Ostatnio dodane artykuły z kategorii: rzeki
Autorka: Anna Ochremiak

Powodzie występowały tu najczęściej pod koniec czerwca i pod koniec lipca, stąd ich nazwy – „Świętojanka” i „Jakubówka”. Były wywołane opadami deszczu. Wiosenne, związane były z topnieniem śniegu, a zimą powodowane przez zatory lodowe.

Autorka: Anna Ochremiak

Kanion wyżłobił alpejski potok Partnach. Ma on długość 702 m a największa jego głębokość sięga  80 m. Urodę wąwozu doceniono już w roku 1912, kiedy to ustanowiono go pomnikiem przyrody i udostępniono turystom.

Inni popłynęli pontonem. Ja odbyłem ciekawy dwukilometrowy spacer po wysokim, zalesionym brzegu Berounki, miejscami przez wykroty i powalone drzewa, miejscami z widokiem na nurt.

Autorka: Zuzanna Grabska

Za Szuminem Bug zaczyna swoje Wielkie Koło. Na lewym brzegu podmywa piaszczystą skarpę porośniętą sosnowym lasem. To bardzo ładne miejsce, warte postoju i spojrzenia z góry na rzekę.

Autorka: Anna Ochremiak

Niektóre katamarany, a może też i gondole, po ok. dwu kilometrach pokonanych nurtem rzeki Rospuda wpływają w mniejszy, jeszcze chyba bardziej urokliwy nurt rzeki Blizna. Tu nadwodna przyroda jest dosłownie na wyciągniecie ręki...

Po latach widzę do jak wielu zmian tu doszło, zmian na lepsze. W ostatnim dziesięcioleciu miasta wypiękniały i wzbogaciły się o nowoczesną infrastrukturę. Cały region zachował walory przyjaznej, „dzikiej” natury.

Operacja, której ostatni epizod rozegrał się na Strekowej Górze, zapisała się w historii jako bitwa pod Wizną, patetycznie nazywana bywa polskimi Termopilami. Na szczycie pagórka zachowały się ruiny umocnień.

By wejść na klif z widocznymi tylko dla archeologów pozostałościami grodziska warto się zatrzymać na sporej polanie na zachód od centrum miejscowości. Jest tu parking, stoły, wiatka-estrada i wyraźnie wydeptana ścieżka nad urwisko.

Autorka: Anna Ochremiak

Pewniejsze i stabilniejsze wody rzeka niesie od Biecza i stąd nadaje się na amatorskie spływy od wiosny do jesieni z uwzględnieniem oczywiście okresowych wahań stanu wody. Równie dobrze może być jej za dużo jak i za mało.

Autorka: Anna Ochremiak

Jedni poprzestają na oglądaniu gardzieli z brzegu, inni wchodzą do lodowatej wody i wędrują w głąb kanionu. Są ponoć tacy, którzy przechodzą cały wąwóz, pewnie zależy to od poziomu wody.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!