Billund
Miasteczko (z) klocków Lego

Park inwestuje w atrakcje nie tylko dla dzieci. Są rollercoastery, które potrafią zaskoczyć dorosłych, są strefy tematyczne, które zadziwiają detalami, i są te klasyczne, które działają jak wehikuł czasu...
fot: CC Legoland Billund
Billund. Miasteczko (z) klocków Lego
Legoland Billund właśnie otworzył nowy sezon.

Nie trzeba czekać do dnia dziecka, żeby zrobić dzieciom super prezent. Legoland Billund właśnie otworzył nowy sezon. I to jest dobry moment, żeby pojechać tam, zanim ruszą tłumy.

A co najlepsze: dorośli też nie będą się tam nudzić. To nie jest park, w którym rodzic stoi pod parasolem i czeka. To świat, który dorośli znają z dzieciństwa, a teraz mogą go dotknąć, przeżyć i zobaczyć w skali 1:1.

– Bo Legoland Billund to nie jest zwykła turystyczna destynacja – zapewnia Agnieszka Blandzi, odpowiedzlna za PR Legoland Billund Resort w Polsce. – W promieniu kilku kilometrów jest park, LEGO House, lotnisko, hotele tematyczne – wszystko działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Wszystko jest blisko, logiczne, intuicyjne. Nawet jeśli jest się tu pierwszy raz, ma się wrażenie, że już tu się było.

Od parku atrakcji do parku przeżyć

Legoland nie odcina kuponów. Każdy sezon to coś nowego, a rok 2026 zapowiada się wyjątkowo dobrze. Rusza Minifigure Speedway. Na rollercosterze, na trasie o długości 263 m i wysokości ponad 16 metrów ścigają się ze sobą dwa pojazdy, w których zasiądą śmiałkowie – dzieci i dorośli. To wyścig z prędkością aż 57 km/h pomiędzy drużyną Legends i drużyną AllStars, z których każdą poprowadzi kapitan w postaci minifigurki. Od gości parku zależy, do której drużyny dołączą i kogo wyzwą na pojedynek. Nad całością wyścigu czuwa kierowca wyścigowy Roxie, jedna z najwyższych minifigurek Lego na świecie, mierząca około 9 m wysokości.

Park inwestuje w atrakcje, które nie są tylko dla dzieci. Są rollercoastery, które potrafią zaskoczyć dorosłych, są strefy tematyczne, które zadziwiają detalami, i są te klasyczne, które działają jak wehikuł czasu – Miniland, piraci, kraina rycerzy.

– Atrakcje coraz bardziej łączą fizyczną zabawę z interaktywną technologią – zauważa Agnieszka Blandzi. – Legoland coraz mocniej zmierza w kierunku „parku przeżyć”, a nie tylko „parku atrakcji”. To ważne, bo wielu dorosłych ma w głowie obraz Legolandu jako miejsca „dla dzieci do 10 lat”. A tymczasem to dobra rozrywka, wysmakowany design i trochę adrenaliny – można powiedzieć, że wiele atrakcji ma raczej limity wzrostu a nie wieku.

Dorośli nie są tu tylko opiekunami logistycznymi, ale uczestnikami zabawy, bawią się równie dobrze jak dzieci. Czasem nawet lepiej, bo mogą wreszcie „legalnie” wrócić do świata, który kiedyś budowali na dywanie.

Wyobraźnia duńskiego stolarza

Legoland Billund otwarto w 1968 r. To pierwszy park Lego na świecie, a jego powstanie było naturalnym przedłużeniem historii firmy. Ole Kirk Christiansen – stolarz, który zaczął od drewnianych zabawek – stworzył markę, która zmieniła świat dziecięcej wyobraźni. A Billund, mała miejscowość w Jutlandii, stała się jej sercem.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 16 kwietnia 2026; Aktualizacja 16 kwietnia 2026;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij