Kandy
Sankturium Zęba, najświętsze na Cejlonie

Na północnym brzegu jeziora Muhada Wewa znajduje się Świątynia Zęba, najważniejsze sanktuarium buddyjskie na Cejlonie. To właśnie tutaj przechowuje się najświętszą relikwię – ząb samego Buddy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Kandy. Sankturium Zęba, najświętsze na Cejlonie
Świątynia Zęba jest bardzo dobrze strzeżona przez policję. Była tu bowiem w przeszłości próba zamachu na nią ze strony Tamilskich Tygrysów. Wszyscy, także zagraniczni turyści, wchodzący na teren zespołu świątynnego, podlegają dokładnej kontroli.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Na północnym brzegu jeziora Muhada Wewa w mieście Kandy znajduje się Świątynia Zęba, najważniejsze sanktuarium buddyjskie na Rajskiej Wyspie, jak od wieków określany jest Cejlon czy inaczej Sri Lanka.

Religia buddyjska dotarła tu wcześnie. Legenda głosi, że sam wielki Siddhartha Gautama (ok. 560-480 p.n.e.), indyjski książę z północnych Indii, który osiągnął najwyższe „oświecenie” – bodhi przebywał na wyspie jako wędrowny kaznodzieja. Natomiast historycznym faktem jest stworzenie kolebki cejlońskiego buddyzmu w 247 r. p.n.e. w Mihintale, 13 km od pierwszej historycznej stolicy wyspy, Anuradhapury, przez Mahindę, syna indyjskiego cesarza Asioki.

Święty Ząb, czczony jako Buddy, to również legenda. Zgodnie z nią pochodzi ze stosu, na którym spalono zwłoki wielkiego myśliciela, a na Cejlon przemyciła go w średniowieczu, ukryty we włosach, syngalezka księżniczka. Tyle, że biorąc pod uwagę wielkość i kształt tego zęba, na pewno nie należał do człowieka. Nie ma to jednak wpływu na kult, zresztą ząb nie jest publicznie pokazywany. A celem pielgrzymek nie jest oglądanie go, lecz modły.

Świątynia Zęba jest bardzo dobrze strzeżona przez policję. Była tu bowiem w przeszłości próba zamachu na nią ze strony Tamilskich Tygrysów. Wszyscy, także zagraniczni turyści, wchodzący na teren zespołu świątynnego, podlegają dokładnej kontroli. Łącznie z rewizją osobistą w osobnych kolejkach dla kobiet i mężczyzn. Główna Świątynia – Dalada Maligava, to solidny murowany gmach ze spadzistymi dachami, zbudowany w początkach XIX w., częściowo na XVI-wiecznych fundamentach. Prowadzi do niego od bramy długa aleja, na końcu której jest ponowna kontrola wchodzących.

Wewnątrz, na kilku poziomach, są kaplice, w tym główna – z sanktuarium. Przed nim składane są na kamiennym stole ofiarne kwiaty. W kaplicach i innych pomieszczeniach dominują posągi Buddy, widzimy też wiele ozdób, m.in. całe, potężne kły słoni. Ale nie wszędzie atmosfera jest podniosła. W niektórych miejscach, nawet tuż koło głównego sanktuarium, przypomina nieco… piknik. Siedzący na podłodze pątnicy modlą się żarliwie, ale także posilają. W innej kaplicy widzę, jak odkurzający złociste święte posągi  Buddy mnich, wali je po prostu szmatą… po głowie.

Zespół świątynny obejmuje znaczną powierzchnię nad jeziorem. Znajdują się na niej także mniejsze świątynie i kaplice, klasztor z  mnichami w szafranowych szatach, są stupy – kultowe wieże buddyjskie, hinduistyczna świątynia Maha-Vishnu-Devale, a nawet… kościół chrześcijański w stylu gotyckim. To pamiątka z czasów kolonializmu, pasująca w tym miejscu tak, jak pasowałby np. meczet z wysokim minaretem na Jasnej Górze lub na Wawelu. Ale w dziedzinie religii Lankijczycy są bardzo tolerancyjni. Jak mnie zapewniano, bez względu na wyznanie i boga, czy bogów, do których się modlą, wszyscy świętują także uroczystości sąsiadów – innowierców. buddystów, hinduistów, chrześcijan, a nawet, równie jak ci ostatni stosunkowo nielicznych mahometan, obchodząc np. wraz z nimi ramadan.

Największym świętem, którego skala przekracza bramy zespołu Świątyni Zęba, jest Perahera – pochód m.in. z ubranymi w specjalne, ozdobne kapy, pokrywające także głowy – z otworami na oczy i trąby, słoniami. Nie jest to jednak tylko tutejsza specjalność. Z Peraherą w Kandy konkuruje podobne święto w Kataragamie, procesje w Kolombo czy Udappuwa w Chilaw, 100 km na północ od stolicy, gdzie  clou programu jest chodzenie po rozżarzonych węglach.

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij