Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Historia

Święta Eufemia została patronką miasta. Uważa się, że figurka „przepowiada” pogodę. Kiedy jest odwrócona w stronę lądu, będzie brzydka pogoda, a kiedy patrzy na Adriatyk, to zapowiada się piękny dzień…

Mimo że Pulau Penang ma powierzchnię 1048 km kw., spokojnie może otrzymać miano Azji w pigułce. Jest to jeden z najbardziej zaludnionych i zróżnicowanych etnicznie i kulturowo obszarów w całym kraju. Miksują się tu m.in. wpływy malajskie, indonezyjskie, chińskie, indyjskie.

Przy południowym końcu wsi, na skrzyżowaniu dróg i szlaków turystycznych stoi drewniana cerkiew p.w. św. Michała Archanioła. Dawniej była to cerkiew greckokatolicka, obecnie prawosławna. Została zbudowana w 1779 roku.

Pośrodku rynku (Horni námĕsti) stoi zespół ratuszowy. Uwagę jednak od razu przyciąga Kolumna św. Trójcy stojąca nieopodal ratusza. Ma wysokość 35 metrów i jest wyższa od wieży ratuszowej. Zbudowano ją w pierwszej połowie XVIII wieku i nazwana jest morową.

Pokrytą wiecznym śniegiem Dziewicę – po niemiecku Jungfrau, 4 158 m n.p.m. – widzę zewsząd. Z pokoju hotelowego w Interlaken, placów i ulic tego alpejskiego kurortu. To cel mojej dzisiejszej podróży.

Arłamów. Nazwa owiana kiedyś tajemnicą: ci, którzy pamiętają czasy peerelu być może kojarzą ją z rządowym ośrodkiem wypoczynkowym, zamkniętym dla gawiedzi. Ci, którzy pamiętają stan wojenny wiedzą, że tu właśnie internowany był Lech Wałęsa.

To o nią nasz król Bolesław Chrobry miał wyszczerbić w 1018 roku swój miecz, od tamtego czasu Szczerbcem zwany. Być może fakt taki rzeczywiście miał miejsce, tyle, że szczerby na mieczu nie mogły powstać w kontakcie z tą Złotą Bramą.

Na niewielkim wzgórku za zabudowaniami z traw wystają macewy. Piaskowiec, łupek, wapień… stojące, przekrzywione, przewrócone… Podnosić upadłe macewy zakazuje żydowska tradycja. Muszą zostać tak jak pochylił je czas.

Pod chodnikiem, tuż przy murze i bramie głównej w dzwonnicy Soboru Sofijskiego w Kijowie pochowano tymczasowo metropolitę kijowskiego Wołodymira. Zmarł on w roku 1995. I spoczywa tam do dziś.

Chyba zapomniałam dokładnie poczytać mapę zanim ruszyłam w pospieszną drogę ze Starej Lubowli do Kieżmarku. Dlatego uroda miasteczka zaskoczyła mnie, gdy już wjechałam na rynek. Gdzie ja jestem? Podoliniec! No tak, ale ze mnie gapa.

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij