Szczecin
Marynarz na wieży urzędu

Jest iglicą na wysokości 86 metrów. Z tej odległości, zadzierając głowę na ziemi, trudno jest przypuścić, iż ta postać, to ponad dwumetrowej wysokości marynarz.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Halina Puławska
Szczecin. Marynarz na wieży urzędu
Aby przyjrzeć się marynarzowi byłoby najlepiej znaleźć się na jego poziomie... Po to pokonałam 127 stopni w sąsiedniej widokowej wieży gmachu muzeum.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Założę się, że gros szczecinian  nie zauważyło go. A stoi tam od zawsze. Jest specyficznym zwieńczeniem hełmu wieży południowej gmachu urzędu wojewódzkiego na Wałach Chrobrego.

Jest iglicą na wysokości 86 metrów.  Z tej odległości, zadzierając głowę na ziemi,  trudno jest przypuścić, iż ta postać, to ponad dwumetrowej wysokości marynarz.

Jest kilka ciekawych na temat marynarza opowieści. W 1975 roku zdjęto go, gdyż zaczął się odchylać od pionu. Po konserwacji, rozpoczął się dramat osadzenia go z powrotem na miejscu. Marynarzowe 160 kilogramów zwisało na linie z helikoptera, a ludzie na rusztowaniach  dookoła hełmu wieży próbowali wpasować tuleję figury do  otworu w hełmie o średnicy około 15 cm. Gdy się to nie udało, figura została przecięta w połowie i po zamontowaniu z rusztowania – zespawana. A jak osadzono marynarza na szczycie wieży w 1912 roku?

Gdy marynarz był na ziemi, naliczono w jego kadłubie ponad sto dziur po kulach. Był tarczą i… przyjmijmy, że  strzelano do niej  świętując radość z zakończenia wojny. Marynarz stoi wsparty jedną ręką na kotwicy, w drugiej dzierży maszt z orłem. Orzeł polski zastąpił pruskiego w 1946 r., przymocowany – jak mówią – przez młodocianych braci, uwieszonych jak linoskoczkowie chwiejącego się rusztowania.

Aby przyjrzeć się marynarzowi byłoby najlepiej znaleźć się na jego poziomie. Oczywiście, można powiedzieć, od czego są lornetki. Lecz rzecz polega na tym, aby spojrzeć na to, na co spogląda on – z jego wysokości: na Odrę, Szczecin, na nieskończony horyzont, statki na rzece, dachy miasta i wieże… Widok z lotu ptaka jest zawsze tak interesujący. Po to pokonałam 127 stopni w sąsiedniej widokowej wieży gmachu muzeum.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 27 kwietnia 2011; Aktualizacja 16 kwietnia 2021;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij