Postojna
Najpiękniejsza jaskinia po latach?

Jaskinia jest doskonale oznakowana i oświetlona, więc nie ma możliwości zabłądzenia. Wiem, że mam półtorej godziny do dyspozycji, to i pośpiechu nie ma. Przez większość mojego czasu byłam na chodnikach sama i to było piękne.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Postojna. Najpiękniejsza jaskinia po latach?
Wcześniej mechaniczny przewodnik uprzedził, że będą niespodzianki w postaci wygaszenia świateł, aby poczuć przez moment, jak czuli się jaskiniowcy. No? dreszczyk emocji był.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W Jaskini Postojna (Postojnska jama) w Słowenii byłam kilka lat temu i opisałam już tamtą wizytę. Chwilę zastanawiałam się, czy powtórzyć zwiedzanie? i był to doskonały pomysł. Po raz pierwszy poczułam się jak jaskiniowiec w jaskini. Bardzo się tu zmieniło pod względem organizacji zwiedzania.

Przy zakupie wejściówki otrzymuje się ?mechanicznego przewodnika?, w języku polskim. Bardzo mnie to ucieszyło, bo wreszcie nie muszę rozpraszać uwagi, pilnować aby mi grupa nie zginęła i chodzić wężykiem?

Teraz poczułam się wolna

Wejścia są o określonej godzinie. Grupy wsiadają do jaskiniowej kolejki i tu jest bez zmian. Po wyjściu z wagonika zaczyna się frajda, przynajmniej dla mnie. Turyści przyzwyczajeni do pilnowania przewodnika, dalej pędzą w grupie. Jaskinia jest doskonale oznakowana i oświetlona, więc nie ma możliwości zabłądzenia. Wiem, że mam półtorej godziny do dyspozycji, to i pośpiechu nie ma. Przez większość mojego czasu byłam na chodnikach sama i to było piękne. Wcześniej mechaniczny przewodnik uprzedził, że będą niespodzianki w postaci wygaszenia świateł, aby poczuć przez moment, jak czuli się jaskiniowcy. No? dreszczyk emocji był. Tym razem udało mi się dokładnie podglądnąć odmieńca jaskiniowego, umieszczonego w specjalnym akwarium. Dzięki temu, że akwarium nie było otoczone tłumem turystów, to żyjątko spokojnie się prezentowało. Płaz ten zwany przez Słoweńców ludzką rybką bez oczu, żyje tylko w podziemnych wodach dynarskiego krasu. Już koniec samotnego spaceru… Duża ostatnia sala, a w niej sklepiki z różnościami. Tu czekam na kolejkę, aby wrócić na powierzchnię.

Może jeszcze tu wrócę…

Jaskinia Postojna jest dziełem rzeki Pivki, która jest dopływem Ljubljanicy płynącej przez Lublanę. Jest osobna trasa turystyczna prowadząca właśnie do Pivki w jaskini. Może kolejnym razem się wybiorę? W planach jest Pivka jama i Črna jama (Black Cave). Do Czarnej jamy jest 4 kilometry. Teraz mogłam tylko podejść do miejsca zwanego Ponor Pivki. To tunel pod jaskinią w której znika rzeka. Do tego miejsca prowadzi oznakowana ścieżka obok starego młyna i mianiaturowego skansenu. Młyn pochodzi z XV wieku. Umieszczono w nim galerię. Obok jest karczma z regionalnymi potrawami. Wolny czas można spędzić na spacerze w ładnie przygotowanym parku.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 30 lipca 2015; Aktualizacja 26 sierpnia 2015;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij