Ostatnio dodane artykuły z kategorii: parki narodowe
  • Brak kategorii

Zespół dworski w Criewen składa się z pałacu wraz z parkiem oraz folwarkiem, którego budynki pełnią teraz funkcje związane z Parkiem Narodowym Doliny Dolnej Odry i Natury 2000 i stały się gospodarstwem przyrodniczym.

Autorka: Katarzyna Pąk

Coco de Mer rosną na wyspie Praslin na Seszelach. Dzisiaj jest to las chroniony statusem ścisłego parku narodowego. Zarówno drzewa jaki i owoce palmy są pod państwową ochroną. Owocujące a rosnące poza parkiem narodowym drzewo otacza się płotem.

Autorka: Anna Ochremiak

Starania o ochronę Puszczy Karpackiej na terenie Pogórza Przemyskiego niedługo obejdą stulecie. Bo pierwsze pomysły powołania tu parku powzięto już w latach 30. XX w.

Tutejszą florę i faunę najlepiej można poznać na wspomnianej stałej wystawie „Wildnis(t)räume” („Sny o dziczy”). Zajmuje dwa poziomy dawnego hitlerowskiego ośrodka a później koszar NATO.

Autorka: Anna Ochremiak

W czasie odpływu po błotnistym dnie morskim można wędrować kilometrami. Ale trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo. Przede wszystkim trzeba dowiedzieć się  o godziny pływów, aby nie dać się zaskoczyć przez powracającą wodę.

Autorka: Anna Ochremiak

Nieprzerwany pas białej plaży, której towarzyszą piaszczyste wydmy i skaliste klify ciągnie się wzdłuż całego zachodniego wybrzeża. Od wschodu natomiast od lądu stałego oddziela wyspę morze wattowe.

Autorka: Anna Ochremiak

Klif i porastający płaskowyż las chroni Park Narodowy Jasmund, który nazwę wziął od nazwy półwyspu w północno wschodniej części Rugii. To najmniejszy z niemieckich parków narodowych, ale uhonorowany wpisem na listę UNESCO.

Autorka: Anna Ochremiak

Ścieżkę poprowadzono w całości po drewnianych dosyć wąskich pomostach (zdecydowanie propozycja na pieszy spacer, nie należy tam wjeżdżać na rowerach). Pętelka ma długość około 2,5 km. Ostatnie pół to jej domkniecie po szutrowej drodze.

Autorka: Anna Ochremiak

Ścieżkę można pokonać na rowerze. Niby jest zakaz, ale strażnicy parkowi (uwaga, kontrola biletów!) wyrazili zgodę na przejazd. Zasugerowali tylko, by zsiadać z roweru mijając pieszych. Co wydaje się całkiem słuszne.

Autorka: Anna Ochremiak

Jazdę przez dzicz, już ponad wsią (po okropnej złożonej z płyt betonce), zakłócił mi niepokój. Czy dobrze poznaję, że te wielkie rośliny to niebezpieczny barszcz Sosnowskiego? Niestety tak... W powietrzu unosił się charakterystyczny zapach…  

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!