Karpacz
Anomalia grawitacji przy Strażackiej

Autor: Marek Nowak
Patrzący mają wrażenie, że droga opada tu łagodnie w kierunku rzeki. Tymczasem samochody z wyłączonym silnikiem same podjeżdżają pod górę, deszczówka czy woda z topniejącego śniegu – płyną do góry...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Marek Nowak
Karpacz. Anomalia grawitacji przy Strażackiej
Wiele jest takich głazów w Karpaczu, a oznaczają ciekawe miejsca. Tu rysunek przedstawia rzeczone jabłko, które spadło na głowę wielkiego uczonego.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kiedy ponad 300 lat temu Isaac Newton odpoczywał w sadzie i słynne jabłko spadło mu na głowę, to nie przypuszczał, że od odkrytego wtedy przez niego prawa grawitacji będzie można znaleźć pewne wyjątki.

Tak zaczyna się opis umieszczony na tablicy ścieżki dydaktycznej i oznaczony głazem. Wiele jest takich w Karpaczu, a oznaczają ciekawe miejsca. Tu rysunek przedstawia rzeczone jabłko, które spadło na głowę wielkiego uczonego.

?są jednak na Ziemi takie miejsca, w których jej (grawitacji) prawa nie działają tak jak wszędzie. Są to Gold Hill w Kanadzie, miejsce w prowincji Gansu w Chinach, w Languedoc we Francji, czy też niedaleko letniej rezydencji papieży nad Jeziorem Albańskim na Via del Laghi we Włoszech ? czytam dalej.

Anomalia grawitacji. Takie właśnie niezwykłe zjawisko można zaobserwować w Karpaczu na ulicy Strażackiej idąc od ulicy Karkonoskiej w kierunku ?Dzikiego Wodospadu? , jeszcze przed mostem na Łomnicy. Patrzący mają wrażenie, że droga opada tu łagodnie w kierunku rzeki. Tymczasem samochody z wyłączonym silnikiem same podjeżdżają pod górę, deszczówka czy woda z topniejącego śniegu płyną do góry…  Można zabawić się piłeczką tenisową? Co myślę? Niosłem tędy plecak i narty… Było pod górę!

Przewodnicy sudeccy od wielu już lat, kiedy przyjeżdżają w to miejsce z autokarami z turystami, proszą kierowców autobusów o wyłączenie w tym miejscu silnika, a następnie wrzucenie jałowego biegu. Jakież jest zaskoczenie wśród wszystkich, kiedy to po chwili pojazd powoli, a później nieco szybciej sam podjeżdża pod górę. 

Tu koniec informacji z tablicy. Zostajemy w przekonaniu, że jesteśmy w miejscu niezwykłym. Tymczasem… może to tylko iluzja?  Podobno brak punktu odniesienia utrudnia ocenę, czy droga w tym miejscu wznosi się, czy opada. Zbadano co prawda, że istnieje tu strefa anomalii, w której grawitacja jest mniejsza o 4 proc. niż zwykle w okolicy, ale czy to wystarczy, bu dźwignąć cały autokar?

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 31 stycznia 2014; Aktualizacja 8 lutego 2014;
 

Komentarze: 1

    rycymski, 31 stycznia 2014 @ 20:00

    A ja mam taki obrazek do tematu :) Taki bardziej w stylu pop!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij