Paryż
Na wzgórzu Montmartre

Montmartre jest – moim zdaniem – najbardziej malowniczą dzielnicą Paryża. W obręb miasta włączono ją w 1860 r. jako osiemnasty okręg paryski. Od tego czasu było to ulubione miejsce paryskiej bohemy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Paryż. Na wzgórzu Montmartre
Pod fasadę kościoła poprzedzoną arkadowym portykiem prowadzą z dołu szerokie schody. Dla leniwych kursuje naziemna kolejka wagonikowa. Już z daleka widać dwa konne posągi z postaciami króla Ludwika IX Świętego i Joanny d?Arc.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Montmartre jest ? moim zdaniem ? najbardziej malowniczą dzielnicą Paryża. W obręb miasta włączono ją w 1860 r. jako osiemnasty okręg paryski. Od tego czasu było to ulubione miejsce paryskiej bohemy. 

Montmartre leży na wapiennym wzgórzu o wysokości 130 m. Według legendy nazwa pochodzi od słów Mons Martyrum upamiętniających wydarzenie z  272 r. n.e.: to tutaj miał być ścięty pierwszy biskup Paryża, św. Dionizy.

Na wzgórzu wznosi się Sacré-C?ur ? Bazylika Świętego Serca. Kiedy w 1870 r. wojska pruskie oblegały miasto, paryżanie ślubowali, że jeżeli uda się Francji wyzwolić od okupanta, zbudują bazylikę pod wezwaniem Serca Jezusowego. Tak więc w 1873 roku rozpoczęto budowę. Zgromadzenie Narodowe ogłosiło konkurs na projekt bazyliki. Zwyciężył architekt Paul Abadie. Datki zbierano we wszystkich parafiach francuskich. Konsekracja odbyła się dopiero w 1919 r.

Bazylika zbudowana jest w mieszanym stylu romańsko-bizantyjskim. Ma jedną wielką kopułę i cztery mniejsze. Z tyłu znajduje się dzwonnica o wysokości 84 m, a na niej jeden z największych dzwonów na świecie, ważący 19 ton. Dzwon nazwano Savoyarde, na cześć jego fundatorów hrabiów Sabaudii. Na kopułę bazyliki prowadzą 234 schody i wejście jest płatne. Z góry jest bardzo ładny widok na całe miasto.

Pod fasadę kościoła poprzedzoną arkadowym portykiem prowadzą z dołu szerokie schody. Dla leniwych kursuje naziemna kolejka wagonikowa. Już z daleka widać dwa konne posągi z postaciami króla Ludwika IX Świętego i Joanny d?Arc. Wnętrze kościoła jest bardzo bogate w dekoracje malarskie i mozaikowe. Stąd można zejść do krypty.

Spod bazyliki należy przejść na Place du Tertre. Jest to dawny plac komunalny leżący w samym sercu Montmartre, który cały czas tętni życiem. Mieni się tysiącami kolorów? sklepiki, stragany, stanowiska malarzy, kawiarnie? Między bazyliką a Placem Tertre jest kościół Saint Pierre de Montmartre. Jest on pozostałością po znajdującym się tu kiedyś opactwie benedyktynów.

Warto wiedzieć

Poniżej Placu Tertre znajduje się muzeum Salvadora Dali mieszczące ponad 300 jego prac.
Ze wzgórza można zejść fajnymi schodami wzdłuż kolejki. Na Placu Blanche znajduje się słynny kabaret Moulin Rouge. Został założony w 1889 r. Nad wejściem wznosi się czerwony młyn.
Spacer po dzielnicy Montmartre kończymy przy słynnym placu? Pigalle. W dzień to spokojne miejsce, lecz wieczorową porą zaczynają pulsować neony sex-shopów i kwitnie życie nocne.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    kkociubka, 15 grudnia 2010 @ 17:47

    A ja się nie zgodzę, że najbardziej malowniczą. To nie jest akurat Paryż, który pokochałam. Jasno trzeba powiedzieć, że północne rejony Paryża są dla turystów spragnionych mocniejszych wrażeń. Tam też są tańsze hotele, w których najczęściej zatrzymują się Polacy. Więcej tu kolorowych, panienek nie brak o jakiejkolwiek porze dnia – w nocy tam nigdy nie byłam – lepiej dobrze pilnować torebki i generalnie nie rzucać się w oczy. Ze słynną bohemą sprzed lat nie ma to nic wspólnego. Na Montmartre lepiej patrzeć z Courbevoie. Widok wystarczy.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij