Hurghady na pewno warto wybrać się na rafę koralową, czy to statkiem ze szklanym dnem, czy z maską i rurką. Potem na pustynię: na jeep-safari, na wielbłądzie do oazy, na kolację pod namiotem koczowników, z lokalnymi potrawami, fajką wodną, tańcami. Cepelia? A cóż to komu szkodzi.

Czy warto jechać tak daleko

Nad dalekimi wyprawami ? do Kairu czy do Luksoru trzeba się zastanowić, zwłaszcza jeśli w Egipcie spędzamy tylko tydzień. Nim zapłacimy dodatkowe 60-80 dolarów za wycieczkę  pomyślmy o trudach podróży. Najbardziej znane egipskie skupiska zabytków leżą w pewnym oddaleniu od nadmorskiego kurortu. Do Kairu jest 500 km, do Luksoru ? 300. Co to oznacza w praktyce?  Na jednodniową wycieczkę trzeba się zerwać przed świtem, tak między 2 a 4 w nocy, potem spędzić 5-7 godzin w autokarze, pospieszne przemknąć przez ruiny i… już trzeba wracać. Może się uda dotrzeć do hotelu przed północą, albo nie. Taka eskapada niewiele ma wspólnego z wypoczynkiem.

Dodano: 5 października 2009; Aktualizacja 1 lutego 2019;

Zajrzyj na te strony:

>

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij