San Sebastian
Na wzgórza, na plażę i na starówkę
Symbolem San Sebastian stały się sześciany zaprojektowane przez architekta Rafaela Moneo dla Centrum Kongresowego i Audytorium Kursaal. Szczególnie atrakcyjny jest ich widok z mostu La Zurriola na rzece Urumea. Jak się ma więcej czasu, warto też obejrzeć nowe dzielnice miasta. Ale przede wszystkim jednak słynny „Grzebień wiatru” ujarzmiający morską bryzę. Zespół stojących pod gołym niebem rzeźb Eduardo Chillidy u stóp góry Monte Iguedo. Znajduje się na niej m.in. park rozrywki.
Wzgórza i plaże
Na Monte Iguedo wejść lub wjechać ponad stuletnią kolejką linowo-szynową warto, a wręcz należy, aby podziwiać widoki miasta, plaż, zatok i oceanu. „Obowiązkowe” jest również wejście na szczyt drugiego ze wzgórz flankujących od północy zatokę La Concha – Monte Urgull. Znajdują się na niej ruiny twierdzy Castillo de Santa Cruz de la Mota z XIII wieku, z rozstawionymi na murach zabytkowymi działami. A także posąg Jezusa nazywany Sagradi Corazón – „Najświętszego Serca”. Ma on 12 m wysokości, ale stoi na szczycie kaplicy, łącznie więc ten kompleks ma 24 metry i góruje nad okolicą.
San Sebastian jest popularnym kąpieliskiem morskim. W mieście są trzy duże plaże. Główna, największa La Concha z drobnym, jasnym i czystym piaskiem. Ondarreta, nieco mniejsza, z równie atrakcyjnym piaskiem i brzegiem czystego morza, a spokojniejsza oraz mniej zatłoczona w szczycie sezonu. I Zurriola, też miejska, o łukowatym kształcie, z pobliskimi zielonymi wzgórzami i nieco oddalona od miejskiej zabudowy. Uważana jest za najspokojniejszą, zapewniającą dobry relaks i wypoczynek nad morzem.
Coś dla smakoszy
Trudno nie wspomnieć o tutejszej gastronomii. Miasto słynie bowiem z doskonałej kuchni baskijskiej oraz wielu restauracji z gwiazdkami Michelina. Jest pod tym względem drugim miejscem na świecie z największą ich liczbą w przeliczeniu na mieszkańca. Stanowi więc także jeden z ważnych światowych celów turystyki kulinarnej. Słynne są zwłaszcza tutejsze pinxtos – małe przekąski podobne do tapas, podawane w małych barach.
San Sebastian jest ponadto kolebką baskijskich stowarzyszeń gastronomicznych. Najstarsza wzmianka o nich pochodzi z roku 1870! Znajduje się tu również Baskijskie Centrum Kulinarne, pierwsza instytucja oferująca studia uniwersyteckie w dziedzinie gastronomii.

















Dodaj komentarz