Waldemar Rusek Artykułów: 171

Waldemar Rusek

Mieszkam od urodzenia w Kaliszu. Ze względu na położenie miasta po środku Polski, ba w środku trójkąta Poznań ? Łódź – Wrocław, w odległości od każdego po 110 km, to łatwo mi zwiedzać Polskę.

Gdyby zakreślić promieniami 50 km Polskę to wszędzie byłem. Mam dwie pasje. Jedna to fotografia, a druga to podróże. Dziś mam trzeci aparat fotograficzny, cyfrowy, model PANASONIC DMC TZ- 6. Po zrobieniu zdjęć jestem zaaferowany tak jak gracz w totolotka, nigdy nie wiadomo co wyjdzie i ile zdjęć się uda. Tak, co wyjdzie na fotce, bo dopiero na komputerze widać jakąś śmieszną sytuację na przypadkowym zdjęciu.

Robiąc zdjęcia zacząłem podróżować zbierając fotoreportaże i opisy odwiedzonych miejsc. Najpierw po Polsce a potem był Wiedeń itd. Ostatnio spodobały nam się Bałkany. Bałkany są od Chorwacji do Bułgarii z Grecją, ale bez Włoch. Ludzie są życzliwi, ciepły klimat (pogoda) i dużo jest państw z wieloma zwyczajami. Byliśmy już w Bułgarii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowinie. Jeszcze tam wrócimy do innych państw.

Moje motto to: nie przejmuj się niczym dziś. bo jutro może być jeszcze gorzej. Łatwiej z tym pokonywać wszelkie trudności.

Artykuły:

Poszczególne pomieszczenia zawierają wystawy tematyczne. Muzeum proponuje dwie ceny biletów: 10 zł parter lub całość 15 zł. Ja bym radził kupić bilet na zwiedzanie całości, bo naprawdę warto.

We wsi jest parę sklepów, market z materiałami budowlanymi, ośrodek kultury, kościół. Jest gdzie nocować i zjeść. W pobliżu znajdują się grzybne lasy oraz rezerwaty przyrody Brzeziny i Olbina. Są też stawy rybne...

Łańcucki zamek słynie z muzeum powozów. Historyczna kolekcja pojazdów konnych związana z rezydencją Potockich liczy 55 pojazdów a muzealna, gromadzona po II wojnie światowej liczy ok. 80 pojazdów. I ciągle ich przybywa.

Wielki Stambuł ciągnie się od Tekirdag nad morzem Marmara i Rumelihisari nad Bosforem po Gebze na skraju Anatolii. Jest aglomeracją składającą się z wielu osad, wsi i miasteczek przyłączonych do historycznego centrum.

Zapora w Solinie jest typu ciężkiego, grawitacyjna – co oznacza, że jej ciężar skutecznie opiera się naporowi wody. Na jej szczycie jest deptak o szerokości 8 m. Podobno jest niezniszczalna.

Z Rusinowej Polany podejście po schodach prowadzi na Gęsią Szyję. Szlak wznosi się stromo do góry i trzyma się zalesionego grzbietu. Wracając odwiedziliśmy sanktuarium na Wiktorówkach.

Jest tu Centrum Kultury Ekumenicznej prezentujące miniatury cerkwi greckokatolickich, prawosławnych i kościołów rzymskokatolickich z Polski, Słowacji i Ukrainy oraz Ogród Biblijny, który można zwiedzać z przewodnikiem.

Choć władze Wiednia wydały zgodę na postawienie pomnika, to ją cofnęły. Powołano nową komisję, która stwierdziła, że pomnik nie spełnia walorów artystycznych i jest archaiczny. Trudno z tą opinią się nie zgodzić...

Państwo w tym kształcie istniało od 1867 do 1918 r. i było monarchią konstytucyjną. Zaludniało je wiele narodowości i nie miało języka urzędowego, ale głównym był niemiecki. W roku 1900 liczba ludności wynosiła 45,5 miliona....

W celu podreperowania finansów księżna Daisy udostępniła zamek Książ do zwiedzania, co spotkało się z dużym zainteresowaniem. Odwiedzało go 80 tys. osób rocznie.  W roku 1940 została zmuszona przez nazistów do opuszczenia zamku...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!