Zaborów
Ze zniczami w plecaku po puszczy

Trasa, którą chcę zaproponować, liczy ok. 23 km. Można ją pokonać pieszo albo rowerem, zależnie od upodobań. Do plecaka warto wrzucić kilka zniczy, przydadzą się na okołozaduszkowej wycieczce.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
Z kładki podziwiamy jedno z piękniejszych miejsc na naszej trasie, gdzie zalesione wydmy kontrastują z bagiennymi łąkami.
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy
  • Zaborów. Ze zniczami w plecaku po puszczy

To będzie taka wycieczka, która pozwoli połączyć wędrówkę w jesiennej przyrodzie z zapaleniem świeczek na mogiłach z różnych czasów, rozrzuconych po Puszczy Kampinoskiej licznie.

Trasa, którą chcę zaproponować, liczy ok. 23 km. Można ją pokonać pieszo albo rowerem, zależnie od upodobań. Można też ją trochę skrócić, a wydłużać – do woli. Do plecaka warto wrzucić kilka zniczy, przydadzą się na okołozaduszkowej wycieczce.

Zaborów: start

Zaczynamy w puszczańskiej wsi Zaborów: samochód można zostawić na parkingu przy cmentarzu. I zajrzeć na jego północno zachodni skraj, gdzie znajduje się kwatera żołnierzy z Kampanii Wrześniowej poległych w bitwie nad Bzurą, broniących Niemcom dostępu do stolicy. Tu zostawiamy pierwszą świeczkę. Na rondzie znajdujemy niebieski szlak i nim przez wieś dochodzimy do granicy lasu – to już Kampinoski Park Narodowy.

Wiktorów: 2,1 km

W lesie, ok. 100 m. na wschód od szlaku niebieskiego zobaczymy cmentarz wojenny w Wiktorowie zwany też cmentarzem w Choinie Zaborowskiej. Pochowano tu 12. żołnierzy Kampanii Wrześniowej i 124 cywili i żołnierzy AK zamordowanych przez gestapo w Zaborowie i Choinie Zaborowskiej w latach 1942-44. Tu zostawiamy drugą świeczkę. Dalej porzucamy suche zaborowskie wydmy i – częściowo po pomostach – przecinamy tereny bagienne po granicy rezerwatu „Kalisko”.

Zaborów Leśny:  6,4 km

Tu znajdujemy niewielkie pole piknikowe z wiatą i miejscem na ognisko, mapą okolicy i parkową tablicą informacyjną. Można przysiąść na mały oddech (może być gwarno, bo tu da się dojechać samochodem), albo ruszyć już szlakiem żółtym, aż do mogiły powstańców styczniowych. W kwietniu 1863 r. Rosjanie rozbili tu oddział  pod dowództwem Walerego Remiszewskiego. Na miejscu pochowano 76 powstańców, co upamiętnia 76 kolców na metalowym krzyżu. Resztę ciekawej historii warto doczytać na tablicy.  Zostawiamy świeczkę.

Wiersze 10,9 km

Znów pagórki porośnięte sosnowym lasem, droga prowadzi to w dół to w górę, jest  trochę piachu. Zatrzymujemy się przy pomniku i cmentarzu na skraju wsi Wiersze.  Spoczywa na nim 54 żołnierzy Grupy AK „Kampinos” – partyzanckiego zgrupowania Armii Krajowej walczącego na obszarze Puszczy Kampinoskiej w sierpniu i wrześniu 1944 roku. Obok pomnik Niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej (z 2004 r.). Zostawiamy świeczkę. Stąd zaczynamy już wracać.

Debły 17,1 km

Ruszamy szlakiem czerwonym, potem przeskakujemy na żółty prowadzący na południe. Trochę przez las, potem skrajem puszczańskich łąk i kładką przez Kanał Zaborowski. Z kładki podziwiamy jedno z piękniejszych miejsc na naszej trasie, gdzie zalesione wydmy kontrastują z bagiennymi łąkami. Docieramy do miejsca, gdzie stoi porzucony budynek dawnej leśniczówki Debły. Tu na 25 tablicach pokazano zdjęcia znanego fotografa puszczy kampinoskiej, Marka Kalinowskiego. To autorski projekt zmarłego w 2016 r. artysty. Niedaleko szlabanu zakazującego wjazdu do puszczy (znów sporo samochodów i – mimo zakazu – grzybiarze)  jest krzyż i głaz z kompletnie nieczytelnymi napisami. Kogo upamiętnia? Pod krzyżem palą się znicze, zostawiamy też własny. Stąd na wschód ruszamy drogą bez szlaku, wkrótce jednak łapiemy niebieskie znaki.

Zaborów: 22,2 km – koniec

Szlak przez las, skraj puszczy i łąki wyprowadza nas do zagajnika „Klomby” w pobliżu XIX-wiecznego pałacu w Zaborówku (obecnie dom weselny). Stąd już dwa kroki do Zaborowa. We wsi rzucamy jeszcze okiem na kościół pw. św. Anny wzniesiony w 1791 roku według projektu Hilarego Szpilowskiego i pałac Goldstandów wzniesiony w latach 1901-03 i otoczony ładnym parkiem. Ale tylko przez płot, bo teren prywatny, wstęp wzbroniony.

Zajrzyj na te strony:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij