Ostatnio dodane artykuły z kategorii: zima bez nart

Jest to ośrodek malutki. Malutki, jak na alpejskie stosunki, i malutki w porównaniu z leżącym po drugiej stronie doliny ośrodku Titlis. Tu jest zaledwie 7 km tras – w tym jedna trudna. Obsługujący ją orczyk z jest najbardziej stromym w całej Szwajcarii.

Tereny narciarskie Titlis sięgają trzech tysięcy metrów i kończą się na lodowcu. Sezon w najwyższych partiach ośrodka trwa więc od października do maja. Najdłuższy ciągły zjazd ma 12 km, a podczas niego pokonuje się 2 tys. m. różnicy poziomów.

W pogodny zimowy dzień sterczało sobie z zamarzniętej rzeki. Po pomoście spacerowali emeryci i matki z małymi dziećmi. Pod nim wędkarze wyciągali spod lodu małe rybki. Wokół nich, acz w pewnym oddaleniu, czekały czaple.

Cascadă Bâlea, znana również jako Urlatoarea Balei, to jeden z najbardziej znanych rumuńkich wodospadów. Kaskada ma 60 metrów wysokości. Najlepiej widać ją z okien kolejki – wygląda rzeczywiście imponująco.

Zima 2017 jest dość wyjątkowa, bo Balaton zamarzł w całości. Ostatni raz zdarzyło się to w 2011 r., ale wówczas pokrywa lodu nie była aż tak gruba. Teraz w Siófok wynosiła 32 cm! Po lodzie można przejść na drugi brzeg.

Charakterystyczna 40-metrowa wieża obiektu jest najwyższą budowlą i stała się jednym z symboli Innsbrucka. Z góry roztacza się widok na miasto i otaczające je góry. Obiekt można zwiedzać.

A wszystko dzięki niesamowitej legendzie mówiącej, że do niewielkiego jeziorka na tej górze wrzucono zwłoki Poncjusza Piłata, rządcy Judei, który skazał na śmierć Jezusa. Stąd wzięła się nazwa Pilatus.

Adelboden leży w dolinie rzeki Engstligen, która opada do niej z płaskiego kotła Engstligenalp 600-metrowym wodospadem. Centrum miejscowości z kościołem znajduje się na wysokości około 1350 m n.p.m., ale zabudowa jest rozrzucona po całej dolinie.

W 1921 roku zorganizowano tu pierwsze zawody narciarskie. To tu wymyślono podział konkurencji na zjazd i slalom – na razie między drzewami, na tyczki czas przyszedł później. Tu także zainstalowano pierwszy na świecie wyciąg narciarski.

Którąkolwiek kolejką przyjedziemy (ja dotarłam tu z Wengen) na szczyt mamy jeszcze 20-minutowy, może półgodzinny spacer. To „Royal Walk”, nowa atrakcja, królewski spacer, którego trasę wytyczono latem ubiegłego roku.

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij