Troki
Zamek na wodzie, zamek na lądzie

Zamek w Trokach najpiękniej wygląda zza jeziora. W środku sklepione gotyckie komnaty, dziedzińce, wieże... ale chyba presja gotowości do startu miłych skądinąd pań nie pozwala w pełni docenić budowli, którą postawił Książę Witold, zwany tu Wielkim.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Małgorzata Raczkowska
Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
Na tle czarnych, burzowych chmur oświetlony zachodzącym słońcem zamek na wodzie wygląda imponująco. Ciepłe matowe światło na ceglanych ścianach kontrastuje z granatowym, ponurym niebem. Jest pięknie.
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie
  • Troki. Zamek na wodzie, zamek na lądzie

Gdy tylko zatrzymaliśmy samochód na parkingu, zerwała się ulewa. Wbiegamy do najbliższej kawiarenki. Zanim jednak zdążyliśmy zamówić kawę i lody, zrywamy się od stołu i wybiegamy na brzeg jeziora.

Na tle czarnych, burzowych chmur oświetlony zachodzącym słońcem zamek na wodzie wygląda imponująco. Ciepłe matowe  światło na ceglanych ścianach kontrastuje z granatowym, ponurym niebem. Jest pięknie.
Pijemy naszą kawę i biegniemy do zamku. Jest późne popołudnie. Pani, która kasuje bilety uprzedza nas po polsku: – Pracujemy tylko do siódmej. – To znaczy, mamy się spieszyć? – Tak, koniecznie. Ponaglenie do pośpiechu odczuwamy na każdym kroku. Choć do zakończenia pracy jest jeszcze sporo czasu, panie pilnujące kolejnych sal zamkowej ekspozycji są już w blokach startowych. Szklanki umyte, płaszcze na plecach, parasolki na podorędziu. Nikt nie zostanie tu po godzinach: ani pracownik, ani zwiedzający. Tego możemy być pewni.

Zamek w Trokach (Trakai) najpiękniej wygląda zza jeziora. W środku też ładnie: pięknie sklepione gotyckie komnaty, dziedzińce, wieże… ale chyba presja gotowości do startu miłych skądinąd pań nie pozwala w pełni docenić budowli, którą jako swoją stolicę postawił tu Książe Witold, zwany na Litwie Wielkim. Tu miał swoją stolicę.

Zamek leży na wyspie jeziora Galvė. Pierwsze, drewniane umocnienia wybudował tu Kiejstut, a jego bywały u krzyżaków syn wzniósł twierdzę murowaną. Fortyfikacje składają się z zamku właściwego z ogromnym, 333-metrowym donżonem i otoczonym murami przedzamczem. Rolę rezydencji królewskiej pełnił do czasów panowania Zygmunta Starego, potem stracił znaczenie i popadał w ruinę. Obecny jego stan jest wynikiem starannej rekonstrukcji zakończonej w latach 90. ubiegłego wieku, przywracającej budowli wygląd z czasów witoldowych. Ekspozycja w środku opowiada o historii litewskiej państwowości.

Z zamku na wodzie widać resztki zamku na lądzie. To miejsce czeka jeszcze na ostateczne uporządkowanie. Wybudowaną przez Kiejstuta, a dokończoną przez Witolda twierdzę otaczało kiedyś 11 wież. W 1655 r. zamek został zburzony i już go nie obudowano. Teraz fragmenty fortyfikacji pokrywa dziurawy dach, w przyklejonych do starych murów zabudowaniach zgromadzono zbiory muzeum historycznego. Zamkowe resztki otacza park ze wzgórzem grodziska pośrodku. Widok na zamek na wodzie przesłaniają stare drzewa. Ładne miejsce na spacer. Tu, z dala od oblegających zamek na wodzie turystów, wypoczywają mieszkańcy Trok.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Dziękujemy, prosimy o więcej

Dziękujemy za pozytywną ocenę Otwartego Przewodnika Krajoznawczego po remoncie. I cały czas prosimy o wskazówki, jak się możemy ulepszać i rozwijać...

czekamy na Twoją opinię!
Przeczytaj także...

Ogrodzieniec. Zamek, czyli miejsce ogrodzone

autor: Marek Nowak

Zamek zbudowano na początku XIV w. Wtedy był znacznie skromniejszą, kamienno drewnianą twierdzą. Nazywano ja Ogrodzieńcem, bo było to miejsce obwarowane, czyli ogrodzone. Białe mury doskonale komponują się z wapiennymi skałami.

Troki. Karaimi z ulicy Karaimskiej

autor: Małgorzata Raczkowska

Prowadzi nas ulica Karaimų – Karaimska. Po obu jej stronach stoją kolorowe drewniane domki. Wszystkie zwrócone szczytem do drogi, wszystkie z trzema oknami w szczytowej ścianie. Żyją w nich jeszcze potomkowie osiedlonych tu w końcu XIV wieku przez Witolda karaimów.

Nil. W konwoju na ziemi i na wodzie

autor: Zuzanna Grabska

Najprawdopodobniej wystartujemy z Hurghady. Zbiórka przed świtem, i w drogę. Trzeba zdążyć na czas na olbrzymi plac w miejscowości Safaga. Tu zbierają się wszystkie autokary jadące tego dnia do Luksoru i Asuanu.

Bran. Zamek dobrego Drakuli

autor: Anna Ochremiak

Za górami, za lasami żył sobie Drakula... wampir arystokrata, który nie miał ani cienia, ani odbicia w lustrze. Zamieniał się w wilka lub nietoperza i wypijał krew ze swoich ofiar... Okrutnik. Wampira Drakulę wymyślił Bram Stocker, angielski pisarz, twórca horrorów.

Przeczytaj także...

Ogrodzieniec. Zamek, czyli miejsce ogrodzone

autor: Marek Nowak

Zamek zbudowano na początku XIV w. Wtedy był znacznie skromniejszą, kamienno drewnianą twierdzą. Nazywano ja Ogrodzieńcem, bo było to miejsce obwarowane, czyli ogrodzone. Białe mury doskonale komponują się z wapiennymi skałami.

Troki. Karaimi z ulicy Karaimskiej

autor: Małgorzata Raczkowska

Prowadzi nas ulica Karaimų – Karaimska. Po obu jej stronach stoją kolorowe drewniane domki. Wszystkie zwrócone szczytem do drogi, wszystkie z trzema oknami w szczytowej ścianie. Żyją w nich jeszcze potomkowie osiedlonych tu w końcu XIV wieku przez Witolda karaimów.

Nil. W konwoju na ziemi i na wodzie

autor: Zuzanna Grabska

Najprawdopodobniej wystartujemy z Hurghady. Zbiórka przed świtem, i w drogę. Trzeba zdążyć na czas na olbrzymi plac w miejscowości Safaga. Tu zbierają się wszystkie autokary jadące tego dnia do Luksoru i Asuanu.

Bran. Zamek dobrego Drakuli

autor: Anna Ochremiak

Za górami, za lasami żył sobie Drakula... wampir arystokrata, który nie miał ani cienia, ani odbicia w lustrze. Zamieniał się w wilka lub nietoperza i wypijał krew ze swoich ofiar... Okrutnik. Wampira Drakulę wymyślił Bram Stocker, angielski pisarz, twórca horrorów.

Zamknij