Lizbona
Miłość od pierwszego wejrzenia

Lizbona najdokumentniej oddaje wszystkie wielce oryginalne cechy Portugalii, mocno odróżniające ten kraj względem sąsiedniej Hiszpanii, od której mimo bliskości językowej, jest jakże nadspodziewanie (!) odmienna.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: ARO
Lizbona. Miłość od pierwszego wejrzenia
I taka jest moja Lizbona. Miasto które pokochałem od pierwszego wejrzenia. Najsmutniej piękne miasto świata.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Lizbona, stolica i największe miasto Portugalii, usytuowane na południowo-zachodnim ekstremum Europy, leży w zatoce u ujścia Tagu do Oceanu Atlantyckiego.

Płynący z głębi Hiszpanii potężny ten ciek, przy ponad 1000 km najdłuższa rzeka Półwyspu Iberyjskiego, wpada tutaj do Atlantyku w formie estuarium, na krótko przed tym rozlewając się w tzw. Słomiane Morze, Mar da Palha, żeby niebawem ponownie przybrać na ostatnim odcinku postać lejka. Miasto rozciągnięte jest na wielu kilometrach wzdłuż prawego (północnego) brzegu rzeki, stopniowo wznosząc się na łagodnie wyrastające nad nim wzgórza. Lewą (południową) stronę zajmują stołeczne suburbia o różnym statusie administracyjnym (np. Almada, Barreiro, Cacilhas, Seixal). Oba brzegi połączone są dwoma mostami, tj. Ponte 25 de Abril od zachodu i Ponte Vasco da Gama od wschodu, a także statkami kursującymi przez Tag, w samej Lizbonie odprawianymi z trzech terminali rzecznych (Terreiro do Paço, Cais do Sodré, Belém).

Alfama, Baixa, Bairro Alto

Portugalska stolica to miasto wyjątkowe już z samej swej topografii. Na jego centrum składają się trzy wyraźnie zarysowane części (Alfama, Baixa, Bairro Alto). Alfama, ulokowana między Castelo de S?o Jorge a brzegiem Tagu, od strony wschodniej, jest najstarszą dzielnicą Lizbony, istniała już bowiem w czasach rzymskich i arabskich. Pobudowana na skale wypełniona jest labiryntem wąskich, krętych i spadzistych średniowiecznych uliczek. Charakter nieco zbliżony ma zajmujące przeciwległą stronę śródmieścia Górne Miasto (Bairro Alto). Pomiędzy nimi rozciąga się w płaskiej kotlinie Dolne Miasto (Baixa de Lisboa, Cidade Baixa).

Wzniesione planowo po gigantycznym trzęsieniu ziemi 1755 roku, które zniszczyło niemal całe dotychczasowe miasto, jest ono nacechowane geometryczną siatką prostych i równych ulic, komponujących się w czytelne i przejrzyste kwartały, czym generuje skrajny wręcz kontrast w stosunku do dwóch pozostałych śródmiejskich dzielnic. Jego twórca, Marqu?s de Pombal, nie zezwolił na stawianie tutaj kościołów czy pałaców, lecz kamienic mieszczańskich z lokalami sklepowymi różnych rzemiosł (do czego nawiązują nazwy ulic, jak Rua Áurea, Rua da Prata, Rua dos Sapateiros).

Również dziś Baixa jako dzielnica bankowo-zakupowa pełni rolę komercyjnego serca miasta. Główny trakt w Baixa, czyli Rua Augusta, łączy na długości około pół kilometra dwa naczelne stołeczne place, którymi są na południu Praça do Comércio (Terreiro do Paço) a na północy Praça do Rossio (Praça de Dom Pedro IV). W bardzo bliskim otoczeniu tego drugiego znajdują się jeszcze dwa inne główne place śródmiejskie, mianowicie Praça da Figueira oraz Praça dos Restauradores (skąd wybiega reprezentacyjna Aleja Wolności).

Z promu do Barreiro

Wczesny poranek, ledwie zaczyna świtać. Z hoteliku zlokalizowanego w samym centrum miasta, gdzieś w rejonie Rossio-Figueira, postawiony na nogi filiżanką café com leite, zbiegam Baixą, prawie jeszcze ciemną i kompletnie pustą, prosto w dół, na Terreiro do Paço, na tamtejszy dworzec rzeczny, z którego odbijają promy do Barreiro na lewy brzeg Tagu.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 5 maja 2018; Aktualizacja 17 maja 2018;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij