Nowa Ruda
Żółtym wagonikiem do kopalni

Wzdłuż trasy ustawiono ekspozycje prezentujące pracę górników, koni a nawet dzieci, a efekty audiowizualne ? wystrzały i dymy ? dodają wiarygodności przestrzeni górniczej.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Elżbieta Tomczyk-Miczka
Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
Kopalnia Nowa Ruda była jedną z najniebezpieczniejszych kopalń w Europie ze względu na wyrzuty dwutlenku węgla, które doprowadziły do groźnych katastrof.
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni
  • Nowa Ruda. Żółtym wagonikiem do kopalni

Początki górnictwa na tej ziemi sięgają XV wieku, a najstarszy zapis z 1434 roku umieszczony jest w księdze miejskiej Nowej Rudy.

Początkowo węgiel wydobywano tu odkrywkowo, potem sztolniami, aż na przełomie XIX i  XX wieku powstała wielka, nowoczesna – jak na owe czasy – kopalnia zatrudniająca około 2 tysięcy górników. W latach 30. XX w. była to jedyna kopalnia w ówczesnych Niemczech wydobywająca łupek ogniotrwały, rzadki rodzaj surowca.

Nowe życie kopalni

W roku 1994 w Nowej Rudzie skończyła się era wydobywania węgla kamiennego. Obecnie tysiące turystów zwiedzają podziemną trasę turystyczną w dawnej kopalni Nowa Ruda – jeden z najciekawszych obiektów tego typu w kraju. Obiekt zlokalizowany jest sztolni Lech, ostatniej części noworudzkiej kopalni, na byłym polu górniczym „Piast” kopalni „Nowa Ruda”, zwanej za czasów niemieckich „Ruben”. Zwiedzamy podziemne wyrobiska górnicze o długości 700 m, wydzielone ze zlikwidowanej kopalni. Pozostawione po górnikach sprzęty są nadal uruchamiane.

Podczas zwiedzania można zobaczyć w akcji przenośniki, kombajn, młot pneumatyczny czy lutnię wentylacyjną, a nawet dawne toalety, czyli „ule” i wagonik sanitarny. Wzdłuż trasy ustawiono ekspozycje prezentujące pracę górników, koni a nawet dzieci, a efekty audiowizualne – wystrzały czy dymy – dodają wiarygodności przestrzeni górniczej. Na turystów czeka duch kopalni – Skarbnik, który wciąż mieszka w chodnikach i – ku uciesze gości – ozdabia ich twarze czarnymi wąsami.  Najwięcej radości jednak przysparza wyjazd żółtymi,  oryginalnymi wagonikami  górniczej kolejki.

Pierwsze kroki do muzeum

Zanim jednak wejdziemy w głąb kopalni, na powierzchni wprowadzamy się w tematykę w części muzealnej, obejmującej cztery sale z eksponatami pozwalającymi poznać historię górnictwa i kopalni. Poznajemy proces tworzenia się węgla, jego właściwości i rodzaje. Wśród eksponatów zadziwiają autentyczne odciski paproci, skrzypów i widłaków sprzed 300 milionów lat, wiele minerałów oraz węgiel. Druga z sal poświęcona jest historii górnictwa i górniczym tradycjom, a ekspozycja obejmuje mundury i wyposażenie oraz przedmioty związane Barbórką czy Karczmą Piwną. Kolejna sala mówi o niebezpieczeństwach pracy górniczej.

Kopalnia Nowa Ruda była jedną z najniebezpieczniejszych kopalń w Europie ze względu na wyrzuty dwutlenku węgla, które doprowadziły do groźnych katastrof (w 1941 roku zginęło tu 187 ludzi). Oglądamy aparaty tlenowe oraz wiele górniczych sprzętów – metanomierze, zapalniki czy wyrywacze rurkowe. Ostatnia sala to oryginalna dyspozytornia sprzed pół wieku, zwana sercem kopalni – centralny punkt informacji i kierowania ruchem. Po sprawdzeniu komunikatów i map turyści są gotowi, by – jak górnicy – zejść pod ziemię.

Trochę pracy

W drodze do sztolni Lech zobaczymy wieżę szybową o tej samej nazwie oraz urządzenia wentylacyjne. A po zwiedzaniu  wybierzemy się na hałdę węglową, by pod okiem przewodnika poszukać geologicznych skarbów. Dostajemy młotek, dłuto i rękawice. W kawałkach węgla dość łatwo udaje się znaleźć odbitki karbońskich roślin, można też trafić na a kalcyt, galenę, baryt, czy chalkopiryt… Znaleziska zabieramy do domu na pamiątkę. Nie byłoby pełnej przygody, gdybyśmy opuścili okazję bez posiłku w karczmie górniczej, ozdobionej elementami wyposażenia górniczego, serwującej smaczne posiłki.

Warto wiedzieć

Zejścia do kopalni odbywają się co 30 minut, niezależnie od ilości chętnych osób. Zwiedzanie trwa około 70-80 minut, w tym 25 minut część muzealna. Poza standardowym zwiedzaniem można wybrać jedną z opcji zwiedzania tematycznego oraz warsztaty dla grup, a dla indywidualnych turystów dla urozmaicenia proponowane jest zwiedzanie w formie gry terenowej.

Dodano: 24 kwietnia 2019; Aktualizacja 16 czerwca 2019;

Zajrzyj na te strony:

  • o tej samej kopalni w naszym portalu
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij