Vrátna
Zbójnickim szlakiem na Sokolie

?Zbójnicki szlak? to bardzo atrakcyjna ścieżka w dolinie Vrátnej w Małej Fatrze. Nie jest to najłatwiejsza trasa a w szczególności w porze deszczowej. Jest tu kilka odcinków mocno eksponowanych a ścieżka miejscami pokryta piargiem.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Vrátna. Zbójnickim szlakiem na Sokolie
Początkowo niebieski szlak wznosi się ostro w górę i należy tu być bardzo czujnym, kierować się za znakami, bo istnieje ryzyko zejścia w nieodpowiednie i niebezpieczne miejsce.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

?Zbójnicki szlak? to bardzo atrakcyjna ścieżka w dolinie Vrátnej w Małej Fatrze. Nie jest to najłatwiejsza trasa a w szczególności w porze deszczowej. Jest tu kilka odcinków mocno eksponowanych a ścieżka miejscami pokryta piargiem.

Na trasę wyruszamy z miejscowości Terchova. Mijając pomnik zbójnika Janosika wchodzimy na teren Parku Narodowego Mała Fatra (Malá Fatra). Dochodzimy do miejsca zwanego Tiesňavy. Jest tutaj mały parking. Oczom ukazują się liczne formy skalne i kaskady potoku Vrátnianka. Utworzono tu rezerwat przyrody,  który obejmuje kanion, grań i przyległe stoki Sokolia i Bobot. Tu zaczyna się ?Szlak Zbójnicki?, który prowadzi pomiędzy formami skalnymi na wschodnich stokach Sokolia i w dolinę Obšivanka. Przejście przez tę dolinę było zamknięte, teraz prowadzi tędy szlak w kierunku Vyšnych Kamenców (na starych mapach go nie ma).

W górę po stopniach

Początkowo niebieski szlak wznosi się ostro w górę i należy tu być bardzo czujnym, kierować się za znakami, bo istnieje ryzyko zejścia w nieodpowiednie i niebezpieczne miejsce. W kilku punktach jest dość duża ekspozycja. Wiele pięknych i dzikich zakątków kryje ten ?chodnik?. Skałki o różnorodnych formach przypominające postaci ludzkie lub zwierząt mają swoje nazwy. Idziemy dość stromo po nienajgorzej wyprofilowanych ?schodkach?. Tu i ówdzie wspomagający łańcuszek? Dochodzimy do miejsca, w którym ?krótkie nogi? są przeszkodą. Mała rynna w skale. Próbuję tę skałkę obejść bokiem i też nie wychodzi, bo skała mokra, a nie ma się czego przyczepić. Przy pomocy ?długonogiej? koleżanki zostaję wciągnięta przez ?rynnę?. I już jesteśmy po drugiej stronie. To są Malé Nocl?ahy. Z tego miejsca prowadzi niebieski szlak do Obšivanki. Piękne to miejsce.

Niestety, popadało

My idziemy teraz szlakiem żółtym po grani Sokolie. Ścieżka prowadzi zakosami przez las bukowy wśród coraz to innych skalnych formacji. Docieramy do punktu widokowego, na który należy się wspiąć ?łańcuchowo?. Pięknie tu. Rozległa panorama na Małą Fatrę, Boboty i dolinę Vratna zostaje długo w pamięci. Dalszy odcinek szlaku żółtego jest już mniej atrakcyjny ? taką informację uzyskujemy od schodzących stamtąd turystów. Skręcamy więc w lewo, na szlak zielony sprowadzający do Chaty pod Sokolim.
Zejście jest przyjemne, ale nie po deszczu. Fatrzańska ziemia jest gliniasta i żadne buty nie utrzymają się na niej. Ile było upadków, tego nie zliczę? Nie pomogły kije, gałęzie? nic nie pomogło ? po prostu się zjeżdża. Ulga nastąpiła na łące, z której już widoczna jest chata, a w jej tle majaczące we mgle Rozsutce. Pięknie też widać Sokolie.

Do schroniska

Chata pod Sokolim to bardzo sympatyczne miejsce. Są tutaj dwa obiekty. W jednym znajdują się pokoje hotelowe, a w drugim turystyczne. Bardzo ładna sala jadalna a jedzonko smaczne. Poniżej chaty w Starym Dworze (Stary Dvor) znajdują się wyciągi narciarskie, więc miejsce dla miłośników nart jest znakomite. Ceny tutaj są atrakcyjne w przeciwieństwie do schroniska Vratna. Teraz już dochodzimy do Starego Dworu i ośrodka narciarskiego między Terchovą, Vratną a Stefanovą. Doliną schodzimy w kierunku Terchovej. Teraz możemy już z dołu zobaczyć skałki po których nie tak dawno wędrowałyśmy. Po lewej stronie ?Zbójnicki szlak? a po prawej Boboty? Nieeee, o nich na razie nie myślę?

Powodziowa kapliczka

Po prawej stronie, na ścianach Bobot, nad potokiem znajduje się posążek Madonny i znak wskazujący, do którego miejsca w czasie powodzi w 1948 r. sięgały wody potoku.  Uroczą doliną dochodzimy do Terchovej, gdzie znowu nas wita Janosik, a i Rozsutec Mały pozwala na siebie spojrzeć.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 12 grudnia 2010; Aktualizacja 23 grudnia 2017;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij