Siem Reap
Brama do Angkor, królestwa Khmerów

Kariera Siem Reap jest zrozumiała. Stanowi ono bramę do zabytków średniowiecznego królestwa Khmerów, które znajdują się w odległości od paru, do maksymalnie 50 km od centrum miasta. Aby zobaczyć te najważniejsze można więc przylecieć tylko tutaj.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudzinski
Siem Reap. Brama do Angkor, królestwa Khmerów
Siem Reap, mimo dużego międzynarodowego ruchu turystycznego, pozostaje miastem prowincjonalnym.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Samolot ląduje miękko. Szybko załatwiamy wizy, odbieramy bagaże i już jesteśmy w Kambodży. W porcie lotniczym Siem Reap, bramie do średniowiecznego królestwa Khmerów ? Angkor, jednego z najsłynniejszych zabytkowych zespołów świata.

Zwiedzanie zabytków Angkoru i jego okolic mam jednak jeszcze przed sobą. Na razie czekają mnie pierwsze kroki na ziemi kambodżańskiej i krótkie poznawanie Siem Reap. To niewielkie miasto nad rzeką o tej samej nazwie wpadającą do wielkiego jeziora Tonle Sap. A także główne  miasto jednej z 20 kambodżańskich prowincji, również Siem Reap. Od czasu uruchomienia niedawno do jego portu lotniczego międzynarodowych połączeń, ośrodka rozwijającego się niezwykle dynamicznie.

Chcesz zwiedzić Angkor, przyleć do Siem Reap

Na bezpłatnym planie miasta, jaki otrzymałem na lotnisku, doliczyłem się 125 hoteli ? a dalsze, w budowie, widziałem po drodze. Niezliczone restauracje, bary i kawiarnie. 9 buddyjskich świątyń oraz jeden kościół chrześcijański, 4 szpitali i klinik, 4 bazary. Jest tu również Muzeum Narodowe Angkor. Ta kariera Siem Reap jest zrozumiała. Stanowi ono bowiem rzeczywiście bramę do zabytków średniowiecznego królestwa Khmerów, które znajdują się w odległości od paru, do maksymalnie50 km od centrum miasta. To najciekawsze miejsce w Kambodży, w której po krwawych, zbrodniczych rządach Czerwonych Khmerów, pozostało niewiele zabytków. Aby zobaczyć te najważniejsze można więc przylecieć tylko tutaj. A jeżeli ktoś zechce odwiedzić także współczesną, od 1666 roku, stolicę kraju ? Phnom Penh, to dzielące te miasta około300 kmmoże pokonać tylko raz, a nie dwa.

Brama do rezerwatu archeologicznego

Siem Reap, mimo dużego międzynarodowego ruchu turystycznego, pozostaje miastem prowincjonalnym. Położone jest, jak już wspomniałem, nad niewielką rzeką, z którą krzyżuje się główna ulica, a zarazem odcinek Drogi Narodowej nr 6 łączącej Siem Reap ze stolicą. Są tu również dwie główne ulice poprzeczne: bulwar Sivatha i nadrzeczna aleja Pokambor oraz dwa ronda. Centrum miasta zawarte między Rezydencją Królewską przy skrzyżowaniu National Road No. 6 i Pokambor Avenue oraz zbiegiem nad brzegiem rzeki wspomnianych dwu arterii poprzecznych, obejmuje m.in. dwa duże bazary: Center Market ?Phsar Kandal? i Old Market ?Phsar Chas?. Oba warto odwiedzić, oferują bowiem po rozsądnych cenach mnóstwo różnorodnych towarów oraz niezliczone pamiątki. Tuż za tak nakreślonymi granicami ścisłego centrum, z jednej strony znajduje się wspomniane już Angor National Museum, z drugiej zaś, po obu stronach niewielkiej ulicy, dwa nocne bazary: Noon Night Market i Angor Night Market. Również warte odwiedzenia.

Buddyjskie świątynie i turystyczne realia

Większość buddyjskich świątyń stoi na lewym, wschodnim brzegu rzeki. Jest przez nią aż 10 mostów. Trzy świątynie: Wat Preah Polanka, Wat Preah An Kau Sa i An Kau Sey znajdują się w pobliżu siebie. Natomiast hotele, chociaż stoją we wszystkich częściach miasta, najliczniej zlokalizowane są przy Drodze Narodowej Nr 6, prowadzącej także ? z odgałęzieniem, na lotnisko odległe zaledwie o kilka kilometrów. I budowane są przy niej kolejne. Są to w większości hotele nowe, o dobrym standardzie, z basenami pod palmami, sprawną obsługą,  niezłą kuchnią itp. A kto z gości hotelowych chce spróbować bardziej egzotycznej kuchni lokalnej to obok lub po drugiej stronie ulicy znajdzie tanie jadłodajnie oraz sklepiki. Z płaceniem nie ma problemów. Dolary amerykańskie są bowiem, obok kambodżańskich rieli, równoległą walutą oficjalną. W miejscach odwiedzanych przez turystów ? mogą to być także małe sklepiki ? ceny wykazywane są w dolarach. Płaci się nimi wszędzie z tym, że ewentualną resztę z ostatniego dolara otrzymuje się w miejscowej walucie, gdyż amerykańskich centów nie ma w obiegu. Ale można ją wydać przy najbliższej okazji.

Trochę egzotycznych atrakcji

Są tu także inne obiekty i miejsca warte odwiedzenia.  Między centrum i lotniskiem zlokalizowana jest Kambodżańska Wioska Kulturalna ? Cambodia Cultural Village. W południowej części miasta, tuż obok jego ścisłego centrum, znajduje się jedna z placówek Artisans Angkor. Jest to, usytuowane w ładnym ogrodzie porośniętym palmami i krzewami, Centrum Rzemiosła Artystycznego. Szkoła, w której młodzi artyści i artystki uczą się rzeźby w drewnie i kamieniu oraz wyrabianiu estetycznych pamiątek ze skóry, włókien, metalu, drewna itp. Można ich obserwować podczas pracy, w miejscowym sklepie kupić te pamiątki, a także wypić, zjeść coś lub po prostu odpocząć w miejscowej kawiarence.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij