Sydney
Przez City wzdłuż George street

City – tak mieszkańcy Sydney nazywają centrum swojego miasta. Nie jest ono wielkie, ale dzięki umiejętnemu połączeniu kolonialnej zabudowy z nowoczesnymi elementami, może uchodzić za jedno z najpiękniejszych na świecie.
Tagi:
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Kiełtyka
Sydney. Przez City wzdłuż George street
Na pewno dobrym miejscem do krótkiego odpoczynku od zwiedzania City jest ulokowany na samym końcu Market street, Hayd Park. Jest to najpopularniejsze tego typu miejsce w całym mieście. Pak ma 16 hektarów a i tak w czasie popołudniowej przerwy na lunch, kiedy pracownicy okolicznych biur rozsiadają się na trawie z kanapkami, trudno znaleźć wolne miejsce.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

City ? tak mieszkańcy Sydney nazywają centrum swojego miasta. Nie jest ono wielkie, ale dzięki umiejętnemu połączeniu kolonialnej zabudowy z nowoczesnymi elementami i egzotycznym wpływem zamieszkujących tu mniejszości etnicznych, śmiało może uchodzić za jedno z najpiękniejszych na świecie.

Jego granicę od północy stanowi nabrzeże Circural Quay, a na południu stacja metra Central. Całe centrum przecina największa ulica George street. Jeżeli ma się wiec tylko jeden dzień na zwiedzanie City, warto udać się na spacer wzdłuż tej ulicy bo prowadzi ona obok większości najważniejszych obiektów w mieście.

Zaczynając spacer po centrum od południowego krańca George street na pewno warto zajrzeć na olbrzymi targ Paddy?s Market. Zatłoczony i głośny, jest bez wątpienia jednym z ulubionych miejsc nie tylko mieszkańców ale także i turystów, którzy przybywają tutaj w poszukiwaniu tanich pamiątek i oryginalnego rękodzieła. Można tu dostać też najróżniejsze owoce i warzywa, ryby i mięsa ale także mnóstwo wyrobów lokalnych. Cały market mieści się na parterze wielkiego domu handlowego i zajmuje powierzchnię kilkuset metrów.

Zaledwie parę kroków dalej znajduje się brama do Chinatown. Dzielnica chińska to w zasadzie jedna ulica, Dixon street ale za to pełna licznych restauracji i sklepów z egzotycznym towarem. Znajdują się tutaj zarówno tanie chińskie bary typu fast food, jak i bardzo ekskluzywne i wymyślne miejsca (na przykład restauracja, gdzie zamiast ścian są olbrzymie akwaria. Wystarczy wskazać rybę którą chce się spróbować a kucharz przyrządzi ją dla nas w kilkanaście minut). Kilka kroków od Chinatown wznosi sie piękny Ogród Chiński, oddzielony wysokim murem od ulicznego gwaru. Pełen egzotycznych roślin i małych świątyń jest prawdziwą oazą ciszy i spokoju w środku wielkiego miasta. Oczywiście najlepiej odwiedzić Chinatown w czasie najważniejszego święta, chińskiego nowego roku. Wtedy też po George street wędruje wielka barwna parada, zakończona pokazami sztucznych ogni.

Kierując się na północ docieramy do znacznie mniejszego Spain Town. Dzielnica hiszpańska (albo jak kto woli latynoska) to zaledwie parę lokali wzdłuż ulicy Liverpool street. Serwuje się tu przeważnie hiszpańskie tapas, dodatkowo można posłuchać tradycyjnej muzyki granej na żywo albo zobaczyć pokazy flamenco.

Idąc dalej ulicą George street mijamy kolejno sklepy, restauracje i pokaźny kompleks sal kinowych, by w końcu dotrzeć do wielkiego skrzyżowania z ulicą Market street. To tutaj znajduje się Town Hall, ratusz miasta, którego wielkie schody są najpopularniejszym punktem spotkań mieszkańców. W okresie Bożego Narodzenia specjalny rzutnik wyświetla świąteczne wzory na murach ratusza, który przypomina wtedy gigantyczny prezent pod choinkę. Skręcając w ulicę Market street mamy szanse zobaczyć dwa najbardziej ekskluzywne domy handlowe w mieście. David Jones szczyci się mianem najstarszego w Sydney, zajmuje powierzchnię dwóch budynków wznoszących się po przeciwnych stronach ulicy. Pierwszy oferuje rzeczy dla pań, drugi skupia się wyłącznie na panach, a całość połączona jest podziemną halą jedzeniową. Mimo upływu lat, David Jones wciąż zachowuje styl i klasę. Drzwi zawsze otwiera tutaj elegancko ubrany kamerdyner a zakupy umila wykonywany na żywo koncert fortepianowy. Tuż obok znajduje się odrobinę mniej ekskluzywny Mayer,  kolejny dom handlowy ulokowany przy Market street, również połączony zagospodarowanym podziemnym poziomem z resztą miasta. Co warto wspomnieć, Sydney ma bardzo rozbudowane podziemia, domy handlowe łączą się ze stacjami metra i halami zakupowymi. Praktycznie całe centrum można przejść nie wychodząc na powierzchnię, co bardzo ułatwia życie w sezonie obfitych deszczów.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 12 maja 2011; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij