Teshie
Trumna na specjalne zamówienie

Autorka: Katarzyna Pąk
Wystawny pogrzeb – często znacznie bardziej okazały niż codzienne standardy życia w Ghanie – oraz wyjątkowy kształt trumny są formą zadośćuczynienia niespełnionym marzeniom zmarłego.
Tagi: ,
fot: Katarzyna Pąk
Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
Kura dla gospodyni, ryba dla rybaka...
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie
  • Teshie. Trumna na specjalne zamówienie

Trumna w kształcie telefonu? Ryby? Kury? A może samochodu? Dla stolarzy w Teshie koło Akry w Ghanie nie ma rzeczy niemożliwych.

Ten ekstrawagancki zwyczaj kwitnie tam od lat 60. XX wieku. Trumny zamawiane są z całego świata. Przykłady można znaleźć na stronach internetowych warsztatów, choć oczywiście realizowane są również indywidualne, specjalne zamówienia.

Kształt i kunszt wykonania zależą od statusu zmarłego, zawodu, jaki wykonywał za życia, jego zainteresowań albo intencji krewnych, którzy chcą spełnić jego marzenia. Najczęstsze formy to kura – dla zasłużonej gospodyni, orzeł – dla mężczyzny, ziarno kakao lub kolba kukurydzy – dla rolnika. Bardziej wyszukane projekty to na przykład ołtarz dla księdza, dolar dla sklepikarza czy finansisty, trampki dla dziecka. Zdarzają się także trumny w kształcie telefonu, aparatu fotograficznego czy butelki coca-coli – dla tych, którzy mieli swoje pasje i przyzwyczajenia. Rydwany i kształty animistyczne dla członków rodów królewskich.

Przeciętny koszt takiej trumny to równowartość rocznego PKB przypadającego na jednego mieszkańca Ghany. Zamawiają je zarówno animiści, jak i chrześcijanie. Z oczywistych względów religijnych nie czynią tego muzułmanie.

Pochówki rybaków – w trumnach w kształcie ryby lub łodzi – odbywają się we wtorki. To tradycyjny dzień wolny od połowów. Najczęściej jednak ceremonie organizuje się w weekendy. Pierwszego dnia zabalsamowane ciało wystawiane jest na widok publiczny, na specjalnym łóżku przybranym tkaninami, lampkami i cekinami. To czas pożegnania rodziny i znajomych ze zmarłym.

Kolejnego dnia młodzi krewni i znajomi niosą trumnę po okolicy. Dzień kończy się złożeniem jej do grobu – to już bardziej rodzinna, a czasem wręcz męska część ceremonii, w której uczestniczą najbliżsi. Dźwięk bębnów, przerywany lamentem, towarzyszy uroczystościom przez wszystkie dni. Tańce są stałym elementem pochówku – dla jednych formą modlitwy, dla innych sposobem oddania hołdu zmarłemu, a dla wszystkich pewnym oderwaniem od żałoby, które pomaga wrócić do codzienności.

Rodzina i sąsiedzi przygotowują poczęstunek dla żałobników na wszystkie dni ceremonii. Termin pogrzebu zależy od okoliczności śmierci. Może odbyć się niemal natychmiast albo z dużym opóźnieniem, aby rodzina mogła zebrać potrzebne środki, zamówić trumnę i zaprosić krewnych z daleka. Goście również muszą zgromadzić odpowiednie fundusze na prezenty – ich wartość zależy od relacji ze zmarłym. Dziś najczęściej jest to gotówka. Mile widziane są także kurczaki, bydło, żywność czy alkohol, które pomagają ugościć przybyłych.

Szybkie pochówki mają miejsce w przypadku tak zwanej „złej śmierci” – wypadku, samobójstwa, morderstwa czy choroby zakaźnej.

* * * 

Wystawny pogrzeb – często znacznie bardziej okazały niż codzienne standardy życia – oraz wyjątkowy kształt trumny są formą zadośćuczynienia niespełnionym marzeniom zmarłego. To sposób na uhonorowanie go w ostatnim akcie ziemskiej drogi, zanim przejdzie do świata umarłych, skąd – zgodnie z wierzeniami – powinien wspierać żyjących.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij