Krawców Wierch
Zimą do schroniska

Wzdłuż drogi, co kilkaset metrów, mijamy kolejną stację Drogi Krzyżowej. Kamienne obeliski mają różne kształty. Spotykamy również stare kapliczki beskidzkie. Ponad granicą lasu, na zaśnieżonej polanie, wyłania się ciemny budynek schroniska...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Barbara Górecka
Krawców Wierch. Zimą do schroniska
Na polanie jest schronisko – Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu. Ma ono swój klimat. Otwarte zostało w 1976 r. Tu też jest koniec Drogi Krzyżowej prowadzącej od kościoła w Glince.
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
  • Krawców Wierch. Zimą do schroniska
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Krawców Wierch (1064 m n.p.m.) leży w paśmie granicznym Beskidu Żywieckiego, między Przełęczą Ujsolską (Glinką) a Wielkim Groniem. Jego szczyt zajmuje polana Krawcula.

Roztacza się z niej piękny widok na Muńcuł i Rycerzową (w Beskidzie Żywieckim) na zachodzie oraz na Beskid Śląski na północnym zachodzie. Na południu można zobaczyć Małą Fatrę. Niestety, tym razem pogoda nie pozwoliła na delektowanie się widokami. Ciężkie chmury śniegowe otuliły góry.

Na polanie jest schronisko – Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu. Ma ono swój klimat. Otwarte zostało w 1976 r. Tu też jest koniec Drogi Krzyżowej prowadzącej od kościoła w Glince. Na skraju polany ustawiono duży krzyż. Na trasę wyruszamy właśnie z Glinki. Tu między kościołem a szkołą można zostawić samochód.

Glinka to przygraniczna wieś letniskowa w gminie Ujsoły. Nad wsią ciągnie się grzbiet górski  z kulminacjami Krawców Wierchu, Glinki i Kubiesówki. Na zboczach ponad wsią (Soliska i Smrekowa Małego) widoczne są liczne przysiółki.

Szlakiem żółtym, dość ostro, wspinamy się do przysiółka Kubiesówka. To droga częściowo asfaltowa, a częściowo z betonowych płyt. Śniegu teraz sporo. Po drodze mijamy pojedyncze domostwa. Kiedy teren już się wyrównuje, można odbić w lewo do gospodarstwa agroturystycznego „Kubiesówka”. Jest to zarazem prywatne schronisko. Na wzgórzu ustawiono wieżę przekaźnikową. Ostatnio są to już stałe elementy krajobrazowe w Beskidach. Może i dobrze, bo szczyty są bardziej rozpoznawalne…

Dalej trasa prowadzi grzbietem i jest bardzo łagodna. W wielu miejscach są odsłonięte polany z punktami widokowymi. Wzdłuż drogi, co kilkaset metrów, mijamy kolejną stację Drogi Krzyżowej. Kamienne obeliski mają różne kształty. Spotykamy również stare kapliczki beskidzkie. Ponad granicą lasu, na zaśnieżonej polanie, wyłania się ciemny budynek schroniska. Przed nim tablica informacyjna i węzeł szlaków. W schronisku nie ma turystów. Możemy odpocząć w ciszy i popatrzeć przez okna, jak nadchodzi śnieżna zawierucha.

Wracamy tą samą drogą, bo niestety nie ma szlaku okrężnego, a trzeba wrócić na parking. Bliżej wsi droga już sucha… śnieg spłynął. Wracamy przez dawne przejście graniczne Przełęcz Ujsolska (Glinka)-Novot’. Przy okazji warto zobaczyć zimowe Orawskie Jezioro. Jest piękne. Latem jest tu fajna baza wypoczynkowo-turystyczna.

Dodano: 5 marca 2010; Aktualizacja 15 marca 2012;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 3

    wędrowiec, 5 marca 2010 @ 12:59

    Nooo… może autorka pomyśli, że się czepiam, ale stwierdzenie: „Na wzgórzu ustawiono wieżę przekaźnikową. Ostatnio są to już stałe elementy krajobrazowe w Beskidach. Może i dobrze, bo szczyty są bardziej rozpoznawalne?” poruszyło mnie do głębi!
    Wiem, że te maszty być muszą. Wiem, sam korzystam z komórki. Ale czy można się cieszyć, że szczyty będą bardziej rozpoznawalne? Będą oszpecone. Koniec.

    barbara.g, 6 marca 2010 @ 18:00

    No jasne ,że…pomyślałam ;)

    Zabrakło w tekście znaczka typu :D :D :D a kolega „nie wyczytał” ironi w moim przekazie.
    Niemal wszystkie szczyty z Beskidach są ozdobione wieżami :!: ale o tym w innych relacjach.
    Coraz więcej też różnorodnych krzyży…małych, średnich i ogromnych jak na Bendoszce nad Przysłopem.

    Jeszcze trochę i spotkamy się z wieżami na Giewoncie ,Czerwonych Wierchach itp.
    Pozdrawiam nie czepliwie ;)

    anna, 31 maja 2012 @ 18:04

    Coraz z górami gorzej. Ostatnio podróżowałam (bo nie wędrowałam – niestety) przez Beskid Wyspowy. A tam… Mało, ze krzyż na każdej górze, to jeszcze na każdą prowadzi mniejsza lub większa droga krzyżowa…

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Mamy już pięć lat!

Pięć lat. 3330 artykułów. Ponad 10 000 opublikowanych zdjęć. 108 autorów. 750 000 użytkowników. Dołącz do nas!

Czekamy na Twoją opinię...

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij