Adama Asnyka upamiętniono nazywając w wielu polskich miastach ulice, szkoły, wieszając tablice pamiątkowe. Ale to chyba w Kaliszu jest najwięcej takich pamiątek. Ja doliczyłem się... 12.
Królewskie amazonki pełnią rolę ochroniarek królowej matki Dahomeju. Wyglądają sympatycznie. Respekt budzi ich postura, potężniejsza niż większości kobiet Fon. Maczety u ich boku są... drewniane.
Nie wiem kto jest autorem tej rzeźby. Wiem tylko, że powstała ona w 2015 r. z piaskowca w pobliskim kamieniołomie w Radkowie. I że Leśny Lud długo wygrzebywał się z ziemi, bo ma bardzo zniszczone paznokcie.
Austriacy nie uhonorowali w Wiedniu Jana III Sobieskiego. Uczcili jednak nazwą ulicy i niewielkim pomnikiem innego Polaka, uczestnika odsieczy wiedeńskiej – Jerzego Kulczyckiego.
Samolot, w którym zginął twórca obuwniczego imperium oraz popiersia wszystkich ofiar katastrofy można oglądać z trzech poziomów tego budynku. I niczego więcej, poza zwiedzającymi, w tym gmachu, Pomnika nie ma!
Prawa miejskie Warka otrzymała – nie zachował się ani dokument, ani wiarygodna jego data – między rokiem 1284 a1321. I rozwijała się głównie jako miasto browarów i handlu piwem. Przewożono je łodziami Wisłą do Warszawy.
Posąg nie podobał mi się, ale przecież nie musi. Podobały mi się za to ładnie odnowione pierzeje rynku, sam plac jest jednak nadmiernie wybrukowany kostką. Czytałam, że są plany przywrócenia mu zieleni. Pewnie słusznie.
Do trzeciego co do wielkości miasta w Szwecji docieram promem i własnym autem i poznaję je z siodełka rowerowego oraz łódki. Ten drugi sposób uważam za obowiązkowy.
Winston Churchill przybył na Maderę na początku lat 50. i zamieszkał w Funchal. Cămara de Lobos na tyle zainspirowała Churchilla, że przeniósł się do osady, którą uwiecznił na kilku płótnach.
Tak oficjalnie w Niemczech nazywane jest to miasto: Brüder-Grimm-Stadt Hanau. Drugim takim jest w kraju związkowym Hesja – Steinau an der Straße.
