Kochin
Indyjski port ma ślady wielu nacji

Wszystkie rzeczy do zobaczenia w Kochinie możliwe są do osiągnięcia pieszo. Właściwie wszystko skupia się w dwóch miejscach. W samym Fort Kochi, czyli jakby na końcu półwyspu oraz w rejonie Mattancherry.
fot: Włodzimierz Madziar
Kochin. Indyjski port ma ślady wielu nacji
Chińskie sieci rybackie ? zbudowane na wodzie przy plażach na północnym krańcu półwyspu. Są to drewniane konstrukcje przypominające pomniejszone dźwigi do podnoszenia kontenerów.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W forcie jest zresztą wiele pokolonialnych budynków. Dziś zamienione są na szkoły, hotele, itd. Czasem utrudniony jest dostęp, ale często położone w ogrodach z bujną roślinnością ocienione starymi drzewami ogólnie robią bardzo romantyczne wrażenie.

Co szczególnie warto zobaczyć?

W Fort Kochi:

  • Katolicki kościół świętego Franciszka (St. Francis Church). Jest to najstarszy europejski kościół w Indiach. W 1524 roku tu właśnie pochowany został Vasco da Gama. Jego grób jest do dziś, chociaż szczątki w 1539 roku przewieziono do Lizbony.
  • Bazylika Santa-Cruz z 1902 roku.
  • Chińskie sieci rybackie – zbudowane na wodzie przy plażach na północnym krańcu półwyspu. Są to drewniane konstrukcje przypominające pomniejszone dźwigi do podnoszenia kontenerów. Wykorzystuje się je zwłaszcza przy wysokim stanie wody, chociaż dziś połowy przynajmniej w tym miejscu wydają się nieszczególne.
  • Cmentarz Holederski (Dutch Cemetary). Niestety na ogół zamknięty. Jedynie zza płotu można zobaczyć solidność grobów.

W Mattancherry:

Wszystkie poniższe obiekty są bardzo blisko siebie, możemy powiedzieć – w jednym miejscu.

  • Pałac Mattancherry, wybudowany w XVI wieku przez Portugalczyków dla ówczesnego radży. W zamian za to zapewnił on im przywileje w handlu. Pałac wybudowano wokół hinduskiej świątyni. Rozbudowany został w XVII wieku przez Holendrów, co przyczyniło się do rozpowszechnienia nazwy Dutch Palace („Holenderski Pałac”).
  • Synagoga żydowska Paradesi (powstała w 1568 r.). Jej wnętrze ozdobione jest chińskim kaflami na podłodze. Przy uliczkach koło synagogi, stoją domy w stylu holenderskim, ale są to jednopiętrowe domki nie przypominające gdańskich kamienic, dziś mieszczące na ogół antykwariaty, niestety drogie. Dziś pozostało już tak mało rodzin żydowskich, że niektórych modlitw nie można odprawić.

Bytność Żydów w Kerali ma zresztą długą historie. Pierwsi przybyli ponoć za czasów Salomona. Pierwsza „pewna” większa migracja miała miejsce po stłumieniu powstania żydowskiego i zburzeniu Jerozolimy przez Rzymian w 70 r. Apostoł Tomasz przybywszy do Indii spotkał wielu Żydów, zresztą do nich przede wszystkim się udawał i wielu z nich nawrócił. Ale „nasza” synagoga ma prostszą historię. Mianowicie w XVI w Żydzi Paradesi (czyli tzw. Biali Żydzi) mieszkający w Cranganore byli atakowani przez muzułmanów mających poparcie zamorina Kalikatu (Calicut, Kozhikode; nie mylić z Kalkutą). Poszło o pieprz. Żydzi wyzwania nie przyjęli i przenieśli się do dzisiejszego Kochinu, gdzie miejscowy raja, Hindus, udzielił im poparcia.

Międzynarodowa Giełda Pieprzu. Giełdą jest zabytkowy budynek. Niestety w środku nudni faceci siedzą, za równie nudnymi komputerami. Nie ma już dawnej atmosfery i czegoś takiego, co ma Rynek Przypraw w Delhi.

Warto wiedzieć

* Znakomitą rozrywką jest wypożyczenie rowerów. Ruch w Fort Kochi jest umiarkowany, jeździ się znakomicie. Niestety jakość tych rowerów bywa bardzo różna, a wypożyczający zachowują się czasami tak, jak gdyby klienci im przeszkadzali.
* Wieczorem organizowane są pokazy tańca Kathakali (to tradycyjny taniec keralski, a wlaściwie bardziej teatr).
* Dla miłośników kuchni, zresztą nie tylko, głównym przysmakiem są ryby i owoce morza. Restauracji, czy raczej garkuchni jest mnóstwo. Kupuje się rybę, a w restauracji ją przyrządzają.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 25 sierpnia 2015; Aktualizacja 2 września 2015;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij