Małe Pieniny
Z Jaworek do schroniska pod Durbaszką

Pięknie utrzymany obiekt, przed nim wiele ławek i zadaszenie. Piękne kwiaty i różnorodne rośliny, oraz sympatyczny gospodarz krzątający się po tarasie. Za budynkiem miejsce na ognisko, boisko.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Małe Pieniny. Z Jaworek do schroniska pod Durbaszką
Ciągle coś się dzieje wokół budynku, aby podnieść jego standard. Dziś to Górski Ośrodek Szkolno-Wypoczynkowy i filia MDK ?Dom Harcerza? w Krakowie.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Trasa z Jaworek do Górskiego Ośrodka Szkolno-Wypoczynkowego ?Pod Durbaszką? to najpiękniejsza z pienińskich tras. Wiele razy bywałam w Pieninach i przeszłam wszystkie ścieżki, a na tę nie trafiłam z błahego powodu?

Brak było jakiegokolwiek oznakowania. Nie jest to szlak turystyczny, więc nie był zaznaczony na mapach. W nowych wydaniach zaznaczono jako ścieżkę rowerową. Na dole jest już ładna duża tablica informacyjna, więc nie sposób jej nie zauważyć. Idąc grzbietem z Wysokiej, w dwóch punktach zobaczymy pięknie wykonane w drewnie drogowskazy. Kiedy ich nie było, nie wiadomo w którym miejscu należało zejść, bo żadnej widocznej ścieżki nie można było znaleźć. Szło się po prostu w dół po łące. Pewnie tak miało być w moim przypadku  ? to zostało na deser?

Owce wróciły na hale

W Jaworkach przy szałasie Homole (karczmie) jest parking. Jadący busem ze Szczawnicy mogą poprosić kierowcę, aby stanął pod wejściem na Durbaszkę. Pod schronisko nie ma wjazdu samochodem. Prowadzi do niego wygodna, szeroka, szutrowa droga. Podejście trwa około godziny. Nie jest ciężko bo droga jest dobrze wyprofilowana. Zakosami wznosi się między halami, na otwartym terenie i to jest ten urok trasy. Po obu stronach drogi wznoszą się pojedyncze fantazyjne skałki. Po prawej stronie stoi duża bacówka, a wokół pasą się stada owiec. Latem jest to codzienny widok. Od kiedy górale dostali dotacje z UE, powstało w Pieninach wiele bacówek. Dodaje to uroku tym pięknym terenom, a i żętycy można się napić.

Pięknie i bezalkoholowo

Powyżej bacówki, po lewej stronie wyłania się dolna stacja skromnego wyciągu narciarskiego. Po prawej już widać fragment schroniska. Gdy podeszłam bliżej zostałam zauroczona. Pięknie utrzymany obiekt, przed nim wiele ławek i zadaszenie. Piękne kwiaty i różnorodne rośliny, oraz sympatyczny gospodarz krzątający się po tarasie. Za budynkiem miejsce na ognisko, boisko. Z tarasu niepowtarzalna panorama Beskidu Sądeckiego, widok na Pasmo Radziejowej z wieżą na Przechybie. Wewnątrz też miło. Jest to jedyne (!!!) schronisko, w którym nie podaje się piwa, a informacja o tym umieszczona jest w widocznym miejscu. Jak widać schroniska mogą funkcjonować bez alkoholu. Pamiętam takie czasy, a było to ze trzydzieści lat temu. Później niewinnie wprowadzono piwo bezalkoholowe, a później? już wszystko.

Pasterze i harcerze

Ośrodek usytuowany jest na wysokości 850 m n.p.m. na północnych stokach Durbaszki (942 m n.p.m. ) w Małych Pieninach. Historia schroniska pod Durbaszką jest dość ciekawa. Przed wojną hale Małych Pienin były uprawiane przez ludność łemkowską. Kiedy po wojnie wypędzono Łemków, postanowiono urządzić tu „centrum wypasu owiec”.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 6 października 2015; Aktualizacja 12 października 2015;

Komentarze: 1

    Artur, 23 lipca 2018 @ 19:00

    W schronisku „Koliba” w Bieszczadach też nie ma piwa – decyzja właściciela-Politechniki Warszawskiej.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!