Lima
Tanio i bezpiecznie w dzielnicy Miraflores

Podróżnicza poczta pantoflowa to nieoceniona pomoc na każdej wyprawie. Dzięki nej wiem na przykład, że w Limie najtaniej zatrzymać się w Miraflores, a taksówka nie powinna być droższa niż 6 soles.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Kiełtyka
Lima. Tanio i bezpiecznie w dzielnicy Miraflores
To najnowocześniejsza i najbogatsza część miasta, po ulicach pędzą tutaj drogie kabriolety, młodzi Peruwiańczycy przechadzają się z deskami surfingowymi pod ramieniem, restauracje i domy handlowe pękają w szwach.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Podróżnicza poczta pantoflowa to nieoceniona pomoc na każdej wyprawie. Spotkani po drodze ludzie dają najlepsze rekomendacje. Gdzie tanio spać, gdzie dobrze zjeść, co sobie darować i co bezwzględnie trzeba zobaczyć.

Oczywiście coś, co dla innych jest rajem, dla mnie można okazać się piekłem, ale i tak takie rady często są o wiele lepsze niż  widomości z przewodnika. Dzięki podróżniczej poczcie pantoflowej wiem, że w Limie najtaniej zatrzymać się w Miraflores, a taksówka tam nie powinna być droższa niż 6 soles.

Nowocześnie, ale tanio

Miraflores to nowa część miasta Lima, stolicy Peru, wznosząca się na zboczu stromego klifu, zabudowana wysokimi biurowcami, restauracjami, domami handlowymi i… tanimi hostelami. To najnowocześniejsza  i najbogatsza część miasta, po ulicach pędzą tutaj drogie kabriolety, młodzi Peruwiańczycy przechadzają się z deskami surfingowymi pod ramieniem, restauracje i domy handlowe pękają w szwach.

Miraflores jest tak różne od Cuzco czy Arequipy, że aż trudno uwierzyć, że  jestem nadal w tym samym Peru. Spacerując tutejszymi tętniącymi życiem ulicami, docieram do zielonych ogrodów ulokowanych na skarpie tuż nad Oceanem Spokojnym.

Zachód słońca i knajpki na plaży

Wieczorami zbierają się tutaj prawdziwe tłumy, podziwiając spektakularne zachody słońca, kiedy żółta kula zmienia kilkakrotnie barwę, by malowniczo utonąć w wodzie. Żeby dostać się na tutejszą piaszczystą plażę, ciągnącą się wzdłuż wybrzeża  Costa Verde (Zielone Wybrzeże), najpierw trzeba skorzystać z długich schodów wzdłuż klifów a potem przejść jeszcze drewnianym mostem znajdującym się nad ruchliwa szosą. Plaża jest długa ale wąska i bardzo głośna, hałas od  przejeżdżających tuż obok samochodów nie ustaje ani na chwilę.

Przeważnie pływają tu surferzy, korzystając z dużych fal. Do kąpieli, mieszkańcy Limy wybierają plaże na południu miasta ponieważ morze jest tam mniej zanieczyszczone a i fale są przyjaźniejsze. Na pewno najbardziej charakterystycznym budynkiem nabrzeża jest duże, białe, drewniane molo zakończone okrągłym budynkiem. To restauracja La Rosa Nautica, jedna z najlepszych w mieście, słynąca z wyśmienitych dań z owoców morza.

Na zakupy

Wieczorem wybieram się na zakupy do najpopularniejszego domu handlowego w mieście. Budynek ulokowany jest… na półce skalnej zawieszonej tuż nad wodami oceanu. Ponieważ nie przykrywa go dach, można obserwować robiących zakupy ludzi, stojąc na pobliskim klifie.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij