Alibey Adasi
Jak odkrywałem tę egejską wyspę

Najciekawsza część wyspy znajduje się tuż przy niewielkim porcie rybackim. W większości cumują w nim małe łodzie rybackie. To na nich miejscowi rybacy wypływają na połów na wody pobliskiej zatoki.
fot: Jerzy Niemociński
Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
Pracy rybaków przyglądały się również miejscowe koty, które za swoje towarzystwo oczekiwały wdzięczności w postaci rzuconej mi do zjedzenia ryby.
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę
  • Alibey Adasi. Jak odkrywałem tę egejską wyspę

Jednym z miejsc coraz liczniej odwiedzanych na tureckim wybrzeży Morza Egejskieg jest mała wyspa Alibey Adasi, zwana też Cunda.

Znajduje się ona, w północno-zachodniej części Morza Egejskiego, w niewielkiej cieśninie oddzielającej stały ląd od greckiej wyspy Lesbos. Ma ona zaledwie 23 km kw. powierzchni i zamieszkuje ją jedynie ok. 4 tys. osób. Na Cundę można wjechać samochodem, gdyż z miejscowości Ayvalik wiedzie na nią kilkukilometrowa grobla z dwupasmową szosą i most.

Uroki rybackiego portu

Najciekawsza część wyspy Alibey Adasi znajduje się tuż przy niewielkim porcie rybackim. W większości cumują w nim małe łodzie rybackie. To na nich miejscowi rybacy wypływają na połów na wody pobliskiej zatoki. Spacerując po nadmorskiej promenadzie, przyglądałem się ich pracy, gdy po powrocie z morza wyładowywali złowione ryby i owoce morza. W większości produkty te trafiały do pobliskich tawern usytuowanych przy nabrzeżu lub w głębi wyspy. Z podziwem obserwowałem, jak po każdym rejsie rybacy przeglądali i naprawiali porwane sieci. Jest to żmudne zajęcie, wymagające – moim zdaniem – dużej cierpliwości. Pracy rybaków przyglądały się również miejscowe koty, które za swoje towarzystwo oczekiwały wdzięczności w postaci rzuconej mi do zjedzenia ryby.

Promy z Lesbos

Podczas spaceru po promenadzie doszedłem do molo, znajdującego się w dalszej części portu. Cumowały przy nim większe kutry rybackie. Nieopodal była też niewielka lokalna stocznia remontowa. Oprócz rybackich łodzi w porcie kotwiczyło też kilka niewielkich stateczków wożących turystów w rejsach przybrzeżnych. Raz dziennie do molo przypływał prom samochodowy z wyspy Lesbos, która oddalona jest o zaledwie 16 km. Połączenie z tą grecką wyspą obsługuje dwóch przewoźników, a rejs trwa ok. półtorej godziny. Gdy pasażerowie opuszczali prom, spokojny port momentalnie zmieniał się w gwarne i ruchliwe miejsce, a w tawernach przybywało gości.

Port i nadmorska promenada na Cundzie są ulubionymi miejscami spacerów turystów. Mieszczą się tu tawerny i kawiarnie, w których można miło spędzić czas przy tureckiej kawie lub lampce lokalnego wina. Chętnie odwiedzają je nie tylko turyści, ale także mieszkańcy wyspy. Większość gości, korzystając z ciepłego klimatu, wybiera stoliki w letnich ogródkach, z których doskonale można obserwować to, co dzieje się w porcie i na promenadzie.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 15 czerwca 2022; Aktualizacja 15 czerwca 2022;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij