Ostatnio dodane artykuły z kategorii: podpatrzone w drodze

Z Torunia to znam dwóch duchownych… Jeden patrzył na słońce a drugi pod nogi. Mam na myśli Mikołaja Kopernika, astronoma i kanonika od roku 1497, oraz zakonnika ojca Tadeusza Rydzyka z zakonu redemptorystów.

Pasmo Pikuja wyrasta po prawej stronie wprost niebotycznie wysoko, bo deniwelacja dochodzi tutaj do 1000 metrów! Warto odwiedzić urocze wioseczki w bocznych dolinkach – Szczerbowiec i Bukowiec, z przepięknymi, kolorowymi, zdobionymi chatami...

Pikuj czeka! Znaleźliśmy więc przy głównej drodze gospodarstwo na końcu wsi, w którym zostawiliśmy nasze auto, kwestię noclegu pozostawiając na później. Decyzja okazała się trafna...

Kierowcy autokarów i piloci wycieczek wiedzą o zakazach skrętu w lewo w centrum Budapesztu. Można tylko w prawo. Podobno eliminując skręty w lewo, chociaż wydłuża to drogę, da się ją przejechać płynniej i bezpieczniej.

Wizyta w tej stadninie to nie tylko zwiedzanie stajni i przejażdżka bryczką. Moim zdaniem to był udany dzień. Mieliśmy coś dobrego dla ciała i ducha. Dobre jedzenie i trunki oraz świetny pokaz....   

W karnawałowych zabawach uczestniczy – i to czynnie – ok. 40 tysięcy ludzi. Tradycja jest stara, średniowieczna, sięga co najmniej XV wieku. Słynny w całej Szwajcarii Luzerner Fasnacht połączony jest z dawnym świętem wypędzania złego ducha zimy.

Inaczej niż nie tak dawno w naszej Puszczy Białowieskiej nie wycina się tu zaatakowanego przez korniki lasu a pozwala się drzewom umierać w sposób naturalny. Jest to zdaniem tutejszych leśników mniej niszczące niż wycinka.

Zastanawiałem się kto wpadł na pomysł żeby je ustawiać w różnych miejscach. W różnych bo widziałem je i na słupie od lampy, na parapecie okna, na schodach, a jedna krasnalka w ciąży stała przed naszym hotelem.

Jeśli chcecie zobaczyć choćby te resztki bojkowskiej kultury ludowej, spieszcie się! Wkrótce zostaną tylko opisy w „Płaju”. Charakteryzuje je oryginalna konstrukcja chałupy, stodoły, obory i stajni, stanowiących jedną całość każdej zagrody.

Potencjalni turyści nie wiedzą, co na współczesnym Wołyniu jest do zobaczenia i przeżycia, bo niewiele jest na ten temat publikacji w języku polskim. Liczne dotyczą tylko naszej martyrologii. Przewodników brak, przynajmniej ja na nie nie trafiłem....

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!