Gruyère
Zamek z żurawiem w herbie

Ponad starą bramą znajduje się naścienne malowidło z herbem Gruyère –żurawiem (po francusku grue), od którego prawdopodobnie wywodzi się nazwa miasteczka. Żuraw jest tu wszędzie. Warto się z nim zaznajomić i umieścić Gruyère w planie turystycznych wrażeń.
Tagi:
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Halina Puławska
Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
I widoki. Z każdego okna i z każdej galerii, na cztery strony świata. Zielone połacie wzgórz i pasma górskie w oddali...
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
  • Gruyère. Zamek z żurawiem w herbie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Średniowieczny zamek książąt Gruyère to kompleks architektonicznie harmonijny, zbudowany w końcu XIII w. jako forteca książęca. Między latami 1270 a 1554, kiedy to ostatni z książąt – Michel – bankrutując opuścił rodową siedzibę, naliczono ich dwunastu. 

Od 1555 r. zamek zajmowała administracja sądowa Fryburga, potem prefektura, a w 1848 r. został sprzedany rodzinie Bovy/Balland z Genewy na letnią rezydencję. W 1938 r. Kanton Fryburg odkupił zamek i urządził w nim muzeum.

Przyjemnością niewymuszoną jest poczuć atmosferę średniowiecznej fortecy opartej na planie prostokąta, otoczonej murem z wieżyczkami i donżonem, złagodzonej wprowadzonymi w końcu XV w. zmianami, nadającymi jej charakter raczej rezydencji niż fortu, z loggią widokową, kręconymi schodami, dziedzińcem z kaplicą, wewnętrzną galerią pod drewnianym okapem na murze otaczającym urządzony tu w stylu francuskim ogród, wreszcie atmosferę barokowego wystroju wnętrza z XIX w.

Zamkowa ekspozycja nie jest przeładowana. Przez wewnętrzny dziedziniec z galeriami, kuchenne pomieszczenie z kominkiem, kręconymi schodami wchodzimy na piętra. Są tu: sala sędziów ozdobiona naściennymi malowidłami; Salon Corota, w którym na zlecenie rodziny Bovy znany malarz francuski Camille Corot wykonał cztery pejzaże i medaliony na lamperii sali; izba książęca z łożem z baldachimem i flamandzkimi tapiseriami z XVI w. kupionymi przez Bovy; pokój muzyczny z XIX-wiecznym pianoforte, wykonanym dla Franza Liszta; pokój myśliwski, sala barokowa z heraldycznymi witrażami i wielka sala rycerska. Jej malowidła naścienne wykonane zostały w połowie XIX w. i obrazują legendy Gruyère i historię jego książąt. Kaplica p. w. św. Jana Chrzciciela pochodzi z końca XV w. Wejście do niej zadaszone jest – podobnie jak w Kalwarii – daszkiem wspartym na słupach (przypomina to ganek).

I widoki. Z każdego okna i z każdej galerii, na cztery strony świata. Zielone połacie wzgórz i pasma górskie w oddali. U podnóża góry zamkowej w połowie XIII w. założony został kościół p.w. św. Théodule z przykościelnym cmentarzem.

Stare wejście do zamku jest obecnie nieczynne. Ponad bramą (pod daszkiem) znajduje się naścienne malowidło heraldyczne z herbem Gruyère – żurawiem (po francusku grue), od którego prawdopodobnie wywodzi się nazwa miasteczka. Żuraw jest w nim wszędzie. Warto się z nim zaznajomić i umieścić Gruyère w planie turystycznych wrażeń.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 1

    Jacek M, 11 stycznia 2013 @ 01:35

    Jakbyśmy nie mieli czasu lub chęci zwiedzać wnętrz zamkowych – możemy wejść na zamkowy dziedziniec i stamtąd również ucieszyć oczy widokiem na dolinę.
    A jak lubimy żółty ser – lepszego nad Grueres nie ma :)

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Pociągiem przez Alpy szwajcarskie

Pociągiem przez Alpy szwajcarskie

Znajomość ze Szwajcarią zawarłam podróżując po niej pociągiem. Start o świcie, powrót po zmierzchu – opowiada Halina Puławska

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij