Rzym
Żółwie z fontanny znikały bez śladu…

Żółwie z Fontanny Żółwi były przedmiotem kradzieży. W 1981 r. oryginały wzbogaciły skarby Muzeum Kapitolińskiego, a na fontannie umieszczono ich kopie. To jedna z piękniejszych fontann rzymskich.
Tagi: ,
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Halina Puławska
Rzym. Żółwie z fontanny znikały bez śladu…
Fontanna Żółwi stoi w centrum niewielkiego Placu Mattei, zamkniętego z czterech stron kamienicami, jak w studni.
  • Rzym. Żółwie z fontanny znikały bez śladu…
  • Rzym. Żółwie z fontanny znikały bez śladu…
  • Rzym. Żółwie z fontanny znikały bez śladu…
  • Rzym. Żółwie z fontanny znikały bez śladu…
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Znikające żółwie z Fontanny Żółwi były przedmiotem kradzieży, tak że ostatecznie w 1981 r. oryginały wzbogaciły skarby Muzeum Kapitolińskiego, a na fontannie umieszczono ich kopie. Stoi ona w centrum niewielkiego Placu Mattei, zamkniętego z czterech stron kamienicami, jak w studni.

Liczba elementów tworzących tę zadziwiającą fontannę, zaliczaną do manieryzmu, kształtującego się pomiędzy renesansem a barokiem, jest zaskakująca. Poplątana jest również jej historia. Spróbujmy się przez nią przedrzeć. Od 1570 r. Giacomo Mattei starał się, aby przed jego pałacem stanęła fontanna, lecz wówczas wodociąg nie dostarczał jeszcze wody do placu. Ale już w 1581 r. plac rodu został ujęty w planach budowy fontanny zasilanej Aqua Vergine (mówią, że obietnica utrzymania porządku i czystości na placu, a przede wszystkim perswazja „brzęczącą monetą” otworzyły fontannie drogę).

Giacomo Della Porta, autor kilkunastu rzymskich fontann, zaprojektował – prawdopodobnie do ogrodu jednej z rzymskich willi – fontannę z efebami. Wykonaną przez rzeźbiarza i odlewnika Taddeo Landini w latach 1581-84 Mattei wypożyczył. Na zawsze – tak mówią.

Zgodnie z projektem fontanna miała być w całości z marmuru. Jednakże postacie czterech efebów wykonał Landini z brazu. Brązowe delfiny, na których opierają stopy młodzieńcy, były pierwotnie przewidziane dla fontanny zwanej popularnie „Wazą do zupy” (gdyż ją przypomina), zaprojektowanej również przez Giacomo della Portę i ustawionej na Campo dei Fiori (tak, na tym placu zapłonął w 1600 r. stos dla Giordano Bruno). Fontanna ta w 1924 r. została przeniesiona na Piazza di Chiesa Nuova. Być może delfiny miały pluskać się w wodzie w górnej czaszy fontanny żółwi. Ostatecznie w 1658 r. Gian Lorenzo Bernini podczas restauracji fontanny przeprowadzonej za pontyfikatu papieża Aleksandra VII (o czym informuje inskrypcja wyryta w marmurowej płycie) szczęśliwie wkomponował fontannie żółwie z brązu. Kto był ich autorem?

Te sympatyczne gady wdrapują się – wydawać by się mogło – niezdarnie na czaszę fontanny, popychane lekko – wydawać by się mogło – dłońmi efebów. Każdy z nich opierając się delikatnie o postument, jedną stopę ustawił na grzbiecie delfina, ręką zaś trzyma jego ogon. Czterej młodzieńcy – a każdy inny: uśmiech, wesołość lub zamyślenie maluje się na ich twarzach. Są jak uchwyceni w ruchu. Tutaj wszystko jest jak zatrzymane w ruchu.

To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych fontann rzymskich. Kazimierz Chłędowski w pracy „Rzym. Ludzie baroku” z 1912 r. napisał: Fontanny należą do charakterystyki, do poezji Rzymu, w żadnem mieście nie mają one takiego znaczenia, nigdzie nie są taką rozkoszą dla oka i nigdzie tak, jak tam, nie uderzają nas swą fantastycznością.

Warto wiedzieć

Plac Mattei schowany jest wśród wąskich zaułków, bocznych w stosunku do via Botteghe Oscure, między Piazza Venezia a Largo di Torre Argentina. Notabene kupiecki ród Mattei stworzył tutaj swoistą „wyspę Mattei” budując niedaleko siebie trzy pałace rodowe, służące obecnie za siedziby instytucji i organizacji.

Dodano: 1 grudnia 2009; Aktualizacja 24 lutego 2019;
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij