Po pokonaniu 90 schodków wijących się spiralnie wychodzimy na wysokość 15 m. nad poziom gruntu, gdzie znajduje się taras widokowy. Nawet przy nienajlepszej pogodzie zobaczymy Góry Kamienne, Sowie, Masyw Ślęży a może i więcej.
Nie ma tu jednej drogi, bo każdy w lesie wydeptuje własne zakosy. Wystające kamienie, gołe korzenie, które czasem służą wsparciem dla nóg i rąk, wreszcie luźne, osypujące się kamyczki, mielące się pod nogami...
Spośród planowanych funkcji zalewu udała się turystyka i rekreacja. Do najwidoczniejszych inwestycji w tę dziedzinie należą kompleksy w Starym Dworze i Bondarach. Woda przyciągnęła też letników.
Dla Austriaków Hochsteiermark to azyl. Jeżdżą tu masowo na weekendy i krótkie wakacje z jednego, bardzo pragmatycznego powodu: jest tu po prostu najtaniej.
W Warnie plaże są tak blisko centrum, że można wyjść z muzeum i po pięciu minutach zanurzyć stopy w piasku. Najciekawsza jest Varna Beach – największa, miejska, z wejściem prosto z parku.
Idziemy przez las. Pierwsze prześwity pojawiają się dopiero na niższym z dwu szczytów Mędralowej (1150 m n.p.m.). Jest to jednocześnie najdalej na północ wysunięty kraniec Słowacji (Modrálová).
Szczytjest punktem widokowym na Beskid Żywiecki ze zdecydowanie dominującą w panoramie ogromną Babią Górą. Widać także Beskid Makowski i Mały, a przy dobrej pogodzie pokażą się Tatry.
Żaba na Skrzycznem jest symbolem Szczyrku. Bo to właśnie od skrzeczenia żab miała się wziąć nazwa najwyższego szczytu w okolicy. Zamieszkiwały one ponoć leżące kiedyś miedzy Skrzycznem a Małym Skrzycznem jeziorko.
Bliskość wzgórz sprawia, że jednego dnia można połączyć wypoczynek nad morzem z wędrówką widokowymi szlakami biegnącymi powyżej brzegu morza. Riviera dei Fiori słynie z pięknych plaż.
Nazwa rezerwatu związana jest z lokalną legendą o diable, który rzekomo ukarał nieposłuszne osobniki swojego gatunku zamieniając je w kamienie.
